Straż Graniczna i inspekcje na Bałtyku. Coraz więcej kontroli jednostek rybackich

Kontrole kutrów rybackich na Bałtyku i Zalewie Wiślanym stają się coraz częstsze. Morski Oddział Straży Granicznej oraz służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo żeglugi zwracają uwagę nie tylko na dokumenty połowowe, ale również na wyposażenie ratunkowe, środki łączności i kwalifikacje załóg.

Coraz więcej kontroli na Zalewie Wiślanym

Ostatnie działania funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej pokazują, że służby coraz dokładniej przyglądają się bezpieczeństwu jednostek rybackich operujących na wodach przybrzeżnych. Tylko w ostatnich tygodniach kilka kutrów i łodzi rybackich zostało zawróconych do portów po wykryciu poważnych nieprawidłowości.

Najgłośniejszy przypadek dotyczył kontroli przeprowadzonej 5 maja przez grupę kontrolną z jednostki SG-045 Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej na Zalewie Wiślanym. Funkcjonariusze stwierdzili brak świadectw STCW, środków ratunkowych, ważnych środków pirotechnicznych oraz radia VHF. Dodatkowo silnik zaburtowy nie był zgodny z kartą bezpieczeństwa jednostki. Straż Graniczna nakazała natychmiastowe przerwanie połowów i powrót do portu w Starej Pasłęce.

Podobna sytuacja miała miejsce pod koniec marca, gdy funkcjonariusze skontrolowali łódź rybacką z Nowej Pasłęki. Wtedy również ujawniono braki w wymaganych dokumentach i kwalifikacjach załogi.

Bezpieczeństwo żeglugi pod większą presją

Z perspektywy służb problem nie dotyczy wyłącznie formalności administracyjnych. Brak środków ratunkowych, niesprawna łączność lub nieprzeszkolona załoga mogą mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ludzi pracujących na morzu.

Straż Graniczna podkreśla, że podczas kontroli regularnie ujawniane są przypadki:

  • przeterminowanego wyposażenia ratunkowego,
  • braku tratw i kombinezonów ratunkowych,
  • niezgodności jednostek z kartami bezpieczeństwa,
  • prowadzenia jednostek bez wymaganych uprawnień,
  • naruszeń przepisów dotyczących rybołówstwa i ochrony środowiska.

Szczególną uwagę zwraca się na Zalew Wiślany, gdzie obok kwestii bezpieczeństwa żeglugi istotne znaczenie mają również przepisy graniczne oraz bliskość rosyjskiej granicy morskiej.

W działania zaangażowanych jest kilka służb

Kontrole prowadzone na Bałtyku i w portach rybackich obejmują dziś znacznie szerszy zakres niż jeszcze kilka lat temu. Oprócz Morskiego Oddziału Straży Granicznej uczestniczą w nich także administracja morska oraz inspektorzy rybołówstwa morskiego.

Jak wynika z informacji Głównego Inspektoratu Rybołówstwa Morskiego, inspektorzy odpowiadają nie tylko za kontrole kutrów rybackich, ale również miejsc wyładunku, transportu i obrotu rybami. W praktyce oznacza to coraz szczelniejszy nadzór nad całym łańcuchem działalności rybackiej.

Stare jednostki i rosnące wymagania

Co ciekawe, problem często dotyczy niewielkich jednostek operujących lokalnie, których właściciele od lat funkcjonowali według dawnych standardów. Tymczasem przepisy dotyczące bezpieczeństwa, łączności i kwalifikacji załóg są dziś znacznie bardziej restrykcyjne niż jeszcze dekadę temu.

Dla części rybaków oznacza to dodatkowe koszty związane z wyposażeniem jednostek, szkoleniami i utrzymaniem dokumentacji. Z punktu widzenia służb priorytet pozostaje jednak bezpieczeństwo żeglugi i ograniczanie ryzyka wypadków na wodach przybrzeżnych.

Straż Graniczna coraz częściej kontroluje kutry rybackie na Bałtyku i Zalewie Wiślanym. Służby sprawdzają dokumenty, wyposażenie ratunkowe i środki łączności, bo od tych elementów zależy bezpieczeństwo załóg oraz żeglugi.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *