Australia przygotowuje się na amerykańskie okręty podwodne typu Virginia

US Navy utworzyła w Australii dwie nowe struktury dowodzenia i wsparcia, przygotowując bazę HMAS Stirling do obsługi amerykańskich i brytyjskich okrętów podwodnych z napędem jądrowym. To kolejny praktyczny krok w realizacji porozumienia AUKUS, którego jednym z najważniejszych celów jest przygotowanie Australii do posiadania własnych sił podwodnych nowej generacji.
W artykule
Jak podał 11 czerwca portal USNI News, w bazie HMAS Stirling w Zachodniej Australii odtworzono dywizjon Submarine Squadron 3 (CSS-3), który wcześniej działał na Hawajach. Równolegle 30 maja powołano Naval Support Activity Stirling, odpowiedzialną za wsparcie amerykańskich żołnierzy, pracowników cywilnych, kontraktorów i ich rodzin związanych z programem Submarine Rotational Force-West.
HMAS Stirling jako zaplecze dla AUKUS
HMAS Stirling to baza morska Royal Australian Navy położona na Garden Island, u wybrzeży Zachodniej Australii, w pobliżu Perth która jest stolicą stanu Australia Zachodnia. W ramach AUKUS jej rola wyraźnie rośnie, ponieważ właśnie tam ma powstać jeden z głównych zakładów obsługi amerykańskich i brytyjskich okrętów podwodnych operujących z Australii.
Submarine Rotational Force-West ma rozpocząć działalność w 2027 roku. W praktyce oznacza to, że w rejonie Perth będą rotacyjnie operować okręty podwodne z napędem jądrowym: jeden brytyjski oraz do czterech amerykańskich. Nie będą to więc zwykłe wizyty portowe, lecz element budowy stałego systemu obsługi technicznej, remontów, logistyki i szkolenia.
Trzeba przy tym zauważyć, że AUKUS nie sprowadza się wyłącznie do zakupu okrętów przez Australię. Plan zakłada najpierw nabycie trzech używanych amerykańskich okrętów podwodnych typu Virginia Block IV, a następnie pozyskanie pięciu okrętów typu SSN-AUKUS. Dopiero równoległe przygotowanie infrastruktury, kadr i przemysłu ma pozwolić Canberze na samodzielną eksploatację floty uzbrojonych konwencjonalnie okrętów podwodnych z napędem jądrowym.
Nowy dywizjon i zaplecze remontowe
Dywizjon CSS-3 będzie działał z HMAS Stirling i współpracował z Royal Australian Navy przy obsłudze okrętów USA i Wielkiej Brytanii. Według amerykańskiej marynarki wojennej ma to zwiększyć elastyczność działania sił podwodnych w Indo-Pacyfiku.
Równolegle w Zachodniej Australii ma powstać wydzielony zespół remontowo-logistyczny Pearl Harbor Naval Shipyard and Intermediate Maintenance Facility. Jego zadaniem będzie prowadzenie prac obsługowych na amerykańskich okrętach podwodnych oraz dalsze szkolenie australijskich specjalistów. Według danych przytoczonych przez USNI News, około 20 australijskich pracowników cywilnych oraz 25 nurków i marynarzy Royal Australian Navy zakończyło już szkolenie w Pearl Harbor, a ponad 230 kolejnych osób pozostaje w trakcie przygotowania.
Brytyjski HMS Anson jako sprawdzian systemu
Pierwszym wyraźnym sprawdzianem australijskich przygotowań był pobyt brytyjskiego okrętu podwodnego HMS Anson w HMAS Stirling. Był to pierwszy przypadek, gdy brytyjski okręt podwodny o napędzie jądrowym przechodził planowy remont w Australii.
W prace zaangażowano 17 australijskich firm, wyprodukowano 34 lokalne komponenty, a australijski przemysł wykonał ponad 2500 roboczogodzin. Dodatkowo odnotowano 620 godzin pracy personelu wojskowego z trzech państw AUKUS. Osobnym elementem było wykorzystanie zaawansowanej produkcji części zamiennych przez QinetiQ, która miała dostarczyć potrzebne elementy w ciągu czterech tygodni.
Z perspektywy Canberry takie przedsięwzięcia mają znaczenie bardzo praktyczne. Pozwalają sprawdzić procedury, wyszkolić ludzi i włączyć miejscowy przemysł w obsługę okrętów, które w przyszłości będą podstawą australijskich sił podwodnych.
Znaczenie dla USA i Wielkiej Brytanii
Dla Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii HMAS Stirling staje się punktem o coraz większym znaczeniu operacyjnym. Utrzymywanie okrętów bliżej rejonów działania skraca drogę do Indo-Pacyfiku i daje większą swobodę planowania patroli.
Amerykanie liczą również, że część prac obsługowych wykonywana w Australii ograniczy obciążenie własnych stoczni remontowych. To istotne, ponieważ amerykański przemysł stoczniowy od lat zmaga się z napiętym harmonogramem obsługi i budowy okrętów podwodnych.
W praktyce AUKUS wychodzi więc poza etap deklaracji politycznych. Powstaje system obejmujący bazę, struktury dowodzenia, obsługę techniczną, szkolenie kadr i udział australijskiego przemysłu. Bez tych elementów Australia nie będzie w stanie przejąć odpowiedzialności za własne okręty podwodne nowej generacji.









