Kanada położyła stępkę pod niszczyciel HMCS Fraser. Typ River zastąpi fregaty Halifax

12 czerwca w zakładach stoczniowych Halifax w Nowej Szkocji odbyła się uroczystość położenia stępki pierwszego niszczyciela typu River, przyszłego HMCS Fraser. Okręt budowany przez Irving Shipbuilding ma otworzyć serię 15 dużych okrętów nawodnych dla Royal Canadian Navy i zastąpić zdolności wycofanych niszczycieli typu Iroquois oraz fregat typu Halifax.

HMCS Fraser – pierwszy niszczyciel typu River

Położenie stępki przyszłego HMCS Fraser jest jednym z najważniejszych etapów kanadyjskiego programu River-class Destroyer. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele rządu Kanady, resortu obrony oraz przemysłu stoczniowego. Tradycyjnie do elementu stępki przyspawano pamiątkową monetę, której motyw nawiązuje do Simona Frasera i rzeki Fraser w Kolumbii Brytyjskiej.

W przypadku współczesnych okrętów budowanych metodą modułową położenie stępki nie oznacza już faktycznego początku prac stoczniowych. Jest raczej formalnym i symbolicznym potwierdzeniem przejścia programu w widoczny etap budowy. W przypadku HMCS Fraser przygotowania rozpoczęły się wcześniej – od budowy modułu testowego w czerwcu 2024 roku, a pełnoskalowa produkcja pierwszego okrętu ruszyła w kwietniu 2025 roku.

Typ River jako następca Iroquois i Halifax

Niszczyciele typu River mają stać się głównymi dużymi okrętami nawodnymi Royal Canadian Navy. Kanada planuje pozyskanie 15 okrętów tego typu w ramach National Shipbuilding Strategy, czyli długofalowego programu odnowy floty wojennej i jednostek rządowych.

Program zakłada budowę 15 niszczycieli typu River, które mają zastąpić w Royal Canadian Navy zdolności wycofanych niszczycieli typu Iroquois oraz 12 fregat typu Halifax, pozostających w służbie od początku lat 90. W praktyce oznacza to skupienie w jednym typie okrętu wielu zadań: od obrony powietrznej, przez zwalczanie okrętów nawodnych i podwodnych, po działania kontrolne na morzu, operacje antypirackie, wsparcie sojuszników oraz udział w misjach humanitarnych i poszukiwawczo-ratowniczych.

Z perspektywy Royal Canadian Navy ważne jest nie tylko zastąpienie starszych okrętów, lecz także uproszczenie szkolenia, obsługi technicznej i utrzymania floty. Jednolita seria dużych okrętów nawodnych daje większą przewidywalność logistyczną niż równoległe utrzymywanie kilku starszych typów o różnych systemach i zapleczu technicznym.

Projekt oparty na fregacie typu 26

Kanada formalnie określa nowe okręty jako niszczyciele typu River, choć ich projekt wywodzi się z brytyjskiej fregaty typu 26, opracowanej przez BAE Systems. Nie jest to przypadek odosobniony – współczesne klasyfikacje okrętów nawodnych coraz częściej wynikają nie tylko z wyporności i uzbrojenia, lecz także z roli, jaką dany okręt ma pełnić w siłach morskich danego państwa.

Pod względem technicznym niszczyciele typu River będą dużymi okrętami nawodnymi o wyporności około 8000 ton, długości 151,4 m, szerokości 20,75 m i zanurzeniu około 8 m. Napęd ma być skonfigurowany w układzie CODLOG, z turbiną gazową Rolls-Royce MT30, silnikami wysokoprężnymi MTU oraz silnikami elektrycznymi General Electric. Według dostępnych danych okręty mają osiągać prędkość maksymalną 27 węzłów i zasięg około 7000 mil morskich.

Kanada położyła stępkę pod niszczyciel HMCS Fraser. Typ River zastąpi fregaty Halifax / Portal Stoczniowy
Fot. Wizualizacja niszczyciela typu River z zaznaczonym głównym uzbrojeniem, sensorami i wyposażeniem pokładowym / BAE Systems

Uzbrojenie artyleryjskie ma obejmować armatę kalibru 127 mm oraz dwie armaty kalibru 30 mm. Podstawowym uzbrojeniem przeciwokrętowym będą pociski Kongsberg Naval Strike Missile. Na pokładzie przewidziano również wyrzutnie pionowego startu Mk 41 Strike Length, zdolne do użycia m.in. pocisków przeciwlotniczych SM-2 Block IIIB i ESSM Block II, a także pocisków manewrujących BGM-109 Tomahawk. Obronę ostatniej warstwy ma zapewniać system RAM.

