Po wielomiesięcznym rozmieszczeniu lotniskowiec USS Harry S. Truman wraca do macierzystej bazy

23 maja lotniskowiec US Navy USS Harry S. Truman (CVN-75) opuścił wody Morza Śródziemnego, przechodząc około godziny 01:45 czasu lokalnego przez Cieśninę Gibraltarską na zachód. Tym samym rozpoczął ostatni etap powrotu do portu macierzystego po blisko ośmiomiesięcznym rozmieszczeniu.

Działania operacyjne i obecność na Morzu Czerwonym

Jednostka typu Nimitz, która opuściła bazę Naval Station Norfolk we wrześniu 2024 roku, rozpoczęła rozmieszczenie od operacji na Morzu Północnym i Śródziemnym. W tym czasie brała udział w krótkiej serii ćwiczeń NATO Neptune Strike. Po zakończeniu manewrów została skierowana na południe – na wody Morza Czerwonego, gdzie przez większość misji odpowiadała na rosnącą aktywność rebeliantów Huti.

Przedłużona obecność w ramach operacji Rough Rider

Rozmieszczenie lotniskowca USS Harry S. Truman było kilkukrotnie przedłużane decyzją sekretarza obrony Petea Hegsetha. Podczas rozmieszczenia lotniskowiec realizował również zadania w ramach operacji Rough Rider, której celem było ograniczenie zdolności rebeliantów do rażenia żeglugi międzynarodowej z użyciem bezzałogowych statków powietrznych i pocisków przeciwokrętowych.

W toku działań operacyjnych doszło do kilku incydentów – utracono trzy samoloty F/A-18, a w lutym doszło do kolizji z jednostką handlową w rejonie Port Said, o czym szczegółowo informowaliśmy na naszym portalu. W wyniku tego zdarzenia nastąpiła zmiana dowódcy okrętu – obowiązki przejął kpt. Christopher Hill, wcześniej dowodzący USS Dwight D. Eisenhower (CVN-69).

Zaangażowanie w ćwiczenia i obecność na kluczowych akwenach

Rejon operacyjny lotniskowca USS Harry S. Truman obejmował strategiczne akweny NATO, w tym północnoeuropejskie wody Morza Północnego, wschodnią część Morza Śródziemnego oraz południowy sektor – Morze Czerwone. Obecność grupy lotniskowcowej US Navy w tym obszarze wzmacniała zdolności odstraszania i wsparcia sojuszników w warunkach podwyższonego ryzyka dla swobody żeglugi.

Zakończenie działań ofensywnych na początku maja otworzyło drogę do opuszczenia regionu i powrotu jednostki na Atlantyk. Dla USS Harry S. Truman stanowi to symboliczne domknięcie kolejnego intensywnego i wymagającego rozdziału w jego historii operacyjnej.

Źródło: USNI News

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Zimowa aura Zalewu Wiślanego. Poduszkowce MOSG

    Zimowa aura Zalewu Wiślanego. Poduszkowce MOSG

    Poduszkowce zwykle widzimy oczami wyobraźni pędzące po gładkiej tafli wody, zostawiające za sobą pióropusze piany. Tymczasem ich prawdziwy żywioł zaczyna się wtedy, gdy warunki stają się najtrudniejsze. Zima i lód nie oznaczają końca służby – to właśnie w takich realiach te jednostki pokazują, po co zostały zaprojektowane i dlaczego wciąż pozostają niezbędne.

    Zalew Wiślany pozostaje newralgicznym obszarem styku Polski i Federacji Rosyjskiej oraz jednocześnie zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Od tego rejonu jest zaledwie 15 mil morskich do portu w Bałtijsku oraz 24 mile morskie do portu w Królewcu, co najlepiej obrazuje wagę codziennej obecności i gotowości funkcjonariuszy MOSG.

