Polska firma UMO rośnie w siłę. Drony i doświadczenia z Ukrainy napędzają rozwój technologii obronnych

Współczesne konflikty coraz rzadziej rozstrzygają się wyłącznie na linii frontu. O przewadze decydują dziś technologie – drony, odporna łączność i zdolność szybkiego reagowania przemysłu. W tym nowym układzie rośnie rola firm takich jak UMO, które rozwijają rozwiązania odpowiadające realiom współczesnego pola walki.
W artykule
Masowe wykorzystanie dronów – zarówno do rozpoznania, jak i precyzyjnych uderzeń – sprawia, że tempo operacji i zdolność adaptacji stają się równie istotne jak siła ognia.
Choć polski sektor obronny kojarzony jest głównie z przedsiębiorstwami państwowymi, coraz większe znaczenie zyskują prywatne firmy technologiczne. Dzięki większej elastyczności szybciej dostosowują się do zmieniających się zagrożeń i wdrażają rozwiązania odpowiadające bieżącym potrzebom operacyjnym.
Jednym z takich podmiotów jest polska spółka UMO, specjalizująca się w technologiach militarnych i policyjnych.
Rynek w fazie przyspieszenia
Zmiany geopolityczne ostatnich lat wyraźnie przyspieszyły rozwój sektora obronnego w Europie. Rosnące wydatki na bezpieczeństwo, modernizacja armii państw NATO oraz dynamiczny rozwój technologii sprawiają, że branża funkcjonuje dziś w zupełnie innych realiach niż jeszcze dekadę temu.
Model działalności UMO opiera się na rozwijaniu szerokiego portfolio – od nowoczesnych technologii po rozwiązania o ugruntowanej pozycji rynkowej. W praktyce oznacza to zdolność do działania w różnych segmentach rynku bezpieczeństwa.
Technologie bezzałogowe
Jednym z najszybciej rozwijających się obszarów są systemy bezzałogowe. Technologie dronowe stały się kluczowym elementem współczesnych systemów rozpoznania i działań operacyjnych.
Wojna w Ukrainie radykalnie zmieniła sposób prowadzenia działań zbrojnych. Rosnące znaczenie mają szybkie, elastyczne rozwiązania technologiczne oraz odporność na zakłócenia.
To właśnie tam testowane są rozwiązania projektowane z myślą o współczesnym polu walki – zdominowanym przez drony, systemy walki elektronicznej i krótkie cykle operacyjne.
W odpowiedzi na te zmiany w 2024 roku powołano spółkę UMO Ukraine, koncentrującą się na produkcji i dostawach systemów bezzałogowych.
Prezes UMO Arkadiusz Szuba podkreśla:
Wojna w Ukrainie całkowicie zmieniła sposób prowadzenia walki. Systemy, które jeszcze kilka lat temu uznawano za wystarczające, dziś nie sprawdzają się w warunkach zaawansowanej walki elektronicznej i masowego użycia dronów. Kluczowe są rozwiązania proste, szybkie we wdrożeniu i odporne na zakłócenia.
System Hydra – odpowiedź na nowe pole walki
Jednym z projektów rozwijanych przez UMO jest system Hydra (UAV UMO-10-O / UMO-13-O) – taktyczny zestaw bojowych dronów FPV zaprojektowany pod realia współczesnych konfliktów.
Kluczową cechą systemu jest komunikacja światłowodowa zamiast radiowej, co zapewnia odporność na zagłuszanie i przejmowanie sygnału.
System obejmuje dwie wersje platformy oraz mobilną stację kontroli z autorskim oprogramowaniem, umożliwiającą jednoczesne zarządzanie wieloma dronami i precyzyjne naprowadzanie na cel.
Drony wyposażono w kamery dzienne, zmierzchowe i termowizyjne, pozwalające wykrywać pojazdy do około 200 metrów oraz ludzi do 150 metrów.
W zależności od wersji mogą przenosić ładunki bojowe do 800 gramów lub 1,3 kilograma. System wyróżnia się także krótkim czasem przygotowania – do 10 minut – oraz możliwością ponownego użycia w ciągu około 5 minut.
Dynamiczny rozwój UMO
UMO działa na rynku od 1997 roku i specjalizuje się w dostawach sprzętu dla sił zbrojnych oraz służb mundurowych. W ciągu niemal trzech dekad firma zbudowała szeroką sieć partnerstw technologicznych, stając się jednym z największych prywatnych podmiotów w polskim sektorze obronnym.
Rok 2025 przyniósł dalsze przyspieszenie. Spółka przekroczyła poziom miliarda złotych obrotu, a przychody całej Grupy UMO osiągnęły około 2,2 mld zł netto.
Skala działalności została potwierdzona wpisem do rejestru dużych przedsiębiorstw Ministerstwa Finansów. W ostatnim roku firma odprowadziła do budżetu państwa kilkadziesiąt milionów złotych podatku CIT.
Rozwój, który nie kończy się na jednym projekcie
Sektor technologii obronnych należy do najbardziej wymagających gałęzi przemysłu. Kluczowe znaczenie ma zdolność do planowania w długim horyzoncie oraz szybkie reagowanie na zmiany sytuacji międzynarodowej.
Funkcjonujemy w środowisku, które wymaga strategicznego myślenia i ciągłej adaptacji.
Arkadiusz Szuba, prezes UMO
W najbliższych latach spółka planuje kontynuację inwestycji, rozwój własnych technologii oraz stopniowe wzmacnianie obecności na rynkach zagranicznych.










#DobreBoPolskie !!!
Wolałbym aby na świecie ukuło się powiedzenie „lepsze bo polskie”, ale do tego trzeba jeszcze więcej ciężkiej pracy a mniej przeszkadzania jednych drugim 😉
Wolałbym aby na świecie ukuło się powiedzenie „lepsze bo polskie”, ale do tego trzeba jeszcze więcej ciężkiej pracy i mniej przeszkadzania jednych drugim 😉