Piraci porywają tankowiec u wybrzeży Jemenu

Uzbrojeni piraci porwali tankowiec Eureka u wybrzeży jemeńskiej prowincji Szabwa w Zatoce Adeńskiej. Według informacji miejscowej straży przybrzeżnej jednostka została przejęta i skierowana w stronę wybrzeży Somalii. Okoliczności zdarzenia są obecnie weryfikowane.

Porwanie tankowca u wybrzeży Jemenu

Do incydentu doszło u wybrzeży prowincji Szabwa, położonej nad Zatoką Adeńską. Z przekazanych informacji wynika, że nieznani uzbrojeni napastnicy przejęli tankowiec znajdujący się na wodach regionu i zmusili załogę do zmiany kursu. Według wstępnych ustaleń jednostka została skierowana w stronę Somalii.

Jemeńska straż przybrzeżna, działająca w strukturach władz uznawanych przez społeczność międzynarodową, zapowiedziała wszczęcie postępowania wyjaśniającego. Podkreślono jednocześnie, że służby analizują przebieg zdarzenia oraz starają się ustalić, kto stoi za przejęciem statku.

Zgłoszenia o podejrzanej aktywności w rejonie

Do sprawy odniósł się także brytyjski ośrodek monitorujący bezpieczeństwo żeglugi UK Maritime Trade Operations (UKMTO). Instytucja poinformowała o podejrzanej aktywności odnotowanej w tym samym rejonie.

Według zgłoszenia załoga jednego z masowców zauważyła niewielką łódź oraz jednostkę rybacką, które zbliżyły się do statku na odległość około 500 metrów. Na obecnym etapie nie potwierdzono, czy zdarzenie to było bezpośrednio związane z przejęciem tankowca.

Z danych serwisu śledzącego ruch statków wynika, że jednostka wskazywana to najprawdopodobniej Eureka to tankowiec do przewozu produktów naftowych pływający pod banderą Togo. Pod koniec marca miał on przebywać w emirackim porcie Fudżajra.

Region ponownie pod presją zagrożeń

Rejon Zatoki Adeńskiej oraz wód u wybrzeży Somalii od lat pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych obszarów dla żeglugi handlowej. Piractwo w tym regionie nasiliło się szczególnie po 2008 roku, osiągając najwyższy poziom około 2011 roku, gdy notowano setki ataków na statki handlowe.

Skala zagrożenia została w kolejnych latach ograniczona dzięki obecności międzynarodowych zespołów okrętów wojennych oraz zmianom procedur bezpieczeństwa stosowanych przez armatorów i załogi.

Jednak w ostatnich tygodniach liczba incydentów ponownie wzrasta. Z raportów europejskiej misji morskiej operującej w regionie wynika, że tylko pod koniec kwietnia odnotowano co najmniej trzy przypadki ataków na jednostki handlowe.

Brak potwierdzenia związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie

Od końca lutego żegluga w regionie pozostaje pod presją wydarzeń związanych z konfliktem USA i Izraela z Iranem. Mimo napiętej sytuacji nie ma obecnie potwierdzonych informacji, które wskazywałyby, że przejęcie tankowca było bezpośrednio związane z działaniami wojennymi.

Na obecnym etapie incydent traktowany jest jako zdarzenie wymagające szczegółowego wyjaśnienia, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa żeglugi na jednym z najważniejszych szlaków prowadzących do Morza Czerwonego i dalej do Kanału Sueskiego.

Udostępnij ten wpis
Avatar photo
Mariusz Dasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *