Co wiemy o strefach NATO w rejonie eksplozji gazociągu Nord Stream? [część 2]

W pierwszej części opisaliśmy, dlaczego sabotażyści gazociągu Nord Stream mogli wybrać rejon Bornholmu, a nie niemiecką strefę ekonomiczną. W tej odsłonie przyjrzymy się dokumentom, które wskazują, że obszar ten stanowi formalną strefę ćwiczeń okrętów podwodnych NATO, zarządzaną przez niemiecką marynarkę wojenną (Deutsche Marine). Jakie wnioski płyną z konsultacji z niemieckim wojskiem i dlaczego dane z tego rejonu objęto klauzulą niejawności?
W artykule
Strefa eksplozji Nord Stream 2 pod kontrolą wojska
30 października 2019 roku Duńska Agencja Energii (DEA) udzieliła spółce Nord Stream 2 AG zezwolenia na realizację projektu Nord Stream 2 oraz budowę dwóch równoległych nitek gazociągu w duńskiej części szelfu kontynentalnego Morza Bałtyckiego, na południowy wschód od Bornholmu.
Decyzja została poprzedzona serią konsultacji z organami administracji i sił zbrojnych, w tym: Duńskim Urzędem Środowiska Pracy, Dyrekcją ds. Rybołówstwa, Dowództwem Obrony / Marynarki Wojennej, Agencją Nieruchomości Ministerstwa Obrony, Agencją Geodanych, Agencją Ochrony Środowiska, Agencją Kultury i Pałaców oraz Duńskim Urzędem Morskim. Udział w procesie mogły brać również inne instytucje.
W dokumencie zezwalającym znajduje się sekcja 1.2. „Warunki”, zawierająca artykuł 28, który stanowi:
Spółka Nord Stream 2 AG przekaże Dowództwu Marynarki Wojennej [Danii] dane uzyskane w fazie budowy i eksploatacji na obszarach ćwiczeń wojskowych. Dane z obszarów ćwiczeń okrętów podwodnych NATO nie mogą być publikowane ani udostępniane stronom trzecim bez zgody (duńskiego) Dowództwa Marynarki Wojennej.
Brzmienie tego zapisu wskazuje jednoznacznie, że obszar duńskiej wyłącznej strefy ekonomicznej, w którym doszło do eksplozji gazociągów Nord Stream 2, jest formalnie uznany za rejon ćwiczeń okrętów podwodnych NATO.
Tajne dane z rejonu Bornholmu tylko za zgodą niemieckiej marynarki
W dokumentacji wydanej przez Duńską Agencję Energii (DEA), która 30 października 2019 roku udzieliła spółce Nord Stream 2 AG zezwolenia na budowę gazociągu w duńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, znajduje się zapis wskazujący na szczególne ograniczenia dotyczące obszarów ćwiczeń wojskowych. W artykule 28 zezwolenia określono, że wszelkie dane uzyskane przez Nord Stream 2 AG podczas budowy i eksploatacji infrastruktury na tych obszarach muszą zostać przekazane do Dowództwa Marynarki Wojennej Danii. Jednocześnie zastrzeżono, że informacje dotyczące ćwiczeń okrętów podwodnych NATO nie mogą być publikowane ani udostępniane stronom trzecim bez zgody tego dowództwa.
W części zezwolenia zatytułowanej „Obszary praktyk wojskowych” (strona 40), odniesiono się do konsultacji z Federalnym Urzędem Infrastruktury, Ochrony Środowiska i Usług Bundeswehry (BAIUDBw), przeprowadzonych w imieniu NATO. Wskazano w niej, że niemiecka marynarka wojenna zarządza dziewięcioma przyległymi obszarami zanurzania okrętów podwodnych NATO, położonymi na wschód od Bornholmu, w wyłącznych strefach ekonomicznych Danii, Szwecji i Polski.
Ponadto dokument precyzuje, że trasa gazociągu Nord Stream w wariancie NSP2 / NSP2 V2 przebiega przez trzy takie obszary podmorskie, natomiast wariant NSP2 / NSP2 V1 – tylko przez dwa, i to w zachodniej, peryferyjnej części tego rejonu. Według BAIUDBw wpływ obu wariantów na tzw. „obszary bezpiecznego dna” został oceniony jako nieistotny.
