Przyszły ORP Wicher trafi na wodę. Znamy plan wodowania na Zatoce Gdańskiej

Za nieco ponad dwa tygodnie oczy całej Polski zwrócą się ku Zatoce Gdańskiej. 13 sierpnia planowane jest tam właściwe wodowanie przyszłej fregaty ORP Wicher, pierwszego z trzech okrętów programu Miecznik. Dzień wcześniej w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni odbędzie się uroczyste nadanie imienia.

Z informacji dom których dotarła nasza redakcja wynika, że przygotowania do całej operacji rozpoczną się 8 sierpnia. W kolejnych dniach kadłub fregaty zostanie wyprowadzony z hali, przetransportowany na specjalistyczną barkę półzanurzalną, a następnie przeholowany na Zatokę Gdańską. Dopiero tam Wicher po raz pierwszy samodzielnie utrzyma się na wodzie.

Dwa dni, dwa różne wydarzenia

Uroczyste nadanie imienia nie będzie jeszcze oznaczało, że fregata znalazła się na wodzie. Ceremonię zaplanowano na 12 sierpnia przy Nabrzeżu Południowym PGZ Stoczni Wojennej.

Przyszły ORP Wicher trafi na wodę. Znamy plan wodowania na Zatoce Gdańskiej / Portal Stoczniowy
Fot. Prace przy nanoszeniu nazwy „Wicher” na kadłub pierwszej fregaty programu Miecznik

Właściwe wodowanie odbędzie się następnego dnia. Okręt nie zejdzie do wody z pochylni. Do przeprowadzenia operacji wykorzystana zostanie barka półzanurzalna Boabarge 33.

Zanim jednak do tego dojdzie, kadłub czeka kilkuetapowy transport z hali na barkę, a następnie przez gdyński port.

Wicher wyjedzie z hali na 278 osiach

Pierwsze prace zaplanowano na 8 sierpnia. Pod kadłubem zostaną umieszczone samojezdne wózki wielokołowe SPMT. Przeprowadzone zostaną także próby ciśnieniowe układu hydraulicznego, a do zbiorników okrętu trafi tymczasowy balast wodny potrzebny do zachowania stateczności.

Platforma przeznaczona do transportu fregaty będzie składała się z 278 osi i ważyła około 1250 ton. Wózki posłużą jedynie do przewiezienia okrętu z hali na barkę. Nie pozostaną pod kadłubem podczas właściwego wodowania.

Przyszły ORP Wicher trafi na wodę. Znamy plan wodowania na Zatoce Gdańskiej / Portal Stoczniowy
Fot. Kadłub przyszłej fregaty ORP Wicher w hali kadłubowej PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni

9 sierpnia do Gdyni ma wejść Boabarge 33. Tego samego dnia przyszły Wicher częściowo wyjedzie z hali kadłubowej, pokonując około 40 metrów, i zatrzyma się przed nabrzeżem oraz zacumowaną barką.

Następnego dnia okręt na wózkach SPMT powoli wjedzie na pokład Boabarge 33. Po ustawieniu i zabezpieczeniu kadłuba wózki zjadą z barki i wrócą na ląd.

Kadłub ma prawie 139 metrów długości

Kadłub przyszłej fregat ORP Wicher mierzy 138,7 metra długości i 20,36 metra maksymalnej szerokości.

W chwili wodowania sam kadłub przyszłego ORP Wicher będzie ważył ponad 4 tys. ton. Docelowa wyporność wyposażonego okrętu wyniesie około 7000 ton.

Boabarge 33 ma 140 metrów długości, nośność 30 200 ton i pokład o powierzchni 5800 metrów kwadratowych. Po zamontowaniu wież stabilizujących jej szerokość przekroczy 60 metrów.

Zbiorniki balastowe barki mają łączną pojemność 37 750 metrów sześciennych. System pomp może przetłaczać do 10 tys. metrów sześciennych wody na godzinę.

Barka zanurzy się pod kadłubem fregaty

Wczesnym rankiem 13 sierpnia Boabarge 33 z przyszłym ORP Wicher zostanie przeholowana na wyznaczone miejsce na Zatoce Gdańskiej. Głębokość w tym miejscu ma wynosić co najmniej 26 metrów.

Po ustabilizowaniu zestawu rozpocznie się napełnianie zbiorników balastowych. Barka będzie stopniowo zanurzać się pod powierzchnię, aż kadłub fregaty uniesie się nad podporami transportowymi i zacznie samodzielnie utrzymywać się na wodzie.

Proces będzie kilkukrotnie wstrzymywany. Za każdym razem specjaliści będą sprawdzać kluczowe przedziały wodoszczelne i upewnią się, że do wnętrza kadłuba nie przedostaje się woda.

Na pokładzie znajdzie się również niezależny zestaw sześciu pomp odwadniających. Barka dysponuje natomiast dwoma niezależnymi układami balastowymi oraz zapasowym zasilaniem.

Po zakończeniu wodowania przyszły Wicher zostanie przejęty przez holowniki i doprowadzony do Nabrzeża Gościnnego PGZ Stoczni Wojennej. Boabarge 33 wróci następnie do portu, gdzie z jej pokładu zostaną usunięte podpory transportowe.

O terminie zdecyduje pogoda na Zatoce Gdańskiej

Właściwe wodowanie będzie mogło rozpocząć się jedynie po zatwierdzeniu okna pogodowego. Prognoza zostanie oceniona 24 godziny przed wyjściem barki na Zatokę Gdańską.

Wiatr nie może przekraczać 10 metrów na sekundę, a wysokość fali jednego metra. Widoczność w ciągu dnia musi wynosić co najmniej 500 m. Pogorszenie warunków może oznaczać przerwanie operacji lub przesunięcie jej na kolejny termin.

Dlatego 13 sierpnia należy traktować jako datę wynikającą z obecnego harmonogramu. W przypadku niekorzystnej pogody bezpieczeństwo okrętu, barki i zaangażowanych załóg będzie miało pierwszeństwo.

Hala nie pozostanie długo pusta

Wyprowadzenie pierwszej fregaty nie oznacza przerwy w produkcji kolejnych okrętów programu Miecznik. Po przetransportowaniu Wichra wózki SPMT zostaną wykorzystane do przewiezienia do hali zmontowanych już bloków przyszłej fregaty Burza.

Według obecnego planu hala kadłubowa pozostanie pusta krócej niż 48 godzin. Równolegle prowadzone są prace związane z trzecią jednostką tego programu, która otrzyma nazwę Huragan.

Przyszły ORP Wicher trafi na wodę. Znamy plan wodowania na Zatoce Gdańskiej / Portal Stoczniowy
Fot. Dziób przyszłej fregaty ORP Wicher w hali kadłubowej PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni

Po wodowaniu Wicher przejdzie do etapu wyposażania i integracji systemów przy nabrzeżu. Przekazanie fregaty Marynarce Wojennej RP planowane jest na 2029 rok, natomiast budowa wszystkich trzech okrętów z programu Miecznik ma zostać zakończona do końca 2031 roku.

Program realizuje konsorcjum PGZ-MIECZNIK, utworzone przez Polską Grupę Zbrojeniową i PGZ Stocznię Wojenną. Wartość kontraktu przekracza 15 mld zł. Polskie fregaty powstają na podstawie projektu Arrowhead 140, dostosowanego do wymagań Marynarki Wojennej RP.

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *