Wielka Brytania przejęła tankowiec rosyjskiej „floty cieni”

Brytyjscy komandosi Royal Marines przejęli w Kanale La Manche tankowiec Smyrtos, powiązany z rosyjską „flotą cieni”. Statek objęty sankcjami został zatrzymany na wodach międzynarodowych w operacji wspieranej przez RAF, Royal Navy i funkcjonariuszy National Crime Agency.

Pierwsza taka operacja Wielkiej Brytanii

Do akcji doszło w niedzielę nad ranem. Według brytyjskiego Ministerstwa Obrony komandosi Royal Marines weszli na pokład tankowca Smyrtos podczas sześciogodzinnej operacji prowadzonej na wodach międzynarodowych, ponad 12 mil morskich od brytyjskiego wybrzeża.

Na opublikowanych materiałach wideo widać desant oddziału abordażowego Royal Marines z pokładu śmigłowca na tankowiec Smyrtos. Po wejściu na pokład komandosi rozpoczęli przeszukanie pomieszczeń statku, a funkcjonariusze NCA zabezpieczali dokumentację przewozową oraz dane dotyczące jego działalności.

Brytyjskie służby zatrzymały 38-letniego obywatela Indii podejrzanego o naruszenie przepisów sankcyjnych związanych z handlem rosyjską ropą. Pozostałych 24 członków załogi, pochodzących z Indii i Gruzji, pozostawiono na pokładzie. Według NCA współpracują oni ze śledczymi.

Tankowiec objęty sankcjami od 2025 roku

Według danych MarineTraffic tankowiec pływa obecnie pod banderą Kamerunu i znajduje się na kotwicowisku w rejonie Weymouth na południu Anglii.

Statek rozpoczął podróż 5 czerwca w rosyjskim porcie Ust-Ługa nad Zatoką Fińską. Brytyjskie służby podkreślają, że jednostka została objęta sankcjami już w lipcu 2025 roku. Od tego czasu zmieniła nazwę z Myrtos na Smyrtos oraz dwukrotnie zmieniała banderę.

To charakterystyczne działania dla statków należących do tzw. floty cieni, wykorzystywanej przez Rosję do omijania zachodnich sankcji na handel ropą naftową.

Royal Navy i RAF wsparły działania

Operację wspierały samolot patrolowy Boeing P-8 Poseidon RAF oraz statki powietrzne Maritime Air Group. Na morzu zabezpieczenie zapewniały fregata HMS Sutherland oraz niszczyciel min HMS Ledbury.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że przygotowania do przejęcia tankowca trwały od wielu tygodni i obejmowały zarówno planowanie wojskowe, jak i działania polityczne oraz prawne.

W praktyce oznacza to, że Londyn zdecydował się przejść od samych sankcji administracyjnych do aktywnego egzekwowania ograniczeń wobec statków uczestniczących w transporcie rosyjskiej ropy.

Flota cieni pozostaje ważnym narzędziem Rosji

Według brytyjskiego resortu obrony rosyjska „flota cieni” liczy obecnie ponad 700 statków. Londyn szacuje, że odpowiada ona za przewóz około 75 proc. rosyjskiej ropy objętej zachodnimi sankcjami.

Wielka Brytania objęła sankcjami ponad 500 jednostek powiązanych z tym procederem. Ograniczenia obejmują zakaz zawijania do brytyjskich portów oraz zakaz świadczenia usług finansowych, brokerskich i ubezpieczeniowych przez brytyjskie podmioty.

Co ciekawe, podobna operacja została przeprowadzona na początku czerwca przez Francję. Według wypowiedzi prezydenta Emmanuela Macrona francuskie siły zatrzymały tankowiec podejrzewany o udział w przewozie rosyjskiej ropy przy wsparciu Wielkiej Brytanii.

Coraz twardsze działania wobec transportu rosyjskiej ropy

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ocenił operację jako kolejny cios wymierzony w rosyjski system finansowania wojny przeciwko Ukrainie.

Z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał państwa europejskie do dalszego zaostrzenia przepisów, umożliwiających nie tylko zatrzymywanie tankowców, ale również konfiskatę przewożonej przez nie ropy.

Niedzielna operacja może okazać się przełomowa. Po raz pierwszy brytyjskie siły zbrojne przejęły statek należący do rosyjskiej floty cieni na morzu. Jeżeli Londyn utrzyma obecny kurs, podobne działania mogą stać się jednym z narzędzi egzekwowania sankcji wobec rosyjskiego eksportu ropy naftowej.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *