Zatonięcie ORP „Kujawiak” u bram Valletty. Ostatnia misja polskiego niszczyciela eskortowego

84 lata temu, 16 czerwca 1942 roku, ORP Kujawiak, polski niszczyciel eskortowy, zatonął u wejścia do portu Valletta na Malcie. Jego historia to opowieść o heroizmie, poświęceniu i dramatycznej walce o przetrwanie w jednym z najtrudniejszych teatrów działań II wojny światowej.
W artykule
Kujawiak, który przetrwał naloty, walki z włoskimi okrętami i próbował ratować uszkodzony HMS Badsworth, stał się symbolem determinacji polskiej marynarki wojennej. Jego wrak odnaleziono dopiero po 70 latach, przypominając światu o bohaterstwie załogi, która zginęła, niosąc pomoc innym.
Polski okręt w operacji Harpoon
W czerwcu 1942 roku sytuacja Malty była krytyczna. Wyspa od miesięcy znajdowała się pod ciężkimi nalotami i presją morskiej blokady państw Osi. Jej upadek oznaczałby utratę jednego z najważniejszych punktów oparcia aliantów na Morzu Śródziemnym.
Problem polegał na tym, że Malta potrzebowała wówczas od państw Sojuszu deklaracji, lecz paliwa, żywności, amunicji i sprzętu wojskowego. Dlatego Royal Navy przygotowała operację Harpoon, czyli próbę przeprowadzenia konwoju z Gibraltaru na Maltę. W składzie sił eskorty znalazł się ORP Kujawiak, który od ponad roku służył pod polską banderą.
Był to brytyjski niszczyciel eskortowy typu Hunt II, zaprojektowany przede wszystkim do ochrony konwojów oraz zwalczania samolotów, okrętów podwodnych i mniejszych okrętów nawodnych przeciwnika.
Cztery dni przez Morze Śródziemne
12 czerwca 1942 roku konwój wyszedł z Gibraltaru na Morze Śródziemne. Przez pierwsze godziny przejście przebiegało spokojnie, ale 14 czerwca zespół został wykryty przez włoskie lotnictwo rozpoznawcze. Od tej chwili eskorta nie miała już wytchnienia.
Przez kolejne godziny statki i okręty były nieustannie atakowane przez włoskie i niemieckie lotnictwo. Artylerzyści ORP Kujawiak prowadzili intensywny ogień przeciwlotniczy. Według relacji uczestników walk okręt zgłosił zestrzelenia i uszkodzenia samolotów nieprzyjaciela. Równolegle załoga stawiała zasłony dymne wokół statków konwoju, utrudniając ich wykrycie i atakowanie z powietrza.
Rankiem 15 czerwca zagrożenie przyszło także od strony morza. Do walki weszły włoskie krążowniki i niszczyciele Regia Marina. ORP Kujawiak brał udział w działaniach eskorty również podczas tego starcia. Mimo wysiłku alianckich okrętów straty były ciężkie. Do Malty dotarła tylko część statków, które wyszły z Gibraltaru.
Tragiczna noc pod Vallettą
Wieczorem 15 czerwca ocalałe statki konwoju i okręty eskorty dotarły pod Maltę. Przed nimi było jeszcze wejście do portu Valletta przez świeżo przetrałowane przejście — w teorii ostatni etap, w praktyce równie niebezpieczny jak poprzednie dni.
Niszczyciele eskorty zabezpieczały wejście do samego końca, płynąc jako ostatnie. W pewnym momencie na minę wszedł HMS Badsworth — na jego pokładzie znajdowało się wówczas około 120 rozbitków uratowanych wcześniej z zatopionych statków konwoju. ORP Kujawiak natychmiast skierował się w stronę uszkodzonego niszczyciela, aby udzielić pomocy.
Chwilę później sam wszedł na minę.
Eksplozja rozerwała poszycie kadłuba tym samym doprowadzając do gwałtownego przechyłu. Załoga walczyła o utrzymanie okrętu na powierzchni, lecz sytuacja szybko stała się beznadziejna. 16 czerwca 1942 roku, około godziny 1.20, ORP Kujawiak zatonął u wejścia do Valletty. Zginęło 13 członków załogi, choć część źródeł podaje liczbę 12 poległych.
Od HMS Oakley do ORP Kujawiak
Historia okrętu zaczęła się w stoczni Vickers-Armstrong w High Walker. Budowano go dla Royal Navy, gdzie miał otrzymać nazwę HMS Oakley. Jeszcze przed ukończeniem budowy przekazano go Marynarce Wojennej RP. Pod biało-czerwoną banderę wszedł 30 maja 1941 roku.
W ciągu trzynastu miesięcy służby ORP Kujawiak eskortował konwoje na wodach wokół Wielkiej Brytanii, osłaniał żeglugę aliancką na Kanale La Manche i uczestniczył w rajdzie na Lofoty. Warto przy tym zwrócić uwagę, że operacja Harpoon była jego pierwszym i jedynym przejściem na Morze Śródziemne. Okazała się też ostatnią operacją w historii okrętu.
Wrak odnaleziony po siedemdziesięciu latach
Przez dziesięciolecia miejsce spoczynku ORP Kujawiak pozostawało nieznane. Dopiero w 2014 roku polsko-maltańska ekspedycja zlokalizowała wrak na głębokości około 100 metrów u wybrzeży Malty.
Odnalezienie okrętu pozwoliło lepiej udokumentować jego ostatnie chwile i przywrócić pamięć o załodze, która zginęła, próbując ratować innych. ORP Kujawiak zatonął niemal u wejścia do portu, po czterech dniach walki o przeprowadzenie konwoju jednym z najtrudniejszych szlaków morskich II wojny światowej.
Historia ORP Kujawiak pozostaje jednym z tych przykładów wojny na morzu, w których o losie okrętu decydowały nie tylko rozkazy i przebieg operacji, lecz także obowiązek niesienia pomocy innym. Dlatego jego zatonięcie nie jest jedynie epizodem operacji Harpoon, ale częścią pamięci o polskich marynarzach, którzy wykonywali swoje zadanie do samego końca.









