ORP Bielik / Portal Stoczniowy

Komenda Portu Wojennego w Gdyni w tym roku rozpisała już trzy przetargi na naprawę bieżącą okrętu podwodnego ORP Bielik, ale żadnego z nich nie udało się rozstrzygnąć. W ostatnich dwóch postępowaniach nie zgłosiła się żadna firma.

Podmioty chętne do wzięcia udziału w ostatnim postępowaniu przetargowym mogły zgłaszać się do 21 września. Trzy dni później Komenda Portu Wojennego w Gdyni unieważniła przetarg, ponieważ nikt się nie zgłosił.

Jak już pisaliśmy na Portalu Stoczniowym, był to już trzeci w tym roku przetarg, dotyczący naprawy okrętu podwodnego ORP Bielik. Ten z czerwca też został unieważniony, ponieważ jedyny wykonawca, który stanął do przetargu, wycofał się i nie podpisał umowy z zamawiającym. W drugim postępowaniu, rozpisanym w lipcu, nie zgłosił się już żaden chętny. We wrześniu ta sytuacja się powtórzyła.

Skierowaliśmy w tej sprawie pytania do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Próbowaliśmy się dowiedzieć, dlaczego żadna z firm należących do PGZ nie wystartowała w przetargu. A dzisiaj do grupy wciąż należą Stocznia Remontowa Nauta, Stocznia Szczecińska, Morska Stocznia Remontowa Gryfia, PGZ Stocznia Wojenna oraz Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej.

Zobacz też: Trident Juncture 2018: załoga fregaty ORP Gen. K. Pułaski ćwiczy u boku sojuszników. 

– W Grupie Kapitałowej PGZ spółką dysponującą kompetencjami w zakresie napraw okrętów podwodnych jest PGZ Stocznia Wojenna sp. z o.o. Po przeprowadzeniu analizy warunków przetargu i opisu przedmiotu zamówienia stwierdzono, że realizacja przez spółkę usługi we wskazanym zakresie i terminie nie jest możliwa. Dlatego też PGZ SW podjęła decyzję o nieskładaniu oferty w postępowaniu – przekazał nam departament komunikacji i marketingu PGZ.

Z dokumentacji ostatniego przetargu wynika, że Komenda Portu Wojennego w Gdyni chciała, aby naprawa rozpoczęła się 15 października i zakończyła 9 lutego.

Z kolei Komendę Portu Wojennego zapytaliśmy o stan, w jakim obecnie znajduje się okręt podwodny ORP Bielik. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy jednostka ta jest obecnie wykorzystywana operacyjnie oraz czy jej stan techniczny umożliwia wyjście w morze. W międzyczasie wydział prasowy ministerstwa obrony narodowej napisał nam w e-mailu, że „okręt ORP Bielik jest w służbie”. Z sekcji prasowej 3. Flotylli Okrętów otrzymaliśmy informację, że „okręt podwodny ORP Bielik (klasy Kobben) realizuje stawiane przed nim zadania zarówno szkoleniowe jak i operacyjne. Jednostka operuje zarówno w położeniu nawodnym jak i pod wodą”.

Ani od ministerstwa obrony, ani od komendy portu nie udało nam się uzyskać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy okręt ORP Bielik jest obecnie zdolny do wyjścia w morze. Według naszego rozmówcy z marynarki wojennej, Bielik jest sprawny, ale od ostatniego remontu minęły trzy lata, stąd też sporo usterek wymaga usunięcia.

Zobacz też: Saab włączył kolejną polską firmę w łańcuch dostaw dla okrętów podwodnych A26. 

– Przetarg na przegląd dokowy to normalna procedura. Ponieważ ostatnio Bielik miał taki trzy lata temu, to czas najwyższy na wymianę uszczelnień, konserwację kadłuba i naprawę wszystkich drobnych niesprawności. Przetarg został jednak unieważniony i prawidłowo postawione pytanie nie powinno dotyczyć samego okrętu, tylko tego, jak marynarka wojenna zamierza wyremontować okręt, aby bezpiecznie można było pływać – tłumaczy nasz rozmówca, który pragnie zachować anonimowość.

Choć ministerstwo obrony przekazało nam, że okręt ORP Bielik „jest w służbie”, służba prasowa 3. Flotylli Okrętów podkreśla, że jednostka realizuje stawiane przed nim zadania szkoleniowe i operacyjne, a także operuje w położeniu nawodnym i pod wodą, to jednak wykaz prac remontowych, stanowiący załącznik do dokumentacji przetargowej, nie pozostawia wątpliwości co do stanu technicznego okrętu.

Wynika z niego na przykład, że włazy wejściowe oraz właz komory tratwy ratunkowej mają rozwarstwione uszczelki. To samo dotyczy wyrzutni pocisków sygnałowych oraz wyrzutni torped.

W przypadku peryskopu w dokumentacji napisano: „Brak możliwości manewrowania optyką w kącie podniesienia”, „Nieszczelność układu hydraulicznego”, „Rok produkcji: brak danych”.

Nieszczelny jest też silnik hydrauliczny dziobowych sterów głębokości. Zawory wodno/paliwowe? „Nieszczelne, ilość zaworów – 43 szt.”, czytamy w dokumentacji. Zawory bezpieczeństwa systemu powietrznego? „Nie otwierają się przy max wartościach ciśnienia”. Górna klapa wydechu silników spalinowych? „Problemy z otwieraniem i zamykaniem klapy, nieszczelność, duże luzy w mechanizmie otwierania”. I tak dalej, i tak dalej.

Zobacz też: Szwecja: zmodernizowany Gotland wychodzi ze stoczni. Ruszyły próby morskie [WIDEO]

– Jak można zauważyć w wykazie, w zasadzie wszystkie uszczelki włazów wejściowych i urządzeń, które mają klapy czy pokrywy, oraz pokrywy wyrzutni torped są rozwarstwione, czyli nieszczelne. Do tego luźne cięgna odwietrzników, które grożą zerwaniem – mówi nasz rozmówca. – Co ciekawe, w wykazie prac jest też wpis mówiący o tym, że zawory bezpieczeństwa w systemach powietrznych nie działają. Jest to zatem wiedza powszechna, a oczywistym jest, że nie powinno się użytkować sprzętu z niesprawnymi zaworami bezpieczeństwa – zauważa nasze źródło z marynarki wojennej.

Okręt podwodny ORP Bielik został zbudowany w 1967 roku, a w polskiej marynarce wojennej służy od 15 lat.

Podpis: łp

Marynarka wojenna – więcej wiadomości na ten temat znajdziesz tutaj.