Koreańczycy budują fregaty w tempie, którego Europa nie potrafi dogonić

29 kwietnia w stoczni SK Oceanplant w Goseong ochrzczono i zwodowano wielozadaniową fregatę Jeju (FFG 832) typu Chungnam. Dla Republiki Korei to kolejny okręt budowany w ramach programu FFX Batch-III, a dla przemysłu okrętowego – pokaz tempa, którego wiele europejskich stoczni może dziś tylko pozazdrościć.

Fregata Jeju schodzi na wodę

Południowokoreański przemysł okrętowy po raz kolejny pokazał, że w budowie nowoczesnych okrętów wojennych liczy się nie tylko technologia, ale również organizacja pracy, dyscyplina harmonogramu i powtarzalność produkcji.

Jeju jest czwartą fregatą typu Chungnam budowaną dla południowokoreańskiej floty. Dla stoczni SK Oceanplant to trzecia i ostatnia jednostka typu Chungnam. Sama uroczystość miała charakter państwowo-wojskowy. Uczestniczyli w niej przedstawiciele Połączonych Sztabów Republiki Korei, marynarki wojennej, Ministerstwa Obrony Narodowej, agencji DAPA, władz prowincji Gyeongsang Południowy i hrabstwa Goseong oraz byli dowódcy wcześniejszych okrętów noszących nazwę Jeju.

Koreańska stocznia trzyma tempo

Najciekawsze w tej historii nie jest samo wodowanie, choć każde zejście nowego okrętu na wodę ma własną wagę. Uwagę zwraca przede wszystkim rytm, w jakim SK Oceanplant realizuje program FFX Batch-III.

Pierwszą z budowanych tam wielozadaniowych fregat, Gyeoungbuk (FFG 829), zwodowano 20 czerwca. Druga, Jeonnam (FFG 831), zeszła na wodę 25 listopada. Między tymi wydarzeniami minęło 158 dni. Od wodowania Jeonnam do uroczystości sprzed trzech dni – wodowania fregaty Jeju upłynęło zaledwie 155 dni. W praktyce oznacza to, że w ciągu 313 dni stocznia zwodowała trzy nowoczesne fregaty.

To nie jest przypadkowy wynik. To obraz przemysłu, który potrafi łączyć skalę produkcji cywilnej z wymaganiami zamówień dla marynarki wojennej. Republika Korei od lat buduje swoją pozycję nie tylko jako eksporter sprzętu lądowego, ale również jako państwo zdolne szybko wzmacniać własne siły morskie.

Nazwa z tradycją

Imię Jeju nie pojawia się w południowokoreańskiej flocie po raz pierwszy. Wcześniej nosiły je dwa okręty: szybki transportowiec APD 828, dawny USS William M. Hobby (APD-95) typu Crosley, służący w latach 1967–1989, oraz fregata typu Ulsan FF 958, będąca w służbie w latach 1990-2022.

Nowa fregata przejmuje więc nazwę obciążoną historią i znaczeniem symbolicznym. W marynarkach wojennych takie następstwo nie jest wyłącznie gestem ceremonialnym. To sposób budowania ciągłości służby, pamięci o poprzednich załogach i związku floty z regionami kraju.

Program FFX Batch-III nabiera kształtu

Stępka przyszłej Jeju została położona we wrześniu 2024 roku, choć dokładnej daty nie podano do publicznej wiadomości. Prototypowa fregata typu Chungnam, od której wzięła nazwę cała seria, powstała w stoczni HD Hyundai Heavy Industries w Ulsan i została przyjęta do służby 18 grudnia ubiegłego roku.

Ostatnią parę jednostek, oznaczonych jako FFG 833 i FFG 835, powierzono Hanwha Ocean. Stępkę pierwszej z nich położono 27 stycznia bieżącego roku. Podczas uroczystości w Goseong przekazano również, że prace przy Gyeoungbuk są na tyle zaawansowane, iż planowane na czerwiec przekazanie okrętu marynarce wojennej nie jest zagrożone.

Nowoczesna wielozadaniowa fregata dla działań wielodomenowych

Jeju, podobnie jak pozostałe fregaty typu Chungnam, ma mieć wyporność standardową 3600 ton oraz pełną 4300 ton. Kadłub mierzy 129 m długości, 14,8 m szerokości i 4,2 m zanurzenia.

Napęd skonfigurowano w układzie CODLOG, łączącym turbinę gazową Rolls-Royce MT30, cztery silniki wysokoprężne MTU 12V 4000 M53B oraz dwa silniki elektryczne Leonardo DRS. Taki układ pozwala osiągnąć prędkość maksymalną 30 węzłów oraz zasięg 4500 Mm przy 15 węzłach.

Uzbrojenie obejmuje armatę Hyundai WIA kal. 127 mm, wyrzutnie pionowe K-VLS dla pocisków K-SAAM Haegung lub pocisków SSM-750K VL do rażenia celów lądowych, przeciwokrętowe pociski SSM-710K, wyrzutnie torped K745 Blue Shark kal. 324 mm oraz artyleryjskie systemy obrony bezpośredniej LiG Nex1 CIWS II.

Cechą wyróżniającą fregaty Batch III jest zintegrowany maszt Hanwha I-Mast Baseline 3.0, mieszczący m.in. cztery anteny ścianowe trójwspółrzędnej stacji radiolokacyjnej pracującej w paśmie I.

Więcej niż kolejne wodowanie

Wodowanie fregaty Jeju jest jednym z tych wydarzeń, które pokazują różnicę między państwem posiadającym przemysł okrętowy na papierze i państwem, które traktuje go jako narzędzie bezpieczeństwa. Republika Korei buduje fregaty seryjnie, szybko i w oparciu o własny system przemysłowo-obronny.

Dla europejskich obserwatorów, także polskich, jest to lekcja nie tyle egzotyczna, ile bardzo konkretna. Okręty wojenne nie powstają wyłącznie dzięki decyzjom politycznym. Powstają tam, gdzie decyzja spotyka się z przemysłem, finansowaniem, kadrami i konsekwencją. Koreańczycy tę układankę złożyli. Teraz wodują kolejne fregaty w tempie, które samo w sobie jest komunikatem na miarę morskich ambicji Republiki Korei.

Udostępnij ten wpis
Avatar photo
Mariusz Dasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *