Tankowce omijają Cieśninę Ormuz. Ubezpieczyciele wycofują ubezpieczenie od ryzyk wojennych

Ponad połowa największych klubów ubezpieczeń morskich na świecie zawiesza ubezpieczenie od ryzyk wojennych dla jednostek wpływających do Zatoki Perskiej oraz przechodzących przez Cieśninę Ormuz.
W artykule
Decyzja zacznie obowiązywać 5 marca i może skłonić armatorów do wstrzymania przejść przez te wody.
Ubezpieczyciele wycofują się z ryzyka
Jak informują źródła rynkowe, kluby P&I wypowiadają wcześniej uzgodnione pokrycie ryzyk wojennych dla przyszłych przejść przez akwen. W praktyce oznacza to, że armatorzy będą ponosić pełne ryzyko finansowe ewentualnych szkód związanych z działaniami wojennymi.
Przy obecnym poziomie zagrożenia ubezpieczyciele oraz reasekuratorzy nie są w stanie określić adekwatnej składki, nawet przy znacząco podwyższonych stawkach.
Zakres decyzji obejmuje nie tylko Cieśninę Ormuz, lecz również wody Zatoki Perskiej i Zatoki Omańskiej. Pozostałe elementy ochrony wynikające z polis P&I pozostają bez zmian, jednak brak ubezpieczenia od ryzyk wojennych istotnie podnosi poziom ryzyka operacyjnego.
Ryzyko finansowe i operacyjne
Dodatkowym czynnikiem wpływającym na decyzje armatorów są ustalenia organizacji reprezentujących marynarzy, które uznały ten obszar za strefę wysokiego ryzyka. Oznacza to obowiązek wypłaty dodatków dla załóg oraz możliwość odmowy odbycia przejścia przez zagrożony akwen.
Z danych firm monitorujących ruch morski wynika, że liczba tankowców realizujących przejścia przez cieśninę spadła niemal do zera. W poniedziałek późnym wieczorem nie odnotowano żadnych aktywnych przejść. Choć szlak pozostaje formalnie otwarty, warunki ubezpieczeniowe i finansowe w praktyce ograniczają komercyjny transport ropy.
Groźby zamknięcia Cieśniny Ormuz
W przestrzeni medialnej pojawiły się komunikaty przypisywane irańskim źródłom wojskowym, w których ogłoszono „zamknięcie Cieśniny Ormuz” oraz zagrożono atakami na jednostki próbujące przejścia. Niezależnie od ich formalnego statusu, tego rodzaju deklaracje wpływają na ocenę ryzyka przez ubezpieczycieli oraz armatorów.
W warunkach działań wojennych decyzje sektora ubezpieczeniowego w praktyce wyznaczają zakres żeglugi handlowej w regionie.
Dla globalnego rynku energii oznacza to podwyższoną niepewność. Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z kluczowych szlaków transportu ropy naftowej na świecie, dlatego każde ograniczenie ruchu może mieć przełożenie na stawki frachtowe oraz ceny surowca.









