Cieśnina Ormuz po rozejmie. Odwet USA, atak na Bahrajn i tankowiec

Po czwartkowym ataku na kontenerowiec Ever Lovely sytuacja w regionie gwałtownie się zaostrzyła. W ciągu kilkudziesięciu godzin Stany Zjednoczone odpowiedziały uderzeniem na cele w Iranie, Teheran zaatakował dronami Bahrajn, a w cieśninie Ormuz doszło do kolejnego ostrzelania statku handlowego.

Odwet CENTCOM-u

W piątek wieczorem Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), poinformowało o uderzeniu sześciu samolotów na cztery cele w Iranie: składy pocisków i dronów oraz nadbrzeżne stacje radarowe. To odpowiedź na czwartkowy atak na Ever Lovely, o którym pisaliśmy wcześniej.

Prezydent Donald Trump, pytany w Gabinecie Owalnym o odwet, odpowiedział krótko: „Przekonacie się”. Wcześniej nazwał czwartkowy atak Iranu „głupim” naruszeniem rozejmu.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział w odpowiedzi, że statki mają poruszać się wyłącznie trasami wyznaczonymi przez Teheran, a korzystanie z alternatywnych szlaków grozi konsekwencjami.

Iran uderza w Bahrajn

Wczesnym sobotnim rankiem Bahrajn poinformował o ataku irańskich dronów na swoje terytorium. Tamtejsze ministerstwo spraw zagranicznych nazwało to rażącym naruszeniem suwerenności i przywołało rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ numer 2817 z 2026 roku, zgłoszoną przez Bahrajn w imieniu państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej. To nie pierwszy taki przypadek – 11 czerwca odłamki po przechwyceniu irańskiego pocisku raniły jedenastoletnią dziewczynkę w Manamie.

Iran przyznał się do ataku, nazywając go działaniem defensywnym w odpowiedzi na amerykańskie naloty na irańskie instalacje radarowe. Sekretarz generalny Rady Współpracy Zatoki Perskiej ocenił, że Teheran systematycznie destabilizuje bezpieczeństwo regionu.

Wiceprezydent USA J.D. Vance ostrzegł Iran, że przemoc spotka się z przemocą…”. Reuters i Guardian podają jego wypowiedź w kontekście eskalacji, niekoniecznie jako ostrzeżenie przed samym atakiem na Bahrajn. 

Kolejny tankowiec trafiony na wodach cieśniny Ormuz

Zaledwie kilka godzin później, o ósmej rano czasu lokalnego, brytyjska agencja UKMTO przekazała, że niezidentyfikowany pocisk trafił w mostek kapitański tankowca Kiku. Jak podaje portal Seatrade Maritime, chodzi o jednostkę pływającą pod panamską banderą, o nośności 300 866 ton, na pokładzie której znajdowało się około 2 mln baryłek ropy.

Załoga jest bezpieczna, zanieczyszczenia środowiska nie odnotowano. To już drugi atak na statek handlowy od podpisania rozejmu między USA i Iranem.

W odpowiedzi Wspólne Centrum Informacji Morskiej (JMIC), podniosło poziom zagrożenia w cieśninie z umiarkowanego na znaczny. Mimo to południowy korytarz żeglugowy został rozszerzony, by umożliwić jednoczesny ruch w obie strony.

Bilans jednej doby

W ciągu niespełna dwudziestu czterech godzin doszło do amerykańskiego odwetu, ataku na terytorium sojusznika USA w Zatoce Perskiej i kolejnego ostrzelania statku handlowego. Rozejm podpisany 17 czerwca formalnie wciąż obowiązuje, ale w praktyce żadna ze stron nie traktuje go poważnie.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *