Amerykańskie statki wychodzą z Zatoki Perskiej. To jeszcze nie oznacza odblokowania Ormuzu

4 maja dwa statki handlowe pod banderą USA bezpiecznie przeszły przez cieśninę Ormuz i opuściły Zatokę Perską. Chodzi o chemikaliowiec CS Anthem, zarządzany przez Crowley Maritime, oraz statek ro-ro Alliance Fairfax, eksploatowany przez Maersk Line, Limited. Przejścia odbyły się w ramach amerykańskiej operacji „Project Freedom”.

To ważny sygnał, ale jeszcze nie dowód na odblokowanie cieśniny. Przejścia odbyły się przy wsparciu sił USA, a w rejonie Ormuzu nadal działają niszczyciele rakietowe US Navy.

Dwa statki to nie przełom, lecz wyjątek

Crowley Maritime, zarządzający statkiem CS Anthem, poinformował, że jednostka bezpiecznie przepłynęła przez cieśninę Ormuz. Firma nie podała szczegółów trasy ani w jaki sposób zabezpieczyła to przejście. W obecnych warunkach to zrozumiałe, bo informacje o ruchu statków pod banderą USA w tym rejonie mają znaczenie operacyjne.

Tego samego dnia Zatokę Perską opuścił Alliance Fairfax, statek ro-ro przewożący pojazdy pod banderą USA. Maersk przekazał, że przejście było możliwe dzięki bezpośredniej asyście amerykańskich sił zbrojnych.

Jeżeli te informacje się potwierdzają w pełnym zakresie, mamy do czynienia nie z otwarciem szlaku, lecz z pojedynczymi, starannie przygotowanymi przejściami. Innymi słowy: Ormuz nie wrócił do normalnej pracy. Udało się wyprowadzić dwa statki.

„Project Freedom” i omijanie najgroźniejszego rejonu

Według dostępnych informacji operacja „Project Freedom” ma umożliwiać wyprowadzanie jednostek przez wody terytorialne Omanu, na południe od tradycyjnego systemu rozgraniczenia ruchu. Ma to tworzyć bezpieczniejszy korytarz dla statków, które od końca lutego pozostawały w Zatoce Perskiej.

Sytuację w rejonie Ormuzu dodatkowo zaostrzył incydent z 6 maja. Tego dnia siły USA ostrzelały i unieruchomiły irański tankowiec M/T Hasna w Zatoce Omańskiej. Według CENTCOM jednostka miała zignorować ostrzeżenia i próbować przełamać amerykańską blokadę irańskich portów. Ster tankowca został uszkodzony ogniem z 20-mm działka myśliwca F/A-18 Super Hornet, który wystartował z lotniskowca USS Abraham Lincoln.

Pokazuje to, że w rejonie Ormuzu nie chodzi już wyłącznie o wyprowadzanie statków handlowych z Zatoki Perskiej. Równolegle trwa egzekwowanie amerykańskiej blokady irańskich portów, co dodatkowo zwiększa ryzyko dla żeglugi w całym regionie.

Statki handlowe w systemie bezpieczeństwa USA

CS Anthem i Alliance Fairfax nie są przypadkowymi statkami w tej historii. Obie jednostki pływają pod banderą USA, dlatego ich bezpieczne przejście przez Ormuz było dla Waszyngtonu ważnym testem całej operacji. W obecnych warunkach Waszyngton pokazał przede wszystkim, że jest w stanie przeprowadzić własne statki przez Ormuz w asyście okrętów US Navy.

To nie są przypadkowe statki. Obie jednostki pływają pod banderą USA, a ich wyjście z Zatoki Perskiej miało znaczenie większe niż zwykły rejs komercyjny. W obecnych warunkach Waszyngton pokazuje przede wszystkim, że jest w stanie przeprowadzić własne statki przez Ormuz w asyście okrętów US Navy.

Cieśnina Ormuz pozostaje szlakiem wysokiego ryzyka

Cieśnina Ormuz może być formalnie otwarta, a jednocześnie pozostawać rejonem wysokiego ryzyka. Dla armatorów i firm ubezpieczeniowych liczy się nie tylko sam fakt przejścia, ale także ryzyko min, dronów, ataków na statki oraz obecność okrętów wojennych.

Dlatego dwa udane przejścia nie oznaczają jeszcze powrotu do normalnej żeglugi. Pokazują raczej, że statki można przeprowadzać przez Ormuz pojedynczo, po wcześniejszej koordynacji i przy wsparciu sił USA.

Wniosek: sukces taktyczny, nie koniec kryzysu

Wyjście CS Anthem i Alliance Fairfax z Zatoki Perskiej jest sukcesem organizacyjnym USA, ale nie dowodem na pełne odblokowanie cieśniny Ormuz. Dopóki kolejne przejścia wymagają specjalnej koordynacji i wsparcia okrętów US Navy, armatorzy będą traktować ten szlak jako rejon podwyższonego ryzyka.

Waszyngton pokazał, że potrafi przeprowadzić własne statki przez Ormuz. Nie pokazał jeszcze, że żegluga handlowa wróciła tam do normalnego rytmu.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *