Wejście Hiszpanii do programu europejskiej korwety patrolowej zwiększa liczbę partnerów do czterech oraz liczbę potencjalnie zamówionych okrętów o 5-6 jednostek.

Program budowy europejskiej korwety patrolowej, rozpoczęty 12 listopada 2019, ma doprowadzić do wspólnego opracowania projektu i budowy nowoczesnej jednostki patrolowej o wyporności około 3000-3500 ton. Proces ten może uzyskać finansowanie z europejskich funduszy przeznaczonych na wspólne inicjatywy w dziedzinie obronności i przemysłu zbrojeniowego (European Defence Fund) jednak warunkiem koniecznym jest udział w nim co najmniej trzech państw członkowskich. Jako główny wykonawca dotychczas wymieniane było nowoutworzone francusko-włoskie konsorcjum NAVIRIS (joint venture Fincantieri i Naval Group z siedzibą w Genui i centrum projektowym w Tulonie), jednak wcześniejsze przystąpienie do inicjatywy Grecji (12 stycznia br.) i obecne Hiszpanii, musi doprowadzić do włączenia przemysłów stoczniowych tych państw do tego procesu. Państwem wiodącym programu są Włochy. Finansowanie projektu z EDF może rozpocząć się w 2021 a proces przemysłowy ich budowy musiałby być rozpoczęty w roku 2025. Pierwsze okręty, przeznaczone dla Włoch miałyby wejść do linii w 2027.

Nowa korweta ma być jednostką o budowie modułowej, przeznaczoną głownie do zadań patrolowych na akwenach dalekomorskich, ale również do wypełniania roli „drugoliniowej” jednostki zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych. Otwartość architektury systemów okrętowych oraz wspomniana modułowość ma pozwolić na szybkie i tanie adaptowanie projektu do nowych zastosowań i dla nowych nabywców. Ma to również pozwolić na opracowanie już od początku programu kilku wersji zadaniowych, różniących się wyposażeniem i uzbrojeniem. Obecne zapotrzebowanie określa się na 8 jednostek dla Włoch i 9-11dla Francji.

Korwety typu EPC mają w przyszłości zastąpić w służbie:

  • francuskie lekkie fregaty patrolowe typu Floréal – 6 jednostek w służbie;
  • francuskie awiza (patrolowce) typu D’Estienne d’Orves / A69 – 6 jednostek w służbie;
  • wycofane już włoskie korwety typu Minerva – 8 jednostek (4 sprzedane Bangladeszowi, 4 w konserwacji);
  • patrolowce pełnomorskie typu Cassiopea – 4 jednostki w służbie;
  • w dalekiej przyszłości korwety typu Comandanti – 4 jednostki w służbie;
  • częściowo wycofane hiszpańskie korwety typu Descubierta – 2 jednostki w służbie, 4 już wycofane;
  • część (prawdopodobnie 6) greckich fregat typu Elli czyli dwóch oryginalnie greckich i ośmiu eks-holenderskich Kortenaer’ów – 9 jednostek w służbie, 1 już wycofana.

Według dostępnych informacji korwety EPC mają być stosunkowo dużymi w swej klasie i mieć długość do 110 m i zanurzenie 5,5 metra. Te parametry i wspomniana wcześniej wyporność niewiele ustępują np. fregatom typu O. H. Perry. Obecnie wymienia się trzy wersje zadaniowe EPC i są to:

  • wersja uniwersalna optymalizowana do zwalczania okrętów nawodnych i celów powietrznych z możliwym rozszerzeniem zadań do zwalczania okrętów podwodnych, zdolna do samoobrony w wymienionych obszarach;
  • wersja patrolowa oceaniczna, z możliwością zwalczania okrętów nawodnych , o zasięgu co najmniej10 000 mil;
  • wersja patrolowa optymalizowana do działań w akwenach litoralnych.

Pierwsza z wymienionych wersji ma być dedykowana flotom Włoch i Grecji, dwie pozostałe mają być dostosowane do oczekiwań Francji i być może Hiszpanii.

Program EPC PESCO pokazuje w którym kierunku może zmierzać europejski przemysł stoczniowy. Oczywiście nie cały gdyż Brytyjczycy, Niemcy czy Holendrzy nie są zainteresowani kooperacją w takim zakresie będąc zdolnymi do samodzielnych realizacji tego rodzaju zamówień. Jednak Francja Włoch i Hiszpania również posiadają takie zdolności wobec czego decyzję o ich uczestnictwie w EPC PESCO należy traktować jako polityczną, pogłębiającą integrację europejską ale również ekonomiczną podjętą w celu współdzielenia kosztów i skonsumowania utworzonych europejskich funduszy.

Powstaje zatem pytanie na ile i w jakim stopniu polski przemysł stoczniowy mógłby uczestniczyć w jednym z największych programów PESCO ? Czy przy odpowiednim planowaniu rozwoju MW RP korwety typu EDPC nie mogłyby kiedyś być wzmocnieniem wytęsknionych Mieczników i wyewoluować w zapomniane już dziś Czaple ?

Podpis: TW