    Pierwsze spotkanie z poduszkowcami na stoczniowym

    Do tej pory na naszym portalu nie było okazji, by szerzej przyjrzeć się poduszkowcom. Dlatego dziś warto zabrać czytelnika w nieco inną podróż – do świata maszyn, które rzadko trafiają na pierwsze strony, choć zimą wykonują jedną z najbardziej wymagających służb. To próba pokazania ich prawdziwego oblicza, bliżej realiów codziennej pracy – dziś na lodzie.

    Poduszkowce w systemie ochrony granicy państwowej

    W praktyce operacyjnej Morskiego Oddziału Straży Granicznej szczególne znaczenie ma Zalew Wiślany. Zmienna głębokość, rozległe płycizny oraz zimą zwarta lub spękana pokrywa lodowa w istotny sposób ograniczają wykorzystanie klasycznych jednostek patrolowych. W takich warunkach poduszkowce stają się narzędziem, które pozwala zachować ciągłość służby bez względu na porę roku.

    Specyfika poduszkowców polega na tym, że nie poruszają się one w klasyczny sposób, opierając się na wyporności kadłuba. Dzięki wytwarzanej poduszce powietrznej jednostka unosi się nad podłożem, co umożliwia jej przemieszczanie się zarówno po wodzie, jak i po lodzie, śniegu czy płytkich, zarośniętych fragmentach akwenu. W praktyce oznacza to zdolność do działania tam, gdzie zimą granica między wodą a lądem zaciera się niemal całkowicie, a użycie standardowych jednostek pływających staje się niemożliwe lub niebezpieczne.

    Ta cecha konstrukcyjna wprost przekłada się na zakres zadań realizowanych w warunkach zimowych. W praktyce obejmują one działania patrolowo-interwencyjne oraz poszukiwawczo-ratownicze. Latem operują na wodzie, zimą bez problemu przemieszczają się między taflą lodu, wodą oraz pasami trzcinowisk. Zachowują zdolność podejmowania osób z wody i lodu, mogą prowadzić działania w dzień i w nocy oraz funkcjonować przy ograniczonej widoczności. To właśnie ta uniwersalność sprawia, że pozostają jednym z filarów zabezpieczenia granicy na tym odcinku.

    Poduszkowce wykorzystywane są również podczas kontroli działalności rybackiej oraz jako wsparcie innych służb, gdy warunki lodowe wykluczają użycie standardowych środków pływających.

    Griffon 2000TD w służbie MOSG

    W Morskim Oddziale Straży Granicznej wykorzystywane są poduszkowce typu Griffon 2000TD, zaliczane do średnich jednostek patrolowych przeznaczonych do działań w szczególnie wymagających warunkach środowiskowych. Konstrukcja oparta na elastycznym fartuchu i systemie wytwarzania poduszki powietrznej umożliwia im skuteczne operowanie zarówno na wodzie, jak i na skutej lodem powierzchni, a także na terenach podmokłych i porośniętych sitowiem.

    Jednostki obsługiwane są przez czteroosobową załogę, przy możliwości zabrania na pokład do ośmiu dodatkowych osób, co ma istotne znaczenie podczas działań patrolowo-interwencyjnych oraz poszukiwawczo-ratowniczych. Poduszkowce osiągają prędkość maksymalną nie mniejszą niż 30 węzłów, zachowując autonomiczność operacyjną na poziomie co najmniej 10 godzin. Ich ładowność wynosi nie mniej niż 2000 kg, a zdolność pokonywania przeszkód sięga 70 cm, co w praktyce przekłada się na swobodę działania w warunkach zimowych.

    Zdolności te mają kluczowe znaczenie na Zalewie Wiślanym, gdzie zimowa pokrywa lodowa w praktyce uniemożliwia regularne użycie klasycznych jednostek pływających. Z perspektywy służby granicznej nie są to efektowne ciekawostki techniczne, lecz codzienne narzędzie pracy – ciche gwarancje tego, że ochrona granicy państwowej na wodzie i lodzie pozostaje zachowana niezależnie od pory roku i warunków pogodowych.