Majówka nad Bałtykiem. Dwa nadmorskie miejsca, które warto odwiedzić

Majówka nad Bałtykiem ma swój własny rytm. Plaże nie są jeszcze zatłoczone, powietrze pachnie chłodnym morzem, a nadmorskie promenady dopiero budzą się do życia po zimie, która w tym roku nas nie rozpieszczała.
W artykule
Skoro wielkimi krokami zbliżamy się do wakacji, czas wrócić do naszych nadmorskich miejscowości. Tych znanych, lubianych, czasem oczywistych, ale właśnie wiosną pokazujących spokojniejsze i bardziej prawdziwe oblicze. Majówka to dobry moment, by zobaczyć je bez letniego zgiełku i przypomnieć sobie, dlaczego co roku ciągnie nas nad polskie morze.
Ustka – majówka między portem, latarnią i starą osadą
Ustka ma w sobie coś więcej niż tylko szeroką plażę. To nadmorska miejscowość, w której morze czuć nie tylko przy brzegu, lecz także w samym centrum, przy nabrzeżach, kutrach rybackich, latarni morskiej i uliczkach dawnej osady.
Na majówkę warto wybrać się przede wszystkim w okolice portu. To tam najłatwiej poczuć morski charakter Ustki, przejść się falochronem, zatrzymać przy latarni morskiej i popatrzeć na życie nabrzeża, które toczy się niezależnie od sezonu. Kilka kroków dalej zaczyna się starsza część miasta, z ulicą Czerwonych Kosynierów i zabudową szachulcową, przypominającą, że zanim Ustka stała się kurortem, przez lata była przede wszystkim osadą rybacką.

W sezonie dodatkowego kolorytu dodają Ustce stylizowane statki turystyczne, które wypływają w krótkie rejsy po Bałtyku. Nawet jeśli majówka nie zawsze sprzyja dłuższemu plażowaniu, sam widok galeonu na tle zachodzącego słońca potrafi na chwilę zatrzymać spacerujących na plaży.
Dopiero później warto zejść na plażę i promenadę. W majówkę mają one jeszcze spokojniejszy rytm niż latem. Nie ma wakacyjnego tłoku, nie ma pośpiechu, jest za to chłodne powietrze od morza, szum fal i ten moment, gdy Bałtyk powoli budzi się do sezonu.
Gdzie zjeść w Ustce?
Po spacerze portem i plażą można zostać przy sprawdzonej klasyce. Restauracja Syrenka w Ustce ma w menu m.in. dania rybne, mięsne i bezmięsne, a także wędzone ryby na miejscu i na wynos. To dobry adres dla tych, którzy po majówkowym spacerze chcą zjeść coś prostego, nadmorskiego i bez zbędnej ceremonii.
Dla osób szukających spokojniejszej kolacji w bardziej eleganckiej oprawie ciekawą propozycją może być Restauracja Merlot w Hotelu Stach. Lokal podkreśla kuchnię polską, stylowe wnętrze, kominek i kameralny charakter, więc lepiej pasuje na wieczorny posiłek niż szybki obiad między plażą a portem.
W Ustce warto też rozważyć lokale położone bliżej morza i portu. W zestawieniach turystycznych często pojawiają się m.in. Dym na Wodzie, Tawerna Portowa i Bar Meduza. To miejsca nastawione na ryby, owoce morza i klasyczną kuchnię nadmorską.
Gdzie się zatrzymać w Ustce?
Po dniu spędzonym na spacerach wzdłuż portu, plaży i promenady warto mieć sprawdzony nocleg. W Ustce wybór jest szeroki: od apartamentów w centrum po spokojniejsze pensjonaty położone dalej od najbardziej uczęszczanych miejsc. Ceny zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych za osobę, a droższe obiekty skupione są głównie w rejonie promenady i wschodniej plaży.
Dla osób szukających wyższego standardu dobrym wyborem może być Hotel Grand Lubicz – Uzdrowisko Ustka, jeden z największych i najlepiej znanych obiektów w mieście, oferujący strefę wellness, baseny i rozbudowaną infrastrukturę wypoczynkową. Popularnością cieszy się także Hotel Rejs, położony blisko plaży i portu, ceniony za dogodną lokalizację w centrum nadmorskiej części miasta.
Osoby szukające kameralnych miejsc mogą rozważyć pensjonaty i mniejsze obiekty, takie jak Maximus Ustka czy Fargo Ustka, które często wybierane są przez pary i rodziny ceniące spokojniejszą atmosferę oraz bardziej domowy charakter pobytu.
Baza noclegowa Ustki jest bardzo rozbudowana: od apartamentów blisko plaży, przez domki letniskowe, aż po klasyczne pokoje gościnne. Dzięki temu łatwo dopasować nocleg zarówno do krótkiej majówki, jak i dłuższego letniego urlopu.
Dziwnów – nadmorska cisza z widokiem na port
Dla tych, którzy bliżej mają do zachodniej części wybrzeża, warto przenieść się niemal 200 kilometrów na zachód. Tam, między morzem a wodami Dziwny, leży Dziwnów – miejscowość, która od lat przyciąga osoby szukające spokojniejszej majówki nad Bałtykiem.
Dziwnów ma swój wyraźny, nadmorski charakter. Od strony Bałtyku przyciąga dużą, piaszczystą plażą, która ma około 5 km długości i miejscami dochodzi nawet do 100 metrów szerokości. Od strony rzeki Dziwny są port, przystań jachtowa i most zwodzony. Warto zatrzymać się przy nim choć na chwilę i popatrzeć na jednostki wpływające do portu albo wychodzące w morze.
Wiosną szczególnie dobrze widać tu codzienność nadmorskiego życia. Na wodzie pojawiają się pierwsze jachty, a w porcie trwają przygotowania do sezonu wakacyjnego. Spacer wzdłuż nabrzeża czy obserwacja pracy mostu zwodzonego to proste rzeczy, ale właśnie one najlepiej budują klimat tej nadmorskiej miejscowości.

