Podpisano umowy na rzecz odbudowy systemu wodnego Kanału Elbląskiego

Zawarto porozumienia, które otwierają drogę do realizacji wieloetapowego projektu odbudowy systemu wodnego Kanału Elbląskiego. Partnerstwa, zawarte z myślą o pozyskaniu środków unijnych, mają umożliwić prowadzenie kompleksowych prac hydrotechnicznych oraz dostosowanie infrastruktury do skutków postępujących zmian klimatycznych.
W artykule
Podpisanie porozumień dotyczących odbudowy systemu wodnego Kanału Elbląskiego stanowi istotny etap w działaniach na rzecz ochrony jednego z najcenniejszych zespołów hydrotechnicznych północno-wschodniej Polski. Zawarte dokumenty porządkują współpracę instytucji zaangażowanych w przygotowanie oraz realizację przedsięwzięcia, którego celem pozostaje przywrócenie pełnej sprawności technicznej systemu wodnego.
Umowę o utworzeniu Partnerstwa na potrzeby przygotowania i realizacji projektu „Odbudowa systemu wodnego Kanału Elbląskiego – etap I” podpisali Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, Związek Gmin i Powiatów Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego oraz Gmina Miasto Elbląg. Jednocześnie zawarto porozumienie dotyczące realizacji drugiego etapu projektu pomiędzy Związkiem Gmin i Powiatów Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego oraz Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie.
Cele projektu i źródła finansowania
Oba porozumienia pozostają bezpośrednio związane z przygotowaniami do pozyskania dofinansowania w ramach programu regionalnego Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur 2021–2027. Zawarcie partnerstw stanowi warunek uruchomienia środków finansowych oraz sprawnej realizacji inwestycji zaplanowanych w dwóch etapach.
Założeniem projektu jest wspólne przygotowanie dokumentacji oraz prowadzenie działań inwestycyjnych, których nadrzędnym celem jest zwiększenie odporności systemu wodnego Kanału Elbląskiego na skutki zmian klimatu. W praktyce oznacza to ograniczenie ryzyka związanego z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi, poprawę bezpieczeństwa użytkowników drogi wodnej oraz utrzymanie dobrego stanu wód.
W pierwszym etapie projekt realizowany będzie przez Związek Gmin i Powiatów Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego, Miasto Elbląg oraz Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Etap drugi obejmie współpracę Związku Gmin i Powiatów Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie.
Zakres prac i etapy realizacji
Zakres działań przewidzianych w pierwszym etapie obejmuje przygotowanie wniosku o dofinansowanie planowane na grudzień 2025 roku oraz realizację robót budowlanych w latach 2026–2028. Prace skoncentrują się na umocnieniach i opaskach brzegowych na trzech odcinkach o łącznej długości blisko 34 km: pomiędzy śluzą Miłomłyn a wrotami bezpieczeństwa Buczyniec, na odcinku Miłomłyn – jezioro Ewingi oraz pomiędzy Miłomłynem a Starymi Jabłonkami.
Drugi etap projektu zakłada złożenie wniosku o dofinansowanie w marcu 2027 roku. Przygotowanie dokumentacji potrwa do 2027 roku, natomiast zasadnicza realizacja planowana jest na lata 2027–III kwartał 2029. W jego ramach przewidziano przebudowę wybranych obwałowań i budowli hydrotechnicznych pomiędzy wrotami Buczyniec a pochylnią Całuny, modernizację jazu w Miłomłynie oraz modernizację jazu w Samborowie na rzece Drwęcy wraz z wykonaniem przenoski dla kajaków.
Szacunkowa wartość zadań realizowanych przez PGW Wody Polskie RZGW w Gdańsku wynosi około 260 mln zł w etapie pierwszym oraz około 14 mln zł w etapie drugim. Łączny koszt obu etapów oszacowano na blisko 274 mln zł. Skala planowanych inwestycji pokazuje, że odbudowa systemu wodnego Kanału Elbląskiego ma znaczenie nie tylko lokalne, lecz także regionalne, wpisując się w długofalowe cele zrównoważonego rozwoju, ochrony dziedzictwa technicznego oraz bezpieczeństwa hydrologicznego Warmii i Mazur.
Przyszłość rejsów wycieczkowych po 2026 roku: flota, porty, regulacje

Światowy rynek rejsów wycieczkowych wchodzi w kolejny etap rozwoju. Coraz większe jednostki stają się podstawą ofert największych armatorów, jednocześnie rośnie presja na ograniczanie emisji gazów cieplarnianych oraz dostosowanie floty do coraz bardziej restrykcyjnych regulacji.
W artykule
Według portalu Criuse Industru News, po 2026 roku rynek rejsów wycieczkowych będzie musiał rynek rejsów wycieczkowych, pogodzić ambicje dalszej rozbudowy flot z wymogami administracyjnymi oraz oczekiwaniami pasażerów, dla których coraz większe znaczenie ma jakość produktu, a nie wyłącznie jego skala.
Coraz większe jednostki na rynku rejsów wycieczkowych
W nadchodzącej dekadzie statki wycieczkowe będą nadal zwiększać swoje rozmiary. Jednostki o pojemności przekraczającej 200 tys. GT staną się standardem w ofertach największych armatorów. Nowe, rekordowe statki wycieczkowe zapowiadają m.in. armatorzy tacy jak Norwegian Cruise Line, Carnival Cruise Line oraz Disney Cruise Line.
Równolegle rozwijane będą sprawdzone serie dużych jednostek, takie jak klasa Icon w ofercie Royal Caribbean oraz klasa World należąca do MSC Cruises. Większa skala pozwala armatorom na rozbudowę oferty pokładowej oraz zwiększanie przychodów generowanych poza samą sprzedażą biletów.
Większe jednostki a wymagania środowiskowe
Rosnące rozmiary statków nie oznaczają rezygnacji z działań zmierzających do ograniczania ich wpływu na środowisko. Nowe jednostki projektowane są z myślą o spełnieniu przyszłych norm emisyjnych. Od 2026 roku około 65 % statków wchodzących do eksploatacji będzie zasilanych paliwami alternatywnymi, przede wszystkim LNG.
W dalszej perspektywie armatorzy przygotowują się do wdrażania konstrukcji przystosowanych do zasilania metanolem, w ograniczonym zakresie również wodorem. Towarzyszą temu działania obejmujące ograniczanie stosowania produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych, bardziej racjonalne gospodarowanie wodą oraz rozwój infrastruktury umożliwiającej zasilanie statków z lądu podczas postoju w portach.
Coraz więcej portów w Europie i innych regionach świata inwestuje w rozwiązania pozwalające na wyłączanie siłowni okrętowych podczas postoju przy nabrzeżu.
Nowe kierunki rozmieszczania floty
Zmienia się również podejście do planowania tras. Jednym z wyraźnych trendów jest rozwój rejsów poza szczytem sezonu w basenie Morza Śródziemnego. Po największych artmatorach, takich jak Costa Cruises, MSC oraz Celebrity Cruises, także armatorzy z segmentu luksusowego rozszerzają swoją zimową obecność w regionie.
Dotyczy to m.in. statków wycieczkowch Windstar Cruises, Oceania Cruises, Silversea Cruises, Azamara oraz Regent Seven Seas Cruises. Viking od lat utrzymuje rozbudowaną ofertę zimową zarówno w południowej, jak i północnej części Europy.
W Stanach Zjednoczonych obserwowany jest powrót tradycyjnych portów bazowych, takich jak Filadelfia, przy jednoczesnym rozszerzaniu działalności w portach San Diego, Jacksonville, Norfolk oraz Mobile.
Prywatne i ekskluzywne destynacje
Coraz większą rolę w strategiach armatorów odgrywają prywatne destynacje, nad którymi operatorzy mają pełną kontrolę. Royal Caribbean Group planuje docelowo eksploatować ponad osiem wyłącznych miejsc postoju w Europie, na Karaibach, Pacyfiku oraz w Ameryce Południowej.
Również Carnival Corporation intensywnie rozwija własne zaplecze lądowe. Wśród realizowanych projektów znajdują się Celebration Key, przebudowa Mahogany Bay w Isla Tropicale oraz dalszy rozwój kompleksu RelaxAway at Half Moon Cay.
Dłuższe postoje w portach
Kolejnym trendem jest wydłużanie czasu postoju w portach. W sezonie zimowym 2027–2028 Norwegian Cruise Line planuje rejsy, w których średni czas pobytu w porcie wynosić będzie 9,5 godziny, z dużą liczbą późnych wyjść oraz nocnych postojów.
Zbliżone podejście prezentują programy Immersive Overnight oferowane przez Regent Seven Seas Cruises, zakładające nawet kilkudniowy pobyt w jednym porcie. Podobną strategię rozwijają także Princess, Azamara, Oceania, Atlas Ocean Voyages oraz Windstar.
Podatki, opłaty i limity pasażerów
Na kształt przyszłych tras coraz silniej wpływają lokalne regulacje. W wielu popularnych destynacjach wprowadzane są nowe podatki, opłaty portowe oraz limity liczby pasażerów, których celem jest ograniczenie presji turystycznej.
Choć część rozwiązań już obowiązuje, większość nowych regulacji zacznie wchodzić w życie od 2026 roku. Dotyczy to m.in. Grecji, Norwegii, Hawajów, Islandii oraz Francji.
Starsze jednostki schodzą z rynku
Wraz z rosnącym znaczeniem jakości produktu starsze i mniejsze statki są stopniowo wycofywane z eksploatacji. W ciągu ostatnich pięciu lat Carnival Corporation pozbyła się ponad 20 jednostek, w tym Costa Fortuna oraz Seabourn Sojourn, sprzedanych w 2025 roku.
Norwegian Cruise Line Holdings zapowiedziała pierwsze wycofania statków od ponad 15 lat, natomiast National Geographic-Lindblad Expeditions planuje zakończenie eksploatacji jednostek National Geographic. Sea Lion oraz National Geographic Sea Bird w 2026 roku.
Koniec floty „w zawieszeniu”
Tzw. flota „w zawieszeniu”, obejmująca statki pozostające poza eksploatacją po pandemii COVID-19, praktycznie znika z rynku. W 2025 roku większość takich jednostek znalazła nowych operatorów lub powróciła do regularnej służby.
Przykładem jest dawna Costa Magica sprzedana chińskiemu armatorowi Tianjin Orient International Cruises, a także powrót do eksploatacji jednostek takich jak Ocean Victory oraz Ocean Adventurer.
Mariusz Dasiewicz









