NATO kończy Dynamic Mongoose 2026. Ostatni dzień polowania na okręty podwodne u wybrzeży Norwegii

Jutro, 29 maja, zakończy się Dynamic Mongoose 2026 – jedne z najtrudniejszych ćwiczeń morskich Sojuszu. Przez dwa tygodnie wody u wybrzeży Norwegii były areną starcia, którego nie widać z powierzchni. Dziewięć państw NATO, okręty podwodne, fregaty i morskie samoloty patrolowe.
W artykule
Na Morzu Norweskim nie ma miejsca na błędy
Rejon Trondheim to nie przypadkowy wybór. Morze Norweskie jest miejscem gdzie Arktyka spotyka się z Atlantykiem Północnym – i gdzie rosyjskie okręty podwodne mają najkrótszą drogę na pełny ocean. NATO ćwiczy tu co roku, bo wie, że w razie poważnego kryzysu to właśnie tutaj rozegra się gra o przerzut wojsk i zaopatrzenia z Ameryki do Europy.
Okręty podwodne z Niemiec, Holandii i Portugalii przez kolejne dni ścigały się nawzajem – raz jako myśliwy, raz jako cel. Takie odwrócenie ról to sedno tych manewrów. Łatwiej polować na okręt podwodny, gdy samemu wiesz jak się chować.
Flota Putina nie stoi w miejscu
Rosja od lat cicho rozbudowuje to, czego nie widać. Atomowe okręty udoskonalone proj. projektu 955A z pociskami balistycznymi typu Buława, zdolne do uderzeń na cele tysiące kilometrów od miejsca odpalenia – wszystkie wychodzą z baz na Półwyspie Kolskim i znikają pod wodą. Gdzie się potem pojawiają, NATO dowiaduje się czasem za późno.
Do tego dochodzi coś, o czym jeszcze kilka lat temu mówiło się ostrożnie – zagrożenie dla podmorskiej infrastruktury krytycznej. Kable telekomunikacyjne, gazociągi, morskie farmy wiatrowe. Sabotaż Nord Stream w 2022 roku przestał być abstrakcją. Od tamtej pory podobne scenariusze weszły na stałe do programu ćwiczeń NATO.
Polska patrzy z brzegu
W zeszłorocznej edycji Dynamic Mongoose Polska wysłała fregatę rakietową ORP Gen. Kazimierz Pułaski. Jednostka operowała w składzie Stałej Grupy Morskiej NATO nr 1, realizując zadania wykrywania i śledzenia celów podwodnych przy użyciu sonaru podkilowego, holowanej stacji hydroakustycznej oraz śmigłowca SH-2G wyposażonego w pławy hydroakustyczne. To poważny wkład w zdolności nawodne – ale nie podwodne. W grze podwodnej Polska nie uczestniczy, bo nie ma czym.
Program ORKA ma to zmienić. Trzy okręty podwodne typu A26 Blekinge, współpraca ze Szwecją, wejście do służby około 2030 roku. Tyle tylko, że nasza redakcja od dawna stawia pytania, których oficjalnie nikt nie lubi słyszeć – czy Szwecja dostarczy jednostki na czas, skoro budowa jej własnych okrętów się przeciąga? I czy okręt projektowany z myślą o Bałtyku poradzi sobie na głębszych wodach północnego Atlantyku?
Tymczasem Polska – 770-kilometrową linią brzegową, największą marynarką wojenną na wschodniej flance NATO i historycznymi tradycjami podwodnymi – nadal nie dysponuje sprawnym okrętem podwodnym. Litwa, Łotwa i Estonia okrętów podwodnych nigdy nie miały. Polska miała – i tę zdolność utraciła.
Dynamic Mongoose 2026 dobiega końca. Za rok Sojusz wróci w te same wody. Pytanie czy Polska znów zostanie tylko obserwatorem.









