Trzeci wycieczkowiec klasy Icon już na Morzu Śródziemnym

10 czerwca stocznia Meyer Turku przekazała armatorowi Royal Caribbean wycieczkowiec Legend of the Seas. To trzeci statek klasy Icon i kolejny etap programu, który zapewnia fińskiej stoczni zamówienia co najmniej do końca dekady.
W artykule
Trzeci wycieczkowiec klasy Icon
Uroczystość przekazania statku odbyła się w Turku z udziałem ponad 1200 członków załogi oraz przedstawicieli firm zaangażowanych w jego budowę. W jej trakcie własność Legend of the Seas została formalnie przeniesiona z Meyer Turku na Royal Caribbean. Budowa trwała blisko dwa lata.
Legend of the Seas ma 365 metrów długości, a jego pojemność brutto wynosi około 250 800 GT. Na pokładzie może znaleźć się do 7600 pasażerów. Pod względem rozmiarów należy więc do największych wycieczkowców świata.
Statek podzielono na osiem stref, obejmujących między innymi część przeznaczoną dla rodzin z dziećmi, miejsca dostępne wyłącznie dla dorosłych oraz wydzieloną przestrzeń dla pasażerów korzystających z apartamentów. Na pokładzie znajduje się 28 lokali gastronomicznych, ponad 20 barów i salonów, siedem basenów oraz park wodny z sześcioma zjeżdżalniami.
Dla Meyer Turku przekazanie trzeciego statku tej samej klasy oznacza możliwość wykorzystania doświadczeń zdobytych podczas realizacji dwóch wcześniejszych zamówień. Stocznia podkreśla, że seryjna budowa wycieczkowców pozwoliła usprawnić produkcję oraz współpracę z armatorami i dostawcami.
Znaczenie programu dla fińskiego przemysłu stoczniowego wykracza poza zakład w Turku. Według Meyer Turku wartość jednego statku klasy Icon wynosi około 2 mld euro, z czego dzięki udziałowi krajowych dostawców blisko 70 proc. pozostaje w Finlandii. Budowa wycieczkowca tej wielkości generuje w kraju łącznie około 13 tys. osób zatrudnienia.
Rejsy z Barcelony i Civitavecchii
Po przekazaniu armatorowi nowy Legend of the Seas rozpoczął sezon na Morzu Śródziemnym. Pierwszy rejs odbył 4 lipca. Obecnie pływa na tygodniowych trasach z Barcelony i Civitavecchii, portu położonego niedaleko Rzymu.
Jesienią wycieczkowiec zakończy rejsy w Europie. W listopadzie zostanie skierowany do Fort Lauderdale na Florydzie. Stamtąd będzie pływał po Karaibach na trasach trwających sześć lub osiem dni.
Napęd LNG nie oznacza statku bezemisyjnego
Legend of the Seas jest czwartym wycieczkowcem armatora Royal Caribbean napędzanym skroplonym gazem ziemnym. Wyposażono go również w instalację odzysku ciepła odpadowego oraz możliwość pobierania energii elektrycznej z lądu podczas postoju w odpowiednio przygotowanym porcie.
Rozwiązania te pozwalają ograniczyć zużycie paliwa i emisję części zanieczyszczeń. Nie czynią jednak wycieczkowca statkiem bezemisyjnym. LNG pozostaje paliwem kopalnym, a przy ocenie jego wpływu na środowisko trzeba uwzględniać zarówno dwutlenek węgla, jak i metan uwalniany podczas produkcji, transportu oraz spalania gazu. Takie podejście przyjmuje również Międzynarodowa Organizacja Morska w zasadach oceny emisji paliw w całym cyklu ich wykorzystania.
Meyer Turku będzie budować kolejne statki
Przekazanie wycieczkowca Legend of the Seas nie kończy programu. W 2027 roku ma zostać ukończony Hero of the Seas, a rok później piąty statek klasy Icon. Szósta i siódma jednostka są przewidziane odpowiednio na 2029 i 2030 rok.
Warto również przypomnieć, że Royal Caribbean i Meyer Turku zawarły porozumienie dotyczące wykorzystania mocy produkcyjnych stoczni do 2036 roku. Dla zakładu w Turku oznacza to perspektywę kolejnych zamówień oraz dalszego rozwijania seryjnej budowy największych statków pasażerskich.
Znaczenie Legend of the Seas nie sprowadza się więc do jego rozmiarów. Meyer Turku pokazuje, że potrafi zamienić pojedynczy megaprojekt w powtarzalny program stoczniowy. Prawdziwym sprawdzianem dla całej klasy Icon będzie jednak pogodzenie rosnącej skali wycieczkowców z coraz ostrzejszymi wymaganiami dotyczącymi zużycia energii i emisji.









