Norwegia wzmacnia zaplecze dla swoich fregat. Navantia i Kongsberg z nową umową

Navantia i Kongsberg Naval Services podpisały 14 maja w Bergen umowę ramową dotyczącą wsparcia fregat typu Fridtjof Nansen. Dla Norwegii to kwestia utrzymania gotowości floty, a dla Europy kolejny sygnał, że o sile marynarki wojennej decyduje nie tylko zakup okrętów, lecz także ich obsługa, modernizacja i zaplecze przemysłowe przez cały okres służby.

Norwegia zabezpiecza obsługę swoich fregat

14 maja w Bergen hiszpański koncern stoczniowy Navantia i norweski Kongsberg Naval Services zawarły umowę ramową dotyczącą wsparcia, obsługi technicznej, modyfikacji i modernizacji fregat F-310 typu Fridtjof Nansen. W podpisaniu porozumienia uczestniczyła także norweska Agencja Sprzętu Obronnego NDMA, co pokazuje znaczenie tej współpracy dla utrzymania zdolności norweskiej floty. 

Norwegia wzmacnia zaplecze dla fregat. Navantia i Kongsberg z nową umową / Portal Stoczniowy
Fot. Podpisanie umowy ramowej między Navantią i Kongsberg Naval Services dotyczącej wsparcia norweskich fregat typu Fridtjof Nansen

W tym układzie Kongsberg Naval Services występuje jako główny wykonawca, natomiast Navantia jako projektant, integrator i producent fregat. Hiszpańska spółka zapewni wsparcie projektowe i inżynierskie, wykorzystując doświadczenie zdobyte przy budowie fregat typu Fridtjof Nansen. Navantia ma także uczestniczyć w pracach modernizacyjnych oraz modyfikacjach okrętów wynikających z potrzeb Marynarki Wojennej Norwegii.

Z polskiej perspektywy to istotne, bo podobny problem będzie dotyczył także nowych okrętów Marynarki Wojennej RP. Same zakupy fregat czy okrętów podwodnych nie wystarczą, jeśli za nimi nie pójdzie krajowe zaplecze serwisowe, modernizacyjne i inżynierskie.

Największa praca zaczyna się po podniesieniu bandery

Umowa nie jest pojedynczym zleceniem serwisowym, lecz elementem dłuższej współpracy. Navantia już wcześniej podpisała w Norwegii kontrakt FOTS dotyczący wsparcia technicznego fregat oraz umowę I-Mods z 2023 roku, obejmującą istotne modyfikacje tych okrętów. 

To ważny sygnał dla całej branży stoczniowej. Współczesny okręt wojenny nie kończy się na wodowaniu i podniesieniu bandery. Największa część pracy zaczyna się później: przy utrzymaniu gotowości, modernizacjach, integracji nowych systemów i zapewnieniu części zamiennych. Dla stoczni i przemysłu obronnego oznacza to wieloletnie relacje z użytkownikiem, a nie jednorazową sprzedaż.

Europejskie stocznie walczą o serwis, modernizacje i czas dostaw

Porozumienie z Kongsberg Naval Services wpisuje się w szerszy proces zacieśniania współpracy między europejskimi koncernami stoczniowymi. W kwietniu Navantia i tkMS podpisały memorandum dotyczące możliwej współpracy przy przyszłych programach okrętowych, w tym przy budowie okrętów podwodnych, w hiszpańskich zakładach stoczniowych Navantii. 

Nie oznacza to jeszcze wspólnego programu produkcyjnego, ale pokazuje kierunek. Europejskie stocznie szukają sposobu na wykorzystanie wolnych mocy, skrócenie czasu dostaw i lepsze rozłożenie ryzyka przy rosnącym zapotrzebowaniu na okręty wojenne.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *