Setki zabitych i rannych w Libanie po nalotach Izraela

Mimo tymczasowego zawieszenia broni w wojnie z Iranem Izrael nadal prowadzi uderzenia na cele w Libanie. Izraelska armia podała, że była to najintensywniejsza fala nalotów od 2 marca. Libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało z kolei o setkach zabitych i rannych w całym kraju.
W artykule
Najsilniejsza fala izraelskich nalotów od początku marca
Izraelska armia poinformowała o przeprowadzeniu zmasowanych nalotów na cele Hezbollahu w Libanie. Według komunikatu była to najintensywniejsza fala uderzeń od 2 marca, czyli od momentu, gdy Hezbollah przyłączył się do wojny Izraela i Stanów Zjednoczonych z Iranem.
Jak przekazano, w ciągu zaledwie dziesięciu minut przeprowadzono blisko 100 uderzeń na cele, które według strony izraelskiej były związane z Hezbollahem, w tym na stanowiska dowodzenia oraz elementy infrastruktury wojskowej. Izraelska armia określiła tę operację jako największy atak wymierzony w infrastrukturę tej organizacji od początku prowadzonych działań.
Naloty objęły Bejrut, Dolinę Bekaa i południe Libanu
Izraelskie lotnictwo poinformowało, że uderzenia objęły cele w Bejrucie, Dolinie Bekaa oraz na południu Libanu. Wśród nich wymieniono siedziby wywiadu, obiekty wykorzystywane do przygotowywania ataków, obiekty militarne Hezbollahu związane z jego potencjałem rakietowym i morskim oraz infrastrukturę sił Radwan, uznawanych za elitarną formację tej organizacji.
Z przekazanych informacji wynika, że znacząca część ostrzelanych obiektów znajdowała się w pobliżu terenów cywilnych. Izrael utrzymuje, że Hezbollah wykorzystuje takie położenie infrastruktury wojskowej, narażając ludność cywilną na skutki prowadzonych działań zbrojnych.
Ostrzeżenia dla ludności cywilnej przed bombardowaniami
Przed rozpoczęciem nalotów Siły Obronne Izraela wydały komunikaty ostrzegające ludność cywilną i wzywające ją do ewakuacji. Według dostępnych informacji takie ostrzeżenia pojawiały się jednak bardzo krótko przed uderzeniami, niekiedy zaledwie 20-30 minut przed bombardowaniem.
To kolejny element, który wzmacnia napięcie wokół izraelskich działań w Libanie. W praktyce mieszkańcy obszarów objętych nalotami mają bardzo ograniczony czas na reakcję i opuszczenie zagrożonych rejonów.
Libańskie ministerstwo zdrowia: setki zabitych i rannych
Libański resort zdrowia przekazał, że w wyniku izraelskich nalotów w całym kraju są setki zabitych i rannych. Skala strat pokazuje, że obecna fala uderzeń należy do najpoważniejszych epizodów ostatnich tygodni.
Doniesienia o wysokiej liczbie ofiar pojawiły się równolegle z informacjami o kontynuowaniu przez Izrael działań bojowych na terytorium Libanu, mimo wstrzymania ataków na cele w Iranie po zawarciu amerykańsko-irańskiego rozejmu.
Izrael wstrzymał ataki na Iran, lecz nie na Hezbollah
Izraelska armia informowała wcześniej, że po zawarciu rozejmu między Stanami Zjednoczonymi i Iranem wstrzymała uderzenia wymierzone w cele irańskie. Jednocześnie zaznaczono, że działania przeciwko Hezbollahowi na terytorium Libanu są nadal prowadzone.
Tym samym tymczasowe zawieszenie broni nie oznacza uspokojenia sytuacji na całym obszarze konfliktu. Liban pozostaje jednym z głównych kierunków izraelskich operacji wojskowych, zaś południe kraju nadal jest obszarem najintensywniejszych walk.
Hezbollah ostrzegł mieszkańców, by nie wracali na południe Libanu, gdzie nadal trwają najintensywniejsze działania zbrojne.
„Strefa bezpieczeństwa” na południu Libanu
Pod koniec marca izraelski minister obrony Israel Kac ogłosił, że rząd Benjamina Netanjahu planuje utworzenie specjalnej strefy bezpieczeństwa na południu Libanu. Według tych zapowiedzi izraelskie wojsko miałoby kontrolować obszar położony na południe od rzeki Litani, obejmujący około 850 kilometrów kwadratowych terytorium Libanu.
Izrael chce również kontrolować wszystkie mosty na tym odcinku rzeki. Te zapowiedzi wywołały zdecydowaną reakcję po stronie libańskiej, ponieważ są odbierane jako krok mogący prowadzić do trwałego zajęcia części terytorium tego państwa.
Prezydent Libanu ostrzega przed inwazją lądową
Prezydent Libanu Joseph Aoun potępił izraelskie ataki na południu kraju. Jego zdaniem mogą one stanowić preludium do inwazji lądowej. W ocenie libańskich władz szczególne znaczenie miał atak z 21 marca na most na rzece Litani, który jest najważniejszym połączeniem południowej części kraju z pozostałym obszarem Libanu.
Według Josepha Aouna uderzenie w tę przeprawę wzmacnia podejrzenia, że Izrael może dążyć do utworzenia strefy buforowej, która w praktyce służyłaby do okupacji części południowego Libanu.
Tło konfliktu i znaczenie południa Libanu
Południe Libanu od lat pozostaje obszarem szczególnie narażonym na izraelskie działania zbrojne podczas kolejnych kryzysów i konfliktów z Hezbollahem. Po wojnie z 2006 roku teren ten został objęty postanowieniami rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, zgodnie z którymi między rzeką Litani i południową granicą Libanu nie powinny stacjonować żadne siły zbrojne poza armią Libanu oraz siłami pokojowymi ONZ.
Obecna sytuacja pokazuje, że ten obszar ponownie staje się jednym z najważniejszych punktów zapalnych w regionie.
Co dalej z sytuacją w Libanie
Na razie nic nie wskazuje na szybkie wygaszenie działań izraelskich na terytorium Libanu. Mimo rozejmu obejmującego wątek irański izraelska armia utrzymuje operacje przeciwko Hezbollahowi, zaś skala ostatnich nalatów pokazuje, że konflikt nadal może się rozszerzać.
Dla Libanu oznacza to dalsze ryzyko wzrostu liczby ofiar, pogłębiania zniszczeń infrastruktury oraz zwiększenia presji na ludność cywilną, szczególnie w rejonach objętych najintensywniejszymi bombardowaniami.