W tym samym zezwoleniu, w sekcji dotyczącej obszarów praktyk wojskowych, podkreślono, że duńskie siły zbrojne planują w tych rejonach regularne działania szkoleniowe i zaleca się, aby unikać aktywności mogących zakłócić ich przebieg. W odpowiedzi na konsultacje przeprowadzone przez niemiecką marynarkę wojenną (Deutsche Marine) w imieniu NATO, wskazano ponadto, że zarządza ona dziewięcioma przyległymi obszarami nurkowania okrętów podwodnych NATO, ponadto wskazano, że niemiecka marynarka wojenna zarządza dziewięcioma przyległymi obszarami nurkowania okrętów podwodnych NATO na wschód od Bornholmu, zlokalizowanymi w strefach ekonomicznych Danii, Szwecji i Polski.
Z dokumentu wynika również, że wariant trasy NSP2 / NSP2 V2 przebiega przez trzy takie obszary, natomiast wariant NSP2 / NSP2 V1 – przez dwa oraz przez peryferyjną część trzeciego. Niemieckie wojsko oceniło, że wpływ obu wariantów na tzw. „obszary bezpiecznego zejścia na dno” (safe-bottoming areas) jest nieistotny. Zastrzeżono jednak, że wariant NSP2 V1 ma jeszcze mniejszy wpływ na operacje podwodne, dlatego z punktu widzenia sił zbrojnych Niemiec powinien być preferowany.
W zezwoleniu znalazło się również zastrzeżenie, że jeśli duńskie władze zażądają od spółki Nord Stream 2 AG ujawnienia wyników monitoringu środowiskowego prowadzonego podczas budowy i eksploatacji gazociągu w rejonie ćwiczeń okrętów podwodnych NATO, publikacja takich danych będzie możliwa wyłącznie po uzgodnieniu ich treści z niemiecką marynarką wojenną. Podkreślono, że dane wrażliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa NATO i państw sojuszniczych nie mogą być udostępniane bez uprzedniego porozumienia.
Bravo i inne strefy NATO pod wspólnym nadzorem Niemiec, Danii i Szwecji
Odpowiedź BAIUDBw na konsultacje z Duńską Agencją Energii została przekazana Duńskiemu Dowództwu Marynarki Wojennej, które poparło stanowisko Niemiec i potwierdziło, że dane z obszarów ćwiczeń okrętów podwodnych NATO nie będą publikowane bez wyraźnej zgody niemieckich sił zbrojnych. Zaproponowano, aby wszelkie materiały przeznaczone do zatwierdzenia, dotyczące obszarów ćwiczeń w duńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, były przekazywane stronie niemieckiej za pośrednictwem Duńskiego Dowództwa Marynarki Wojennej.
Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego obszarów morskich w niemieckiej wyłącznej strefie ekonomicznej (WSE), wojskowe obszary szkoleniowe zarezerwowane dla celów obronnych obejmują również transgraniczne strefy ćwiczeń pod administracją NATO, takie jak rejony poszukiwań i operacji okrętów podwodnych oznaczone jako Bravo na Morzu Bałtyckim. Znajdują się one proporcjonalnie w niemieckiej WSE, a także w strefach planowania Danii i Szwecji.
Choć Dania i Szwecja nie wyznaczyły formalnych ram przestrzennych dla obronności, niemiecki plan został opracowany w porozumieniu z właściwymi ministerstwami tych państw, tak aby uwzględnić zarówno krajowe, jak i sojusznicze uwarunkowania obronne. W efekcie nie wprowadzono żadnych oznaczeń, które kolidowałyby z kwestiami bezpieczeństwa.
Manewry okrętów podwodnych NATO w polskich i duńskich wodach
Na obszarach przedstawionych na rysunku 19 załączonym do niemieckiego rozporządzenia o planowaniu przestrzennym dla Morza Bałtyckiego można zidentyfikować konkretne strefy zarezerwowane dla celów wojskowych, w tym następujące obszary na których odbywają się manewry okrętów podwodnych:
- Trolle,
- Walkyria,
- Bravo 2, Bravo 3, Bravo 4 – obszary ćwiczeń NATO.

Rysunek 19: Wyznaczenia dla obrony narodowej i obrony sojuszniczej na Morzu Bałtyckim U-Boottauchgebiete. Obszar operowania OP
Według BAIUDBw, obszary operacji i zanurzania okrętów podwodnych NATO na wschód od Bornholmu stanowią część zintegrowanego systemu dziewięciu stref operacyjnych NATO (NSDA – NATO Submarine Diving Areas). Odpowiedzialność za ich administrowanie została formalnie przekazana niemieckiej marynarce wojennej. Jak wcześniej wskazano, część tych obszarów znajduje się w wyłącznych strefach ekonomicznych Danii, Szwecji i Polski, a z ich infrastruktury korzystają zarówno państwa NATO, jak i kraje partnerskie.
