Przełom w śledztwie Nord Stream
![Wielka Brytania zbuduje jednostki badawcze do zwalczania zagrożeń podmorskich [ANALIZA] / Portal Stoczniowy](https://portalstoczniowy.pl/wp-content/uploads/2022/10/wybuch-gazu.gif)
Według doniesień New York Times, nowe informacje wywiadowcze sugerują, że grupa składająca się najprawdopodobniej z Ukraińców lub Rosjan zaatakowała sieć gazociągów Nord Stream we wrześniu ubiegłego roku.
Eksplozje w dwóch nitkach gazociągu Nord Stream, które łączą Rosję z Niemcami, miały miejsce w wyłącznych strefach ekonomicznych Szwecji i Danii, powodując wyciek gazu ziemnego do Morza Bałtyckiego.
Chociaż nie ma jednoznacznych dowodów na to, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Żełeński lub inni ukraińscy urzędnicy państwowi stali za atakami, to wciąż trwa dochodzenie w sprawie. Niemcy, Dania i Szwecja prowadzą własne śledztwa, a Stany Zjednoczone i Wielka Brytania czekają na wyniki tych badań.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/us-navy-alarmuje-chinskie-kutry-rybackie-trzebia-oceany/
Stany Zjednoczone i NATO nazwały ataki na rurociągi „aktem sabotażu”, ale Moskwa obwinia Zachód. Tymczasem wysoki rangą doradca Żeleńskiego, Mychajło Podolak, podkreślił, że Kijów „absolutnie nie był zaangażowany” w te wybuchy i nie ma informacji na temat tego, kto za tym stał.
Wysoka rangą przedstawicielka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, stwierdziła, że doniesienia medialne podkreślają potrzebę odpowiedzi na pytania Moskwy dotyczące tych wydarzeń. Oskarżyła także osoby odpowiedzialne za przecieki do mediów o chęć odwrócenia uwagi opinii publicznej i uniknięcia właściwego śledztwa.
W zeszłym miesiącu Rosja przedstawiła Radzie Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji, który – jeśli zostanie przyjęty – wezwie sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa do ustanowienia międzynarodowego, niezależnego śledztwa w sprawie ataku i ustalenia, kto był za niego odpowiedzialny. Dmitrij Poljański, zastępca ambasadora Rosji w ONZ, powiedział, że wtorkowe doniesienia mediów sprawiły, że inicjatywa Rosji jest „bardzo na czasie”, i dodał, że „do końca marca na pewno odbędzie się głosowanie” nad projektem rezolucji.
Należy zauważyć, że Nord Stream nie jest jedynym gazociągiem, który może stać się celem sabotażu ze strony Rosji. Istnieją również obawy, że rosyjscy agenci mogą próbować zniszczyć infrastrukturę terminala LNG w Świnoujściu, który jest kluczowy dla importu gazu ziemnego do Polski.
Dodatkowo, na dnie Morza Bałtyckiego położny jest gazociąg Baltic Pipe który również może być narażony na ataki ze strony Rosji. W związku z tym, Polska powinna zwiększyć swoje wysiłki w celu modernizacji swojej marynarki wojennej o budowę okrętów wojennych, bezzałogowych jednostek podwodnych i nawodnych, które będą dbać o bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. Jest to kluczowe dla zapewnienia stabilności, bezpieczeństwa i niezależności kraju w zakresie dostaw energii.
Autor: JB

Premier Donald Tusk w PGZ Stoczni Wojennej. Wizyta, przekaz i deklaracje

W 100. rocznicę nadania Gdyni praw miejskich premier Donald Tusk odwiedził PGZ Stocznię Wojenną w Gdyni. Towarzyszyła mu wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, a w wizycie uczestniczyli także przedstawiciele samorządu. Tematem były zarówno inwestycje realizowane na terenie zakładu, jak i rola stoczni w procesie modernizacji Marynarki Wojennej RP.
W artykule
To nie była wizyta o wyłącznie rocznicowym charakterze. Owszem – kontekst jubileuszu był silny, lecz w tle padły konkretne deklaracje dotyczące budowy okrętów i ambicji państwa w wymiarze morskim.
Co dokładnie pokazano premierowi w stoczni
Delegacja zapoznała się z postępem prac przy realizowanych w stoczni programach okrętowych, w tym przy pierwszej fregacie budowanej w ramach programu Miecznik – przyszłym ORP Wicher. Gości po terenie zakładu oprowadzała członkini zarządu PGZ Stoczni Wojennej Beata Koniarska.