Kluczowym elementem wyposażenia będzie radar Lockheed Martin AN/SPY-7(V)3 oraz system dowodzenia walką Aegis z kanadyjskim interfejsem CTI. Zdolności ZOP mają opierać się na sonarze kadłubowym Ultra Electronics S2150 oraz sonarze holowanym o zmiennej głębokości zanurzania. Na rufie znajdą się lądowisko i hangar dla śmigłowca pokładowego CH-148 Cyclone.

Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że projekt nadal jest dopracowywany równolegle z budową pierwszych sekcji okrętu. Ostateczny kształt części systemów może być więc jeszcze doprecyzowywany wraz z postępem programu.

Program stoczniowy wart miliardy dolarów

W marcu 2025 roku Irving Shipbuilding otrzymał kontrakt o wartości 8 mld dolarów kanadyjskich, obejmujący finansowanie pierwszych sześciu lat budowy oraz wsparcie realizacji pierwszych trzech okrętów typu River. Umowa obejmuje również elementy niezbędne do późniejszej eksploatacji, w tym szkolenie, części zamienne i wsparcie utrzymania okrętów w służbie.

W szerszym ujęciu koszt pierwszej partii trzech okrętów jest wyższy, ponieważ obejmuje nie tylko samą budowę i dostawę, lecz także zapasy, szkolenie, dokumentację, amunicję, wyposażenie dostarczane przez rząd Kanady oraz koszty zarządzania programem. To ważne rozróżnienie, bo w dużych programach morskich cena samego kadłuba i wyposażenia okrętowego jest tylko częścią całego rachunku.

Kanadyjski rząd podkreśla również wymiar przemysłowy programu. W latach 2025–2039 kontrakt wykonawczy River-class Destroyer ma wnosić do kanadyjskiego PKB około 719 mln dolarów rocznie i wspierać około 5250 miejsc pracy rocznie. Dodatkowe korzyści gospodarcze mają wynikać z wydatków konsumpcyjnych pracowników związanych z programem.

Stocznia Halifax jako centrum budowy nowych okrętów

Budowa niszczycieli typu River jest kolejnym etapem wzmacniania kanadyjskiego przemysłu stoczniowego. Irving Shipbuilding ma już za sobą dostawy arktycznych i pełnomorskich okrętów patrolowych typu Harry DeWolf dla Royal Canadian Navy. W latach 2020–2025 marynarka wojenna Kanady otrzymała sześć takich okrętów, a do końca 2027 roku stocznia ma przekazać jeszcze dwie jednostki tego typu dla Canadian Coast Guard.

To pokazuje, że Ottawa nie traktuje programu River wyłącznie jako zakupu nowych okrętów wojennych. Jest to także sposób na utrzymanie krajowych kompetencji stoczniowych, zabezpieczenie łańcucha dostaw i długoterminowe obłożenie pracą zakładów w Halifax. W tym sensie program ma znaczenie zarówno wojskowe, jak i przemysłowe.

Długi program z dużym ryzykiem

Przyszły HMCS Fraser ma zostać przekazany Royal Canadian Navy na początku lat 30., natomiast cały program będzie rozciągnięty na kolejne dekady. Tak długi harmonogram pokazuje skalę przedsięwzięcia, ale także jego podatność na typowe ryzyka dużych programów okrętowych: wzrost kosztów, zmiany konfiguracji, problemy z łańcuchem dostaw i konieczność pogodzenia budowy z równoległym dopracowywaniem projektu.

Mimo tych ryzyk położenie stępki pierwszego niszczyciela typu River jest dla Kanady momentem przełomowym. Program przechodzi z fazy projektowej i przygotowawczej do etapu, w którym zaczyna materializować się nowa generacja dużych okrętów nawodnych Royal Canadian Navy. Dla Kanady oznacza to nie tylko modernizację floty, lecz także próbę utrzymania własnego przemysłu stoczniowego przy jednym z najbardziej złożonych programów okrętowych w historii tego państwa.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *