Skutki trafienia pociskami w budowaną elektrownię jądrową w Iranie

Dwa dni po irańskim uderzeniu na bazę lotniczą USA Muwaffaq Salti w Jordanii amerykanie przeprowadzili kolejną falę ataków na Iran. W tym samym czasie Teheran poinformował, że pociski spadły na teren budowanej elektrowni jądrowej Darkhovin.
W artykule
Darkhovin trafiony podczas amerykańskiego odwetu
Amerykańskie uderzenia były odpowiedzią na opisywany przez nas atak z 17 lipca, w którym zginęli żołnierze Stanów Zjednoczonych. CENTCOM podał, że celem były między innymi siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej odpowiedzialne za uderzenie na bazę w Jordanii.
Organizacja Energii Atomowej Iranu poinformowała, że kilka pocisków spadło na teren budowanej elektrowni jądrowej Darkhovin w prowincji Chuzestan. Dostępne nagrania pokazują eksplozje i pożar w miejscu wskazywanym przez stronę irańską, jednak nie pozwalają określić skali uderzenia ani rozmiaru zniszczeń.
Strona amerykańska nie wymieniła Darkhovin wśród zaatakowanych celów. CENTCOM informował o uderzeniach w stanowiska dowodzenia, obiekty obrony przeciwlotniczej, infrastrukturę morską oraz miejsca wykorzystywane do przechowywania i odpalania rakiet oraz dronów. Strona amerykańska nie podała również ile ofiar śmiertelnych i rannych znalazło się wśród ludności cywilnej. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują, że eksplozje i pożary objęły również zabudowania położone w pobliżu elektrowni.
Nie wiadomo, czy elektrownia została celowo obrana za cel. Brakuje również danych pozwalających ustalić, czy pociski trafiły w powstające zabudowania, zaplecze inwestycji, czy jedynie teren położony w ich sąsiedztwie.
MAEA nie widzi zagrożenia radiologicznego
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej podała, że Darkhovin znajduje się na bardzo wczesnym etapie budowy. Podczas ostatniej wizyty inspektorów na terenie inwestycji nie było materiałów jądrowych.
Reaktor nie został jeszcze uruchomiony i nie znajduje się w nim paliwo. Z tego powodu MAEA nie widzi zagrożenia radiologicznego związanego ze zgłaszanym uderzeniem.
Dyrektor generalny agencji Rafael Grossi ponownie zaapelował jednak o powstrzymanie działań zbrojnych w pobliżu obiektów związanych z energetyką jądrową.
Skala uszkodzeń pozostaje nieznana
Budowę elektrowni rozpoczęto w grudniu 2022 roku. W Darkhovin ma powstać reaktor wodny ciśnieniowy o mocy około 300 MW.
Nie wiadomo, czy trafienia spowodowały poważniejsze szkody ani czy wpłyną na dalszą realizację inwestycji. Nie ma jednak informacji o uwolnieniu substancji promieniotwórczych.
Ponieważ na terenie obiektu nie było najprawdopodobniej materiałów jądrowych, uderzenie nie stworzyło zagrożenia radiologicznego. Sam fakt trafienia infrastruktury związanej z energetyką jądrową pozostaje jednak poważnym sygnałem ostrzegawczym. W przypadku czynnego reaktora skutki podobnego ataku mogłyby wykraczać daleko poza teren elektrowni.









