Chiński lotniskowiec Liaoning przeszedł przez Cieśninę Tajwańską. Pekin zwiększa presję

Chiński lotniskowiec Liaoning na Cieśninie Tajwańskiej stał się kolejnym sygnałem rosnącej presji Pekinu w regionie. Według Tajpej było to pierwsze takie przejście chińskiej grupy lotniskowcowej od grudnia ubiegłego roku. Dwa dni później chińskie okręty ponownie pojawiły się w rejonie Okinawy.
W artykule
Liaoning znów na Cieśninie Tajwańskiej
Ministerstwo obrony Tajwanu poinformowało 20 kwietnia, że 18 kwietnia lotniskowiec Liaoning przeszedł przez Cieśninę Tajwańską. Według tajwańskiego resortu obrony siły zbrojne prowadziły ścisły i ciągły nadzór nad sytuacją przez cały czas przejścia chińskiego zespołu. Opublikowano również fotografię przedstawiającą okręty chińskiej grupy lotniskowcowej.
Z punktu widzenia bieżącej sytuacji w regionie nie był to rutynowy incydent. Reuters podał, że było to pierwsze zgłoszone przez Tajwan przejście chińskiego lotniskowca przez ten akwen od połowy grudnia 2025 roku. Wówczas przez cieśninę miał przejść Fujian, czyli najnowszy chiński lotniskowiec.
Nie tylko pokaz bandery
Tajwan niemal codziennie informuje o aktywności sił zbrojnych Chińskiej Republiki Ludowej wokół wyspy. W ocenie władz w Tajpej jest to element stałej kampanii nacisku wobec demokratycznie wybranego rządu. W tym kontekście przejście lotniskowca Liaoning przez Cieśninę Tajwańską ma znaczenie wykraczające poza zwykły ruch okrętów. To sygnał polityczny, w którym lotniskowiec staje się narzędziem podkreślania obecności Pekinu.
Znaczenie tej sytuacji wzmacnia sam wybór jednostki. Liaoning jest najstarszym z trzech lotniskowców pozostających obecnie w służbie chińskiej marynarki wojennej. Mimo to Pekin nadal wykorzystuje go jako narzędzie nacisku politycznego.
Cieśnina Tajwańska pozostaje spornym akwenem
Obecność Liaoning ponownie przypomniała, że status Cieśniny Tajwańskiej pozostaje przedmiotem ostrego sporu politycznego i prawnego. Pekin utrzymuje, że posiada suwerenność nad tym akwenem. Stanowisko to odrzucają zarówno Tajwan, jak i Stany Zjednoczone, które uznają cieśninę za wody międzynarodowe.
Kilka dni przed przejściem Liaoning Chiny skrytykowały tranzyt japońskiego okrętu wojennego przez Cieśninę Tajwańską, określając ten krok jako „umyślną prowokację”. To istotny kontekst obecnych wydarzeń, pokazujący szybki wzrost napięcia nie tylko na linii Pekin-Tajpej, lecz także w relacjach Chin z Japonią.
Dwa dni później chińskie okręty znów przy Okinawie
Na tym sprawa się nie zakończyła. 22 kwietnia Reuters podał, że chińskie okręty przeszły między administrowanymi przez Japonię wyspami Yonaguni i Iriomote w prefekturze Okinawa. Według strony chińskiej zespół wracał z manewrów prowadzonych na wodach zachodniej części Pacyfiku.
Nie wygląda to na zwykły powrót z manewrów. Stało się to krótko po przejściu Liaoning przez Cieśninę Tajwańską oraz po ostrym sporze dyplomatycznym wokół tranzytu japońskiego okrętu wojennego. Widać więc, że Pekin coraz śmielej zaznacza swoją obecność na akwenach ważnych dla bezpieczeństwa Japonii i Tajwanu.