Dziwnów dobrze sprawdza się także jako baza wypadowa na rower. W okolicy nie brakuje tras prowadzących wzdłuż wybrzeża i przez nadmorskie lasy. To również dobre miejsce dla rodzin z dziećmi. Park Miniatur i Kolejek pozwala oderwać się od zwykłego spaceru i zobaczyć miniaturowe latarnie morskie polskiego wybrzeża, a najmłodszym daje dodatkową atrakcję w postaci kolejek, placu zabaw i dmuchańców. Z kolei Aleja Gwiazd Sportu dodaje miejscowości wakacyjnego kolorytu. Trochę jak nadmorska wersja hollywoodzkiej alei, tylko zamiast filmowych nazwisk pojawiają się tu nazwiska ludzi, którzy zapisali się w historii polskiego sportu.
Gdzie zjeść w Dziwnowie?
Po spacerze wzdłuż nabrzeża i obserwacji ruchu w porcie nie brakuje miejsc, w których można zatrzymać się na obiad. Jednym z częściej wybieranych lokali jest Tawerna Gruba Ryba, położona przy ul. Adama Mickiewicza. Restauracja serwuje dania rybne oraz klasyczną kuchnię polską i uchodzi za sprawdzony adres dla osób szukających tradycyjnych morskich smaków.Dobrym miejscem na posiłek z widokiem na wodę jest Restauracja Dziwnów – Bulvar meet & eat, zlokalizowana nad rzeką Dziwną przy ul. Juliusza Słowackiego. Jej atutem jest położenie przy nabrzeżu, co szczególnie w cieplejsze dni pozwala zjeść obiad w portowej scenerii.
W centrum miejscowości działa również Rejs, restauracja oferująca dania kuchni polskiej i obiady dnia. To propozycja dla osób szukających prostego, solidnego posiłku po dniu spędzonym na spacerze, plaży albo rowerowej wycieczce wzdłuż wybrzeża.Gdzie się zatrzymać w Dziwnowie?
Baza noclegowa Dziwnowa jest zróżnicowana i pozwala dopasować pobyt zarówno do krótkiej majówki, jak i dłuższego urlopu nad morzem. W centrum miejscowości dominują pensjonaty i apartamenty położone w niewielkiej odległości od plaży oraz portu.
Dobrym przykładem kameralnego noclegu jest Apolonia, położona około 400 metrów od plaży. To propozycja dla osób, które szukają spokojnego miejsca blisko morza, ale niekoniecznie przy samym deptaku.
Wśród pensjonatów często wybieranych przez turystów pojawia się także Pensjonat Lubar, oferujący m.in. ogród, parking oraz dogodny dostęp do plaży oddalonej o około kilometr. To rozwiązanie, które dobrze sprawdza się w przypadku rodzin z dziećmi lub osób planujących dłuższy pobyt.
Ciekawą alternatywą są apartamenty i nowoczesne obiekty noclegowe, takie jak Fala Dziwnów, oferujące większą swobodę pobytu oraz możliwość wyboru różnych standardów zakwaterowania.
Osoby szukające wyższego standardu mogą zwrócić uwagę na Hotel&Spa Stary Dziwnów, położony kilka minut spacerem od plaży. To propozycja dla tych, którzy oprócz noclegu oczekują dodatkowych udogodnień, takich jak strefa relaksu czy basen.
Wśród bardziej nowoczesnych obiektów warto wymienić również Axel Boutique Jacuzzi & Sauna, który przyciąga gości ofertą nastawioną na wypoczynek w bardziej kameralnych warunkach oraz dostępem do strefy spa.
Nad morze, zanim zacznie się sezon
Majówka będzie w tym roku dla wielu z nas pierwszym prawdziwym wyjazdem nad Bałtyk po zimie, która długo nie chciała odpuścić, i po pierwszych tygodniach wiosny, które częściej kazały sięgać po kurtkę niż po okulary przeciwsłoneczne. Tym bardziej warto wykorzystać kilka wolnych dni, by zobaczyć morze jeszcze przed wakacyjnym ruchem. Jest wtedy surowe, chłodne i piękne, takie, jakie wielu z nas pamięta z dzieciństwa.
Końcówka kwietnia nie rozpieszczała temperaturami, ale prognozy na majówkę wyglądają znacznie lepiej. W pierwszych dniach maja termometry mają pokazać od około 18°C do nawet 25°C, a synoptycy zapowiadają sporo słońca i brak opadów. To pogoda, która nie obiecuje jeszcze lata, ale daje dobry pretekst, by ruszyć nad Bałtyk.
Może właśnie teraz warto wrócić nad Bałtyk, zanim zacznie się prawdziwy wakacyjny sezon. Bez tłumu, bez pośpiechu, bez letniego gwaru. Wystarczy spacer po plaży, chłodne powietrze od morza i ten charakterystyczny szum fal, który po długiej mroźnej zimie brzmi inaczej niż zwykle. Trochę surowiej, ale też jak obietnica, że za chwilę wszystko znów ruszy.









