Porzucony masowiec u wybrzeży Omanu. Historia „statku widma” spod Salalah

U wybrzeży południowego Omanu, w rejonie Salalah, od kilku lat znajduje się wrak statku MV Jernas, który stał się nieformalnym symbolem problemów współczesnej żeglugi morskiej.

Masowiec, który stał się „statkiem widmem”

W ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych regularnie pojawiają się zdjęcia i nagrania przedstawiające zardzewiały masowiec osiadły na skałach przy brzegu. Wrak, widoczny z lądu, przyciąga uwagę turystów i operatorów dronów. Skala tego zainteresowania skłania do przyjrzenia się jego historii oraz postawienia pytania o rzeczywiste losy jednostki określanej dziś mianem „statku widma”.

Jednostka znana pierwotnie jako Natalie Bolten, funkcjonująca obecnie pod nazwą MV Jernas, osiadła na skałach po tym, jak została opuszczona przez załogę w 2017 roku z powodu niewypłaconych wynagrodzeń.

Jednostka figuruje w rejestrach pod banderą Bahrajnu i posiada numer IMO 9232199. Historia rejestrowa wskazuje na kilkukrotne zmiany nazwy i właściciela, co w żegludze handlowej często wiąże się z problemami finansowymi armatora.

Od opuszczenia do katastrofy naturalnej

Po porzuceniu przez załogę statek pozostawał zakotwiczony w rejonie Salalah. W maju 2018 roku wybrzeże południowego Omanu nawiedził cyklon Mekunu, w wyniku którego jednostka została zerwana z kotwicowiska i zepchnięta na skaliste wybrzeże.

Masowiec osiadł tam na stałe. Brak załogi oraz jakiejkolwiek reakcji armatora przesądziły o pozostawieniu jednostki w tym miejscu.

Niebezpieczna atrakcja turystyczna

Wrak MV Jernas z czasem stał się lokalną atrakcją, przyciągającą turystów i operatorów dronów. Nagrania lotnicze pokazują skalę degradacji konstrukcji oraz postępującą erozję wybrzeża. Jednocześnie obecność dużej stalowej jednostki w strefie przyboju stwarza realne zagrożenie — zarówno dla osób zbliżających się do wraku, jak i dla środowiska morskiego.

Brak zabezpieczenia kadłuba i elementów pokładowych sprawia, że statek z roku na rok ulega dalszej degradacji, stając się kolejnym przykładem tzw. „statku widma” — porzuconej jednostki, która przez wiele lat pozostaje problemem dla państwa nadbrzeżnego.

Szerszy problem żeglugi handlowej

Historia MV Jernas pokazuje, jak połączenie sporów finansowych, zaniedbań armatorskich oraz ekstremalnych zjawisk pogodowych prowadzi do powstawania trwałych zagrożeń na odległych akwenach. Porzucone statki nie tylko stanowią wyzwanie prawne i środowiskowe, ale również obciążenie dla administracji morskiej państw, na których wodach się znajdują.

Przypadek spod Salalah nie jest odosobniony — podobne „statki widma” można znaleźć w wielu rejonach świata, gdzie brak skutecznych mechanizmów egzekwowania odpowiedzialności prowadzi do długotrwałych konsekwencji. Przykładem z naszego podwórka była rosyjska Khatanga, która przez lata pozostawała w Porcie Gdynia, stając się problemem administracyjnym, środowiskowym i wizerunkowym naszego kraju (link do tekstu).

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *