Lotniskowiec USS George H. W. Bush rozpoczął rejs na Bliski Wschód

31 marca z bazy morskiej w Norfolk wyszedł w morze atomowy lotniskowiec USS George H. W. Bush (CVN 77). Głównym celem jego rejsu operacyjnego ma być region Bliskiego Wschodu.

W praktyce oznacza to, że to, co jeszcze niedawno można było przedstawiać jako wzmocnienie obecności grupy lotniskowcowej US Navy, dziś coraz bardziej wygląda na klasyczną rotację wymuszoną problemami na USS Gerald R. Ford. Zamiast komfortu posiadania kolejnego lotniskowca w regionie US Navy musi po prostu łatać powstałą lukę.

Regularne rozmieszczenie w cieniu problemów USS Gerald R. Ford

Według oficjalnego komunikatu 31 marca z Norfolk wyszła w morze grupa lotniskowcowa USS George H. W. Bush (CVN 77). W skład zespołu wchodzą także niszczyciele USS Ross, USS Donald Cook i USS Mason. US Navy poinformowała, że okręt rozpoczął planowe rozmieszczenie operacyjne.

Równocześnie amerykańskie media, powołując się na CBS, podają, że okręt ma skierować się na Bliski Wschód, do obszaru odpowiedzialności CENTCOM. To właśnie tam wcześniej rozmieszczony był USS Gerald R. Ford, wokół którego w ostatnich tygodniach narosły pytania wykraczające poza sam pożar na pokładzie. Dlatego wyjście w morze USS George H. W. Bush wygląda dziś przede wszystkim na element rotacji wymuszonej problemami Forda..

Jak pisaliśmy wcześniej na naszym portalu, problemy USS Gerald R. Ford nie sprowadzały się wyłącznie do pożaru na pokładzie. Reuters podał, że 28 marca okręt wszedł do Splitu w Chorwacji na naprawy i obsługę techniczną, przypominając zarazem, że jednostka pozostawała w rozmieszczeniu już od dziewięciu miesięcy. W tym kontekście wejście do działań lotniskowca George H. W. Bush należy odczytywać nie jako pokaz nadmiarowej siły, lecz jako próbę utrzymania ciągłości obecności gupy lotniskowcowej mimo problemów Forda.

Miał być trzeci lotniskowiec, wyszła konieczna podmiana

Jeszcze na początku marca sytuacja wyglądała inaczej. USNI News informował wówczas, że USS Gerald R. Ford wszedł na kierunek bliskowschodni, a USS George H. W. Bush kończył ćwiczenia przed planowym rozmieszczeniem. Równolegle Reuters podawał, że w obszar odpowiedzialności CENTCOM wszedł już wcześniej USS Abraham Lincoln. Teoretycznie dawało to możliwość pojawienia się trzeciego amerykańskiego superlotniskowca na tym samym teatrze działań.

Ten scenariusz szybko się jednak rozsypał. USS George H. W. Bush nie jest dziś dodatkowym wzmocnieniem, lecz jednostką podtrzymującą dotychczasową obecność US Navy na Bliskim Wschodzę mimo problemów Forda.

W efekcie USS George H. W. Bush nie wchodzi dziś do regionu jako dodatkowy lotniskowiec, lecz jako jednostka podtrzymująca ciągłość obecności grupy lotniskowcowej US Navy.

Udostępnij ten wpis
Avatar photo
Mariusz Dasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *