Bałtyk zmienia zasady gry. Europa wzmacnia ochronę terminali LNG

Europa coraz wyraźniej traktuje terminale LNG, porty i morską infrastrukturę krytyczną jako element systemu bezpieczeństwa państwa. Po serii incydentów na Bałtyku scenariusze sabotażu przestały być wyłącznie tematem ćwiczeń. Stały się jednym z podstawowych wariantów, do których przygotowują się służby, operatorzy portowi i siły morskie.
W artykule
LNG jako strategiczna infrastruktura europejskich państw
Znaczenie terminali LNG wzrosło po ograniczeniu dostaw gazu z Rosji. Według ACER udział LNG w zaopatrzeniu UE w gaz wzrósł z 23 proc. w 2020 roku do około 40 proc. w 2024 roku, zaś Unia Europejska pozostała największym importerem LNG na świecie, sprowadzając 112 mld m sześc. gazu w tej postaci.
To oznacza, że porty obsługujące metanowce stały się nie tylko elementem logistyki energetycznej, lecz także potencjalnym celem działań hybrydowych. Zakłócenie pracy terminala LNG nie musi oznaczać zniszczenia instalacji. Wystarczy blokada toru podejściowego, incydent z udziałem jednostki cywilnej, naruszenie strefy bezpieczeństwa przez drona albo cyberatak wymierzony w systemy obsługi portowej.
Bałtyk wymusza zmianę podejścia
NATO w styczniu 2025 roku uruchomiło aktywność Baltic Sentry, której celem jest zwiększenie obecności wojskowej na Morzu Bałtyckim oraz poprawa zdolności reagowania na działania destabilizujące morską infrastrukturę krytyczną.
Nie chodzi wyłącznie o gazociągi i kable podmorskie. Ten sam katalog zagrożeń dotyczy terminali LNG, nabrzeży przeładunkowych, portowych systemów łączności, torów wodnych oraz jednostek wchodzących do portów. W praktyce obrona morskiej infrastruktury krytycznej staje się zadaniem wielodomenowym: morskim, lądowym, powietrznym i cybernetycznym.
Świnoujście sprawdza procedury w praktyce
Polska również wzmacnia przygotowania do ochrony infrastruktury energetycznej na morzu. We wrześniu 2025 roku w rejonie terminala LNG w Świnoujściu przeprowadzono ćwiczenia z udziałem funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej oraz żołnierzy Żandarmerii Wojskowej. Scenariusz obejmował działania wobec statku blokującego dostęp metanowców do gazoportu, w tym wejście na pokład jednostki z łodzi oraz z użyciem śmigłowca. Równolegle ćwiczono odzyskanie kontroli nad częścią infrastruktury terminala.
GAZ-SYSTEM rozwija także współpracę ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa. Operator podkreśla, że terminal LNG w Świnoujściu, Baltic Pipe, tłocznie oraz inne elementy infrastruktury przesyłowej są fundamentem bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Unia Europejska wzmacnia odporność infrastruktury
Na poziomie unijnym kluczowe znaczenie ma dyrektywa CER dotycząca odporności podmiotów krytycznych. Komisja Europejska przypomina, że obejmuje ona zagrożenia naturalne, ataki terrorystyczne, zagrożenia wewnętrzne, sabotaż oraz sytuacje kryzysowe w zdrowiu publicznym. Państwa członkowskie miały czas na wdrożenie przepisów krajowych do 17 października 2024 roku.
W 2025 roku Komisja przyjęła dodatkowe wytyczne dotyczące identyfikacji podmiotów krytycznych i oceny ryzyka. Obejmują one między innymi energię, transport, infrastrukturę cyfrową i sektor wodny.
Port jako cel, nie tylko zaplecze
Najważniejsza zmiana polega na tym, że port przestaje być postrzegany wyłącznie jako zaplecze transportowe. Terminal LNG, falochron, system VTS, holowniki, służby portowe i infrastruktura teleinformatyczna tworzą jeden organizm. Uderzenie w jeden element może ograniczyć sprawność całego łańcucha dostaw.
Porty są strategiczną podstawą handlu, energetyki i bezpieczeństwa państw europejskich. Jako kluczowe punkty wejścia i wyjścia są narażone na różne zagrożenia: od przestępczości zorganizowanej, przez cyberataki, po działania inspirowane przez państwa trzecie. Dlatego europejskie porty coraz częściej ćwiczą scenariusze obejmujące kontrolę jednostek cywilnych, ochronę nabrzeży, reagowanie na drony, przeciwdziałanie cyberzagrożeniom i utrzymanie ciągłości pracy terminali.
W tym sensie ochrona LNG nie jest już zadaniem samego operatora. To sprawdzian współdziałania administracji morskiej, Policji, Straży Granicznej, wojska, operatorów infrastruktury i sektora prywatnego.
Wnioski dla Polski
Dla Polski nie jest to problem odległy ani teoretyczny. Terminal LNG w Świnoujściu już dziś należy do najważniejszych elementów bezpieczeństwa energetycznego państwa, natomiast planowany FSRU w Zatoce Gdańskiej jeszcze mocniej zwiąże krajowy system przesyłowy z morzem. W praktyce porty, terminale, tory podejściowe, systemy łączności i jednostki obsługujące dostawy gazu stają się kluczowymi punktami wejścia i wyjścia dla polskiej gospodarki.
Nie chodzi więc wyłącznie o ochronę jednego obiektu. Zakłócenie pracy terminala LNG, zablokowanie podejścia do portu albo atak na systemy teleinformatyczne mogą uderzyć w ciągłość dostaw surowca, transport morski i funkcjonowanie zaplecza przemysłowego. To ryzyko obejmuje zarówno działania sabotażowe, jak i cyberataki oraz wykorzystanie jednostek cywilnych do testowania procedur bezpieczeństwa.
Dlatego ochrona infrastruktury krytycznej na morzu nie może ograniczać się do ogrodzeń, kamer i patroli. Potrzebne są stałe ćwiczenia, szybka wymiana informacji, rozpoznanie ruchu jednostek, odporność systemów portowych na cyberzagrożenia oraz gotowość do działania na wodzie. Europa coraz wyraźniej uznaje porty za strategiczną podstawę handlu i bezpieczeństwa. Polska, budując własną morską bramę energetyczną, musi wyciągnąć z tego wniosek odpowiednio wcześnie: infrastruktura krytyczna na morzu nie obroni się sama.









