Cieśnina Ormuz ponownie otwarta. Tankowce i gazowce wracają na kluczowy szlak żeglugowy

Po porozumieniu USA-Iran przez Cieśninę Ormuz ruszyły pierwsze statki handlowe. Na szlak wracają tankowce i gazowce LNG, ale nie oznacza to jeszcze powrotu do normalnej żeglugi. Do rozstrzygnięcia pozostają zasady przejścia, możliwe opłaty oraz kwestie bezpieczeństwa w jednym z najważniejszych punktów światowego transportu ropy i gazu.
W artykule
Najpierw przez cieśninę przeszły mniejsze statki towarowe. Później na tym szlaku pojawiły się większe jednostki, w tym gazowiec Mraikh i chiński tankowiec Ye Chi. Według Bloomberga statki korzystały z korytarza uzgodnionego z Teheranem, co ma zmniejszyć ryzyko kolejnych incydentów.
Samo wznowienie ruchu jest ważnym sygnałem dla rynku. Nie zmienia to jednak faktu, że powrót Ormuzu do roli bezpiecznego szlaku żeglugowego będzie następował etapami.
Porozumienie USA-Iran i pierwsze skutki dla żeglugi
Jeszcze kilka dni temu w rejonie oczekiwały dziesiątki tankowców i gazowców, których armatorzy wstrzymywali przejście przez Ormuz ze względu na ryzyko bezpieczeństwa. Według danych firm śledzących ruch statków na jednostkach oczekujących w Zatoce Perskiej mogło znajdować się ponad 80 mln baryłek ropy.
Dla transportu morskiego w regionie oznacza to początek stopniowego odmrażania jednego z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Skala tego procesu będzie jednak zależała nie tylko od deklaracji politycznych, ale także od praktycznych zasad ruchu w cieśninie.
Armatorzy nadal liczą ryzyko
Powrót pierwszych statków do cieśniny Ormuz nie oznacza jeszcze pełnej normalizacji żeglugi. Armatorzy i ubezpieczyciele nadal oceniają ryzyko przejścia przez rejon, który w ostatnich miesiącach stał się jednym z najbardziej wrażliwych punktów światowego transportu morskiego.
Znaczenie mają nie tylko decyzje polityczne, lecz także koszty ubezpieczeń wojennych, zalecenia dla załóg oraz realne bezpieczeństwo statków wychodzących z Zatoki Perskiej. Dodatkowym znakiem zapytania pozostają doniesienia o możliwym wprowadzeniu przez Iran opłat za przejście przez cieśninę. Jeżeli Teheran zdecyduje się na taki krok, może to podnieść koszty transportu ropy i LNG.
Rynek patrzy na ropę z Zatoki Perskiej
Według Białego Domu porozumienie USA–Iran przynosi już pierwsze efekty. Wiceprezydent J.D. Vance poinformował, że od chwili zawarcia umowy przez cieśninę Ormuz przetransportowano 12 mln baryłek ropy. Jednocześnie CENTCOM ogłosiło wstrzymanie działań związanych z blokowaniem ruchu morskiego do i z irańskich portów.
Dla rynku energii to sygnał, że najważniejszy szlak transportu ropy z Zatoki Perskiej zaczyna wracać do działania. Nie oznacza to jednak pełnej normalizacji, bo amerykańskie okręty wojenne pozostają w regionie, a dalszy ruch statków będzie zależał od przestrzegania warunków porozumienia przez Teheran.
Cieśnina Ormuz wraca do pracy, ale nie od razu
W piątek rano pojawiły się pierwsze sygnały, że droga do pełnej normalizacji może być dłuższa, niż zakładano tuż po ogłoszeniu porozumienia USA–Iran. Nadal otwarte pozostają najważniejsze pytania: czy statki będą potrzebowały wcześniejszej zgody na przejście, czy Iran wprowadzi opłaty, jak będzie wyglądać zarządzanie ruchem i czy w rejonie nie pozostały zagrożenia wymagające dodatkowych działań kontrolnych.
Armatorzy wciąż czekają na jasne zasady przejścia przez ten szlak oraz potwierdzenie bezpieczeństwa dla ich statków. Odpowiedzi na wiele pytań pozostają na razie w sferze przypuszczeń, a nie oficjalnych ustaleń.
Tymczasem, jak już pisaliśmy na naszym portalu, w Zatoce Perskiej utknęło ponad sto tankowców, a samo rozładowanie zatoru może potrwać do dwóch tygodni. Priorytet mają otrzymać tankowce i gazowce LNG, co może wydłużyć czas oczekiwania innych statków.
Na razie można mówić o pierwszych oznakach odblokowania szlaku, ale eksperci studzą optymizm. Przed armatorami wciąż pozostaje wiele niewiadomych – od zasad przejścia i ewentualnych opłat po realne bezpieczeństwo żeglugi. Czy cieśnina Ormuz ponownie stanie się bezpiecznym korytarzem dla transportu ropy i LNG, pokażą dopiero najbliższe tygodnie.









