Terminale w Panamie przejmują Maersk i MSC

Panama oficjalnie unieważniła umowy koncesyjne z Panama Ports Company, spółką zależną hongkońskiego CK Hutchison. Decyzja zapadła po wyroku Sądu Najwyższego, który uznał dotychczasowe kontrakty za niezgodne z konstytucją. W efekcie operator zarządzający przez ponad dwie dekady terminalami Balboa i Cristóbal traci kontrolę nad kluczową infrastrukturą w rejonie Kanału Panamskiego.
W artykule
Tymczasowe zarządzanie przejmują europejscy armatorzy: APM Terminals z grupy Maersk obejmuje port Balboa po stronie Pacyfiku, natomiast Terminal Investment Limited (TIL), należąca do MSC, przejmuje Cristóbal na wybrzeżu atlantyckim. Okres przejściowy ma potrwać maksymalnie 18 miesięcy – do czasu wyłonienia nowego modelu koncesyjnego.
Kanał Panamski: wyrok sądu i spór z CK Hutchison
Panamski Sąd Najwyższy zakwestionował konstytucyjność obowiązujących umów, wskazując na nieprawidłowości w konstrukcji koncesji. W odpowiedzi CK Hutchison zapowiedział analizę kroków prawnych, w tym możliwość wszczęcia postępowań arbitrażowych. Spółka uznała działania władz za bezprawne i zasygnalizowała, że wszelkie operacje podejmowane bez jej zgody mogą rodzić konsekwencje prawne.
Rząd w Panamie podkreśla, że celem decyzji jest zapewnienie ciągłości pracy portów oraz przebudowa systemu zarządzania w sposób korzystniejszy dla państwa. Zapowiedziano opracowanie nowego modelu koncesyjnego, który ma zwiększyć przejrzystość i kontrolę nad tą strategiczną infrastrukturą.
Spór o terminale w tle rywalizacji USA–Chiny
Spór o terminale w Balboa i Cristóbal stał się elementem szerszej rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Administracja Donalda Trumpa krytykowała obecność podmiotu powiązanego z Hongkongiem w bezpośrednim sąsiedztwie Kanału, wskazując na zagrożenia dla bezpieczeństwa handlu i globalnych łańcuchów dostaw.
Reakcja Pekinu była jednoznaczna. Chińskie władze ostrzegały przed konsekwencjami politycznymi i gospodarczymi decyzji Panamy, a rozmowy o sprzedaży aktywów CK Hutchison – w tym z udziałem amerykańskich inwestorów – zostały wstrzymane. W efekcie rozgrywka, która miała zakończyć się wzmocnieniem pozycji USA, przybrała nieoczekiwany obrót. Ostatecznie to nie podmiot z Ameryki, lecz europejscy operatorzy obejmują tymczasową kontrolę nad terminalami przy Kanale Panamskim.
Kanał Panamski pozostaje jednym z najważniejszych węzłów światowej żeglugi – przechodzi nim około 5 proc. globalnego handlu morskiego. Decyzja Panamy pokazuje, że kontrola nad infrastrukturą portową przy wejściach do kanału ma znaczenie nie tylko biznesowe, lecz przede wszystkim strategiczne.









