Polska stocznia z kolejnym kontraktem dla Marynarki Wojennej

Podpisana wczoraj (28 maja) umowa na budowę dwóch okrętów hydrograficznych projektu 876 Hydrograf to kolejne duże zamówienie dla krajowego przemysłu okrętowego. Jednostki powstaną w stoczni Remontowa Shipbuilding w Gdańsku i zastąpią eksploatowane od ponad czterech dekad okręty ORP Heweliusz i ORP Arctowski.

Wartość kontraktu opiewa na około 1,5 mld zł netto. Dla gdańskiej stoczni oznacza to zapewnienie pracy na kilka kolejnych lat oraz utrzymanie kompetencji w budowie specjalistycznych jednostek dla Marynarki Wojennej RP.

Nowe jednostki będą miały około 60 m długości i 13 m szerokości maksymalnej. Według podanych informacji ich zasięg ma wynosić około 5000 mil morskich, a prędkość maksymalna około 13 węzłów. To parametry typowe dla specjalistycznych okrętów wsparcia, w których ważniejsze od prędkości i uzbrojenia są długotrwałość działania, stabilna praca na morzu oraz możliwość prowadzenia dokładnych pomiarów hydrograficznych.

Kolejny krok po Kormoranie II

Podpisanie umowy na okręty projektu 876 Hydrograf nie jest dla Remontowa Shipbuilding wejściem w zupełnie nowy obszar, lecz wykorzystaniem kompetencji budowanych przez lata przy programach dla Marynarki Wojennej RP. W wywiadzie dla naszego portalu zarząd stoczni wskazywał, że po zakończeniu programu Kormoran II naturalnym kierunkiem będą m.in. jednostki hydrograficzne, pomocnicze i inne okręty wsparcia.

Nowy kontrakt potwierdza ten kierunek. Dla gdańskiej stoczni oznacza ciągłość pracy po serii niszczycieli min typu Kormoran II, ale także możliwość wykorzystania zaplecza, kadr i doświadczeń zdobytych przy złożonych programach okrętowych. Obok programu Delfin zamówienie na Hydrografy pokazuje, że Remontowa Shipbuilding pozostaje ważnym wykonawcą specjalistycznych jednostek dla Marynarki Wojennej RP.

Ważne zamówienie dla przemysłu okrętowego

Okręty hydrograficzne nie należą do najbardziej widowiskowych jednostek w składzie floty, ale bez nich trudno mówić o sprawnym prowadzeniu działań na morzu. To one odpowiadają za pozyskiwanie danych hydrograficznych, aktualizację map morskich oraz zabezpieczenie nawigacyjne działań okrętów.

Z perspektywy samego przemysłu okrętowego równie istotne jest to, że kontrakt pozostaje w kraju. Oznacza wykorzystanie polskich zdolności projektowych, produkcyjnych i integracyjnych, a także dalsze obciążenie pracą krajowego łańcucha dostaw. Dla sektora stoczniowego to kolejne potwierdzenie, że obok programów Miecznik czy Ratownik realizowane są również mniej eksponowane, lecz potrzebne projekty dla Marynarki Wojennej RP.

Finansowanie z SAFE

Osobną kwestią pozostaje sposób finansowania tego zamówienia. Jak wskazałem powyżej, okręty hydrograficzne są Marynarce Wojennej RP potrzebne i ich budowa ma uzasadnienie zarówno wojskowe, jak i przemysłowe. Pytanie dotyczy jednak tego, czy tego typu jednostki powinny być finansowane z mechanizmu SAFE, czy raczej z podstawowego budżetu modernizacyjnego MON.

W tym sensie umowa pokazuje nie tylko potrzebę wymiany wysłużonych okrętów projektu 874, lecz także napięcia w planowaniu zakupów dla Marynarki Wojennej RP. Jeżeli środki z SAFE są wykorzystywane na okręty wsparcia, trudno nie zapytać, ile realnej przestrzeni finansowej pozostaje dziś na pilne programy dotyczące okrętów bojowych.

Niezależnie od tych wątpliwości jedno widać wyraźnie: polski przemysł okrętowy złapał oddech. Stocznie z Trójmiasta mają zamówienia dla Marynarki Wojennej RP. Stocznia Szczecińska „Wulkan” odbudowuje potencjał, uzyskując koncesję na produkcję specjalną. Coraz wyraźniej widać też, że krajowe zakłady stoczniowe wracają do roli realnego zaplecza dla modernizacji sił morskich. Dla gospodarki morskiej, bezpieczeństwa państwa i portalu z taką nazwą, który od lat opisuje ten sektor, to po prostu dobra wiadomość.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *