Brytyjskie F-35 nad Islandią. Lotniskowiec HMS Prince of Wales wzmacnia północną flankę NATO

6 lipca brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o dyżurze bojowym F-35B Lightning II z pokładu lotniskowca HMS Prince of Wales w ramach natowskiej ochrony przestrzeni powietrznej nad Islandią i północnym Atlantykiem. To pierwszy raz, gdy NATO realizuje misję Air Policing z europejskiego lotniskowca.
W artykule
Lotniskowiec pod dowództwem NATO
HMS Prince of Wales, okręt flagowy Royal Navy, działa w rejonie Islandii jako główny element brytyjskiej grupy lotniskowcowej. Zespół został podporządkowany dowództwu NATO i wykonuje zadania w północnej części Atlantyku oraz w rejonie High North.
Na pokładzie i okrętach towarzyszących znajduje się ponad 1500 brytyjskich żołnierzy i marynarzy. W skład grupy wchodzą także niszczyciel przeciwlotniczy typu 45 HMS Duncan oraz zbiornikowiec floty pomocniczej RFA Tidespring.
F-35 nad Islandią
Kluczowym elementem operacji jest udział myśliwców F-35B z pokładu HMS Prince of Wales. Brytyjskie samoloty wykonują zadania dyżurne w przestrzeni powietrznej nad Islandią i północnym Atlantykiem, wspierając natowski system obrony powietrznej.
Nie jest to wyłącznie pokaz bandery. Islandia nie posiada własnych sił powietrznych zdolnych do prowadzenia dyżurów bojowych, dlatego ochrona jej przestrzeni powietrznej od lat opiera się na rotacyjnej obecności maszyn państw NATO. Tym razem część tego zadania przejęło lotnictwo pokładowe, co nadaje operacji dodatkowe znaczenie.
Północny Atlantyk wraca do centrum uwagi
Działania brytyjskiej grupy lotniskowcowej są częścią szerszej aktywności NATO w Arktyce i na północnym Atlantyku. Sojusz wzmacnia tam obecność, ponieważ region ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa szlaków morskich, przerzutu sił między Ameryką Północną a Europą oraz ochrony infrastruktury podmorskiej.
Z perspektywy wojskowej istotne jest także to, że brytyjski lotniskowiec działa jako ruchome lotnisko. Nie zastępuje baz lądowych, ale może czasowo przejąć część zadań tam, gdzie dostęp do morskiej infrastruktury krytycznej jest ograniczony albo narażony na działania przeciwnika.
Londyn podkreśla gotowość do działań
Wizyta brytyjskiego ministra obrony Dana Jarvisa na pokładzie HMS Prince of Wales miała wymiar polityczny i wojskowy. Londyn pokazuje, że chce pozostać jednym z głównych europejskich filarów NATO na morzu i w powietrzu.
Równolegle Royal Navy przygotowuje do zadań w NATO drugi lotniskowiec. HMS Queen Elizabeth, po zakończeniu planowych prac obsługowych, ma pełnić rolę pływającego stanowiska dowodzenia Allied Reaction Force. To pokazuje, że oba brytyjskie lotniskowce mają być nie tylko narzędziem projekcji siły, lecz także elementem natowskiego systemu reagowania kryzysowego.
Dla NATO najważniejszy jest jednak sam fakt: europejski lotniskowiec po raz pierwszy uczestniczy w natowskiej ochronie przestrzeni powietrznej. W warunkach rosnącej aktywności Rosji i zagrożeń hybrydowych na północnych wodach jest czytelnym sygnałem, że północny Atlantyk znów staje się jednym z najważniejszych obszarów bezpieczeństwa morskiego tego regionu.









