Bitwa pod Latarnią. Kanonada pod Wisłoujściem i dramat polskiej floty królewskiej

W lipcu 1628 roku, u ujścia Wisły, pod murami Twierdzy Wisłoujście, rozegrało się jedno z najważniejszych starć morskich wojny polsko-szwedzkiej. Bitwa pod Latarnią zakończyła się ciężkimi stratami floty królewskiej, ale sama twierdza pozostała niezdobyta, utrzymując kontrolę nad wejściem do portu gdańskiego.
W artykule
O tym ważnym epizodzie z dziejów polskiej obecności na morzu przypomnieli koledzy z Marynistyka Group, którzy po raz kolejny opublikowali ciekawy tekst wart odnotowania także na łamach Portalu Stoczniowego. To nie tylko historia dwóch utraconych okrętów, ale również opowieść o znaczeniu Wisłoujścia, Gdańska i walki o panowanie nad południowym Bałtykiem.
Kanonada nad Wisłą
W nocy z 5 na 6 lipca 1628 roku Szwedzi otworzyli ogień do polskich okrętów z przygotowanych wcześniej stanowisk artyleryjskich rozmieszczonych nad Wisłą. Kanonada szybko przyniosła ciężkie straty. Pociski i wywołane nimi pożary uderzyły w okręty floty królewskiej, która zaledwie rok wcześniej odniosła zwycięstwo w bitwie pod Oliwą.
Pod ogniem szwedzkiej artylerii zatopione zostały dwa polskie okręty: pinka Żółty Lew oraz galeon Święty Jerzy, pełniący rolę okrętu admiralskiego. Ten drugi osiadł na mieliźnie, po czym ogień objął jego kadłub i ostatecznie doprowadził do zatonięcia okrętu. Załogi pozostałych jednostek zdołały wycofać się w górę Wisły. To wydarzenie stało się jednym z najbardziej wymownych symboli lipcowego starcia pod Wisłoujściem.
Polegli dowódcy floty królewskiej
Straty nie ograniczyły się do okrętów. W wyniku ostrzału poległ admirał Herman Witte, zwany Fentrossem, a także kapitanowie Hieronim Teschke i Jan Kizero. Był to dotkliwy cios dla dowództwa floty królewskiej, która w krótkim czasie utraciła zarówno okręty, jak i doświadczonych oficerów.
Pozostałe jednostki zdołały wycofać się w górę rzeki. Najważniejsze było jednak to, że sama Twierdza Wisłoujście nie została zdobyta. Utrzymanie tego punktu oznaczało zachowanie kontroli nad strategicznym wejściem do portu gdańskiego.
Wisłoujście jako morska brama Rzeczypospolitej
Twierdza Wisłoujście przez stulecia pozostawała jednym z kluczowych punktów obronnych Gdańska. Jej położenie pozwalało kontrolować ruch statków na Wiśle i osłaniać dostęp do portu, który miał dla Rzeczypospolitej znaczenie gospodarcze i polityczne.
Bitwa pod Latarnią pokazuje, że walka o ujście Wisły była czymś więcej niż lokalnym epizodem wojny polsko-szwedzkiej. Była częścią rywalizacji o panowanie nad południowym Bałtykiem, o handel morski i o bezpieczeństwo jednego z najważniejszych portów tej części Europy.
Świadek dawnych zmagań o Bałtyk
Do dziś Twierdza Wisłoujście należy do najcenniejszych zabytków fortyfikacyjnych w Polsce. Jej mury, łączące elementy architektury gotyckiej, renesansowej i nowożytnych fortyfikacji bastionowych, są wyjątkowym świadectwem militarnej historii Gdańska i polskiego wybrzeża.
To miejsce nadal przypomina, że historia polskiej floty nie zaczyna się od współczesnych okrętów wojennych. Jej ważnym rozdziałem są również starcia pod Wisłoujściem, Oliwą i w rejonie gdańskiego portu, gdzie przez wieki ważyły się interesy Rzeczypospolitej na morzu.
Źródło: Marynistyka Group