Aż sześć z dziewięciu obszarów NSDA leży w całości lub częściowo w polskiej WSE. Dwa z nich określane są jako tzw. „obszary bezpiecznego zejścia na dno” (safe-bottoming areas), przeznaczone do ćwiczenia procedur awaryjnych, takich jak kontrolowane zanurzenia czy przyziemianie okrętów podwodnych. Dno morskie w tych rejonach zostało oczyszczone z pozostałości amunicji i przeszkód terenowych, co zapewnia maksymalne bezpieczeństwo i czyni je dogodnym miejscem do prowadzenia operacji o charakterze nieregularnym – z wykorzystaniem skrytych działań na dnie morskim.
Źródło: 21stcenturywire/Marek Sęk

- Wielka Brytania zbuduje jednostki badawcze do zwalczania zagrożeń podmorskich [ANALIZA]
- Kto dokonał sabotażu na gazociąg Nord Stream? [część 1]
Polska na czele Stałego Zespołu Obrony Przeciwminowej NATO na Bałtyku

8 stycznia w Rydze odbyła się uroczystość przekazania dowodzenia nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1). Dowództwo nad jednym z czterech stałych zespołów okrętowych Sojuszu objął oficer Marynarki Wojennej RP, komandor porucznik Kacper Sterne.
W artykule
Tym samym Polska po raz szósty w historii przejęła odpowiedzialność za kierowanie wielonarodowym zespołem obrony przeciwminowej, stale operującym na akwenach Europy.
Objęcie dowodzenia nad SNMCMG1 oznacza rozpoczęcie realizacji zasadniczego zadania Polskiego Kontyngentu Wojskowego Czernicki 2026. Zespół będzie formowany rotacyjnie z okrętów i załóg kilku państw Sojuszu, co pozostaje jednym z najbardziej praktycznych przykładów interoperacyjności sił morskich NATO w codziennej służbie na morzu.
Pół roku odpowiedzialności za bezpieczeństwo na morzu
Przez najbliższe sześć miesięcy komandor porucznik Sterne będzie kierował działalnością zespołu z pokładu okrętu flagowego – ORP Kontradmirał Xawery Czernicki. Trzon sztabu dowodzenia stanowią polscy oficerowie i podoficerowie wydzieleni z jednostek 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Działania zespołu obejmą przede wszystkim Morze Bałtyckie, które w obecnych realiach stało się jednym z istotnych akwenów dla bezpieczeństwa NATO.
Bałtyk pozostaje akwenem o dużym nasyceniu infrastruktury krytycznej, intensywnej żegludze oraz złożonych uwarunkowaniach hydrograficznych. To właśnie w takim środowisku zespoły obrony przeciwminowej pełnią rolę jednego z filarów morskiego bezpieczeństwa, działając w sposób ciągły, a nie wyłącznie w reakcji na kryzysy.
Dowodzenie jako wyraz zaufania sojuszniczego
Podczas ceremonii w Rydze nowy dowódca SNMCMG1 podkreślił znaczenie powierzonej funkcji zarówno dla Marynarki Wojennej RP, jak i całych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
To dla mnie wielki zaszczyt i honor objąć dowództwo nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa Pierwsza. Jest to powód do dumy dla Marynarki Wojennej oraz Sił Zbrojnych RP. Nasz kraj obejmuje dowodzenie tym zespołem po raz szósty, co stanowi wyraźny dowód zaufania, jakim sojusznicy darzą polskich marynarzy, ich profesjonalizm oraz doświadczenie.
komandor porucznik Kacper Sterne
Komandor porucznik Sterne jest szóstym oficerem Marynarki Wojennej RP, któremu powierzono dowodzenie Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO. Sojusz utrzymuje cztery takie zespoły w stałej rotacji. Dwa z nich stanowią zespoły uderzeniowych okrętów nawodnych, natomiast dwa kolejne przeznaczone są do realizacji zadań obrony przeciwminowej. Grupa pierwsza operuje zazwyczaj na północnych akwenach Europy, podczas gdy grupa druga koncentruje się na południowej części kontynentu.
„Tarcza przeciwminowa” w praktyce
Głównym zadaniem SNMCMG1 pozostaje utrzymanie bezpieczeństwa żeglugi poprzez poszukiwanie, wykrywanie oraz neutralizację niebezpiecznych obiektów podwodnych. W ten sposób zespół współtworzy system obrony przeciwminowej, określany w strukturach NATO mianem „Tarczy Przeciwminowej” dla europejskich akwenów.
Równie istotnym wymiarem działalności zespołu jest demonstrowanie solidarności sojuszniczej oraz stałej obecności NATO na morzu. Okