USS „District of Columbia”. Tak powstaje następca okrętów podwodnych typu Ohio

Budowa pierwszego strategicznego atomowego okrętu podwodnego typu Columbia wchodzi w kolejny etap. Nowa fotografia jednej z sekcji przyszłego USS District of Columbia (SSBN 826) pokazuje skalę programu, który ma zapewnić US Navy ciągłość morskiego filaru amerykańskiej triady jądrowej po wycofaniu okrętów typu Ohio.
W artykule
Nowe spojrzenie na przyszły USS District of Columbia
W sieci pojawiła się fotografia przedstawiająca elementy przyszłego USS District of Columbia (SSBN 826), pierwszego strategicznego okrętu podwodnego o napędzie jądrowym typu Columbia. Materiał opublikowany przez Ashley Cowan, głównego fotografa stoczni Newport News Shipbuilding, pokazuje ukończoną sekcję dziobową okrętu.
Początkowo wskazywano, że zdjęcie sekcji dziobowej wykonano w zakładach General Dynamics Electric Boat w Groton. Informację tę później sprostowano. Według HII fotografia została zrobiona w stoczni Newport News Shipbuilding, jeszcze przed wysłaniem sekcji do Electric Boat.
Nie jest to jednak tylko szczegół dotyczący miejsca wykonania zdjęcia. Sprawa dobrze pokazuje przemysłowy charakter programu Columbia, opartego na podziale prac między największymi amerykańskimi stoczniami budującymi atomowe okręty podwodne.
Program Columbia i znaczenie dla US Navy
Początek programu ma już swoją symboliczną datę bowiem 4 czerwca 2022 roku w zakładzie General Dynamics Electric Boat w Quonset Point położono stępkę pod USS District of Columbia (SSBN 826), pierwszego strategicznego okrętu podwodnego z napędem jądrowym nowej generacji. Otworzył on serię 12 jednostek typu Columbia, które mają zastąpić 14 pozostających w służbie okrętów typu Ohio. To właśnie one od dekad stanowią morski filar amerykańskiego odstraszania jądrowego.
W amerykańskiej terminologii okręty tej kategorii określane są potocznie jako „boomery”. Ich znaczenie wynika z trudności wykrycia oraz zdolności do wielomiesięcznego pozostawania w zanurzeniu bez konieczności wynurzania. To właśnie dlatego morski komponent uznawany jest za najtrudniejszą do zniszczenia część triady jądrowej US Navy.
Okręty mają przejąć działania w ramach odstraszania jądrowego w momencie, gdy okręty typu Ohio będą stopniowo wycofywane ze służby. Według obecnych planów USS District of Columbia ma zostać przekazany US Navy na początku lat 30., a cała seria ma pozostać w służbie co najmniej do lat 80. XXI wieku.
Budowa modułowa i transport sekcji kadłuba
Budowa okrętów typu Columbia prowadzona jest metodą modułową. Część sekcji powstaje w stoczni Newport News Shipbuilding, należącej do Huntington Ingalls Industries, a końcowy montaż realizowany jest przez General Dynamics Electric Boat.
Podział prac ma charakter stały. Electric Boat odpowiada za główną część programu, natomiast Newport News Shipbuilding uczestniczy m.in. w analizach inżynierskich, prefabrykacji wybranych sekcji oraz opracowaniu szczegółowej dokumentacji.
Warto przy tym zwrócić uwagę, że widoczna na zdjęciach sekcja rufowa ma mieścić elementy układu napędowego oraz stery rufowe w układzie X. To rozwiązanie jest jedną z najbardziej charakterystycznych zmian konstrukcyjnych względem wcześniejszych amerykańskich strategicznych okrętów podwodnych.
Większy okręt, mniej pocisków
Okręty typu Columbia będą większe od jednostek typu Ohio. Według danych publikowanych w materiałach branżowych ich długość wynosi około 171 m, a wyporność w położeniu podwodnym ma sięgać 20 810 ton. Dla porównania typ Ohio ma długość około 170 m i wyporność około 18 400 ton.
Mimo większej wyporności okręty typu Columbia otrzymają 16 wyrzutni pocisków balistycznych UGM-133 Trident II D5LE. Dla porównania okręty typu Ohio zaprojektowano z 24 wyrzutniami tego uzbrojenia.
Co ciekawe, do transportu gotowych bloków kadłubowych pomiędzy zakładami wykorzystywana jest specjalnie zbudowana barka Holland. Jednostka powstała w stoczni Bollinger Shipyards i została przeznaczona do transportu sekcji zarówno okrętów typu Columbia, jak i szturmowych okrętów podwodnych typu Virginia. Jej nazwa nawiązuje do Johna Hollanda, konstruktora pierwszego okrętu podwodnego US Navy.
Nie oznacza to jednak obniżenia znaczenia tych okrętów w systemie odstraszania. Wyrzutnie zostaną rozmieszczone w czterech modułach common missile compartment, po cztery wyrzutnie w każdym module. Taki układ porządkuje konstrukcję przedziału rakietowego i wpisuje się w założenia budowy modułowej.
Poza wspomnianymi pociskami balistycznymi USS District of Columbia ma przenosić torpedy Mk 48 Mod 7 CBASS. W konstrukcji okrętu przewidziano również rozwiązania ograniczające wykrywalność akustyczną oraz nowoczesne sensory, częściowo wywodzące się z najnowszych wersji szturmowych okrętów podwodnych typu Virginia.
Napęd, wyciszenie i doświadczenia z typu Virginia
Pod względem technicznym typ Columbia ma korzystać z doświadczeń zdobytych przy budowie najnowszych wersji szturmowych okrętów podwodnych typu Virginia. Dotyczy to zwłaszcza sensorów, rozwiązań ograniczających poziom hałasu oraz wybranych elementów układu napędowego.
Nowe okręty mają otrzymać reaktor niewymagający wymiany paliwa jądrowego przez cały planowany okres służby. Z punktu widzenia eksploatacji pozwoli to ograniczyć długotrwałe przerwy remontowe i zwiększyć dostępność okrętów do długotrwałego pozostawania w wyznaczonych rejonach działań.
Pędnikiem ma być pump-jet, znany z okrętów typu Virginia. Energia elektryczna dla napędu będzie wytwarzana przez turbogeneratory zasilane parą powstającą dzięki energii reaktora jądrowego. Taki układ ma ograniczyć liczbę źródeł drgań i hałasu, a więc poprawić jedną z najważniejszych cech strategicznego okrętu podwodnego – skrytość działania.
Program o znaczeniu strategicznym i przemysłowym
Program Columbia pozostaje jednym z najważniejszych przedsięwzięć modernizacyjnych US Navy. Nie chodzi wyłącznie o zastąpienie starzejących się okrętów typu Ohio. Stany Zjednoczone muszą utrzymać ciągłość patroli odstraszania jądrowego, a jednocześnie zachować zdolność przemysłu do budowy najbardziej skomplikowanych okrętów wojennych.
Równolegle trwa budowa pierwszych jednostek serii. Po USS District of Columbia kolejnym okrętem będzie przyszły USS Wisconsin (SSBN 827). Planowana seria obejmuje 12 okrętów, które mają wejść do służby do początku lat 40.
Z perspektywy przemysłu okrętowego program jest równie ważny jak z punktu widzenia samej marynarki wojennej. Wymaga stałej współpracy Electric Boat, Newport News Shipbuilding oraz licznych poddostawców odpowiedzialnych za sekcje kadłuba, systemy okrętowe, napęd, sensory i uzbrojenie.
Program Columbia pokazuje, że utrzymanie morskiego odstraszania jądrowego nie zależy wyłącznie od samych okrętów i ich uzbrojenia. Równie ważna pozostaje zdolność przemysłu do projektowania, budowy i seryjnego dostarczania najbardziej złożonych okrętów wojennych. W tym sensie USS District of Columbia jest nie tylko następcą typu Ohio, ale także sprawdzianem kondycji amerykańskiego przemysłu okrętowego.









