Piraci weszli na statek u wybrzeży Jemenu. Drugi statek zgłosił podejrzaną łódź

1 lipca w Zatoce Adeńskiej piraci weszli na pokład statku handlowego około 76 mil morskich na południe od Balhaf w Jemenie. Załoga schroniła się w cytadeli i była bezpieczna. Napastnicy, uzbrojeni między innymi w granatnik RPG, uszkodzili część wyposażenia mostka oraz kilka sąsiednich pomieszczeń.
W artykule
Zatoka Adeńska znów przypomina o piractwie morskim
Po ostatnich napięciach wokół cieśniny Ormuz uwaga armatorów i operatorów statków wraca także do Zatoki Adeńskiej. To jeden z najważniejszych szlaków prowadzących w stronę Morza Czerwonego i Kanału Sueskiego. W ostatnich dniach ponownie odnotowano tam incydenty z udziałem uzbrojonych piratów, o czym pisaliśmy niedawno na naszym portalu.
Brytyjska organizacja UK Maritime Trade Operations poinformowała, że pierwsze zgłoszenie dotyczyło podejrzanej łodzi zbliżającej się do statku handlowego. Po sprawdzeniu sprawy UKMTO zmieniło kwalifikację zdarzenia na nielegalny abordaż.
Według komunikatu na pokład weszło czterech uzbrojonych napastników. Po wejściu na statek uszkodzili część wyposażenia mostka oraz kilka przyległych pomieszczeń. Załoga wycofała się do cytadeli, czyli wydzielonego bezpiecznego miejsca używanego w razie próby przejęcia statku.
Po opuszczeniu statku łódź z napastnikami nadal pozostawała w rejonie. Dla innych jednostek przechodzących przez ten akwen oznaczało to dodatkowe zagrożenie.
Tankowiec zgłosił podejrzaną łódź
Nieco ponad dwie godziny później UKMTO wydało drugie ostrzeżenie. Tym razem kapitan tankowca zgłosił małą łódź około 85 mil morskich na południe od Balhaf.
Na łodzi znajdowały się cztery osoby. Podeszła ona na odległość około dwóch mil morskich od lewej burty tankowca, w rejonie rufy, po czym zmieniła kurs i odeszła na południe. Załoga nie była zagrożona, a statek kontynuował przejście.
Ważny szlak żeglugowy nadal pod presją
Oba zdarzenia odnotowano w tym samym rejonie. Mimo że napięcia w części regionu nieco osłabły, zagrożenie ze strony małych uzbrojonych łodzi nadal pozostaje realne.
Dzień wcześniej Joint Maritime Information Center informowało, że w poprzednich 48 godzinach nie potwierdzono nowych incydentów bezpieczeństwa morskiego. Jednocześnie centrum ostrzegało, że niestabilna sytuacja w regionie nadal sprzyja podejrzanej aktywności piractwa w tym regionie. Warunki związane z monsunem południowo-zachodnim mogą ograniczać działanie małych łodzi daleko od brzegu, ale nie eliminują zagrożenia.
UKMTO zaleciło statkom przechodzącym przez te wody zachowanie szczególnej ostrożności i natychmiastowe zgłaszanie podejrzanej aktywności.