Fot. Premier Donald Tusk oraz członkini zarządu PGZ Stoczni Wojennej Beata Koniarska podczas wizyty w zakładach stoczniowych na gdyńskim Oksywiu / PGZ Stocznia Wojenna PGZ Stocznia Wojenna realizuje obecnie dwa kluczowe zadania dla Marynarki Wojennej RP: budowę trzech fregat w programie Miecznik oraz budowę okrętu ratowniczego w programie Ratownik. To właśnie te projekty stanowią fundament odbudowy zdolności Sił Morskich RP.
Deklaracje premiera: zasięg, ambicje i „morski projekt państwa”
Podczas wizyty premier odniósł się bezpośrednio do znaczenia programu fregat dla bezpieczeństwa i pozycji Polski.
Budowa nowych polskich okrętów to nie tylko przyszłe bezpieczeństwo na Bałtyku, ale też duże osiągnięcie technologiczne.
W innym fragmencie wypowiedzi zwrócił uwagę na parametry przyszłych jednostek:
Fregaty będą mogły – bez zawijania do portu – przebyć dystans z Gdyni do Nowego Jorku i z powrotem. To robi wrażenie. Nie tylko sam ogrom i nowoczesność, ale też możliwości techniczne – bezprecedensowe.
Premier powiązał program okrętowy z szerszą wizją polityki morskiej państwa.
Dzięki rozbudowie polskich portów i rozwojowi floty, nasz kraj aspiruje do odgrywania głównej roli na Bałtyku.
Nasza rodząca się na nowo potęga morska to zarówno wspólna z NATO akcja Baltic Sentry, jak i rozwój portów oraz floty. Nowe fregaty to tylko część naszych ambicji, tego wielkiego morskiego projektu, którego Gdynia jest absolutnym centrum – zaznaczył Prezes Rady Ministrów.
To właśnie ten fragment wystąpienia nadał wizycie wyraźnie strategiczny wymiar – wykraczający poza samą budowę trzech fregat.
„15 mld zł” i „dominacja na Bałtyku” – przekaz, który poszedł w eter
W przestrzeni medialnej pojawiła się również kwota około 15 mld zł w kontekście wartości programu Miecznik. W połączeniu z deklaracjami o „głównej roli na Bałtyku” tworzy to jasny sygnał polityczny: projekty stoczniowe mają rangę państwową i są elementem szerszej strategii bezpieczeństwa.
Dla przemysłu oznacza to jedno – publiczne potwierdzenie, że programy będą kontynuowane, a Gdynia pozostaje kluczowym ośrodkiem realizacji zamówień dla Marynarki Wojennej RP.
Dlaczego ta wizyta ma znaczenie dla branży – trzy wnioski
Po pierwsze: to sygnał politycznej osłony dla harmonogramów i finansowania. W programach okrętowych najgorsze nie są nawet opóźnienia, tylko cisza – brak jasnego komunikatu, że państwo „stoi za” realizacją. Tu komunikat był jednoznaczny: rząd chce pokazać ciągłość i wagę programów okrętowych.
Po drugie: Gdynia została ustawiona jako punkt ciężkości na mapie morskiej państwa – w narracji rocznicowej miasto i port wracają jako argument strategiczny, nie tylko historyczny. To wzmacnia pozycję lokalnych podmiotów w rozmowach o inwestycjach infrastrukturalnych i łańcuchach dostaw.
Po trzecie: Miecznik i Ratownik zostały spięte w jeden obraz „modernizacji MW RP”. To ważne, bo w debacie publicznej programy często żyją osobno, a przemysłowi bardziej opłaca się narracja o portfelu zamówień i ciągłości „roboty” – niż o pojedynczym „okręcie-symbolu”.
Kontekst rocznicowy, stocznia w centrum wydarzeń
Wizyta przy ulicy Śmidowicza odbyła się przy okazji obchodów 100-lecia nadania Gdyni praw miejskich. W przekazie rocznicowym historia portu i miasta została bezpośrednio połączona z aktualnymi inwestycjami w przemysł okrętowy.
Historia nadaje ton. Przemysł dostarcza argumentów.
A w tej konstrukcji PGZ Stocznia Wojenna znalazła się dokładnie w miejscu, w którym od lat próbuje się ją umieścić – w centrum morskiej narracji państwa.











