Rosyjskie okręty z siatkami antydronowymi. Ukraina wymusza improwizację na Flocie Czarnomorskiej

Wojna na Morzu Czarnym doprowadziła do sytuacji, która jeszcze kilka lat temu wydawała się trudna do wyobrażenia. Rosyjskie okręty wojenne zaczęto osłaniać prowizorycznymi konstrukcjami antydronowymi w postaci siatek, kratownic i stalowych elementów montowanych nad pokładami.

Zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują między innymi kutry przeciwdywersyjne projektu 21980 Graczonok wyposażone w charakterystyczne konstrukcje mające utrudnić ataki ukraińskich dronów. Jeszcze przed wojną rosyjska propaganda przedstawiała Flotę Czarnomorską jako nowoczesny komponent zdolny do działania w środowisku nasyconym środkami walki radioelektronicznej. Po czterech latach rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te założenia.

Rosja dostała bolesną lekcję od Ukrainy

Ukraińskie bezzałogowe systemy nawodne stały się jednym z najgroźniejszych zagrożeń dla rosyjskich okrętów operujących na Morzu Czarnym. Relatywnie tanie drony morskie zaczęły skutecznie atakować jednostki bojowe, infrastrukturę portową oraz zaplecze logistyczne Floty Czarnomorskiej.

To właśnie dlatego rosyjskie okręty zaczęły być dosłownie „obudowywane” dodatkowymi konstrukcjami ochronnymi. Celem takich rozwiązań nie jest pełne zabezpieczenie jednostki przed trafieniem, lecz utrudnienie operatorowi drona uderzenia w newralgiczne elementy okrętu lub ograniczenie skutków eksplozji.

Rosja dostała od Ukrainy tak bolesną lekcję na Morzu Czarnym, że dziś nawet część okrętów wojennych bywa przykrywana prowizorycznymi siatkami antydronowymi przypominającymi osłony znane wcześniej głównie z frontu lądowego.

Projekt 21980 Graczonok miał chronić rosyjskie bazy morskie

Jedną z jednostek widocznych na opublikowanych zdjęciach jest kuter przeciwdywersyjny projektu 21980 Graczonok. Jednostki tego typu zostały opracowane z myślą o ochronie punktów bazowania rosyjskiej marynarki wojennej przed dywersją podwodną oraz zagrożeniami asymetrycznymi.

Kutry projektu 21980 wykorzystywane są do ochrony infrastruktury portowej, osłony baz morskich oraz zwalczania grup dywersyjnych działających pod wodą. Jednostki te operują praktycznie na wszystkich akwenach oblewających Rosję, służąc między innymi we Flocie Czarnomorskiej, Flocie Bałtyckiej oraz Flocie Północnej.

Wojna na Morzu Czarnym pokazała jednak, że nawet jednostki przeznaczone do ochrony baz i przeciwdziałania zagrożeniom asymetrycznym same stały się podatne na ataki nowoczesnych środków bezzałogowych.

To właśnie dlatego Rosjanie zaczęli montować nad pokładami dodatkowe konstrukcje ochronne w postaci siatek i kratownic mających ograniczyć skuteczność ataków ukraińskich dronów FPV oraz bezzałogowych łodzi przenoszących materiały wybuchowe.

Media branżowe opisują pojawienie się siatek antydronowych na kutrach projektu 21980 Graczonok jako wymowny przykład rosyjskiej improwizacji po serii ukraińskich ataków na Morzu Czarnym. Jednostki projektowane do ochrony baz morskich przed dywersją podwodną same zaczęły otrzymywać prowizoryczne osłony, co dobrze pokazuje skalę presji wywieranej przez ukraińskie USV oraz UAV.

Nie ma obecnie potwierdzonych danych, ile rosyjskich okrętów wojennych korzysta z podobnych klatek antydronowych oraz czy rozwiązanie to obejmuje wyłącznie niewielkie jednostki przeciwdywersyjne i patrolowe, czy również większe okręty nawodne.

Flota Czarnomorska została zepchnięta do defensywy

Ukraińskie ataki dronami morskimi doprowadziły do uszkodzenia lub zatopienia wielu rosyjskich jednostek. Szczególnie bolesne dla Moskwy było zatopienie krążownika rakietowego Moskwa, a następnie kolejne ataki na okręty desantowe, patrolowe oraz infrastrukturę w Sewastopolu.

W efekcie Rosja zaczęła ograniczać aktywność Floty Czarnomorskiej. Część jednostek wycofano z Krymu do Noworosyjska, zwiększono ochronę portów oraz rozpoczęto budowę kolejnych barier i osłon przeciw ukraińskim systemom bezzałogowym.

Pojawienie się siatek antydronowych na rosyjskich okrętach jest symbolem tej zmiany. Flota, która miała dominować na Morzu Czarnym, została zmuszona do improwizacji oraz ciągłego poszukiwania nowych metod obrony przed relatywnie tanimi środkami bezzałogowymi.

Morze Czarne – laboratorium nowej wojny morskiej

Konflikt rosyjsko-ukraiński pokazał, że klasyczne okręty wojenne coraz trudniej funkcjonują w środowisku nasyconym dronami. Nawet rozbudowane systemy obrony bezpośredniej nie gwarantują dziś pełnego bezpieczeństwa.

Ukraina udowodniła, że innowacyjność oraz działania asymetryczne mogą skutecznie ograniczyć aktywność znacznie silniejszej floty. Rosyjskie okręty przykryte klatkami antydronowymi są dziś jednym z najbardziej wymownych obrazów tej wojny.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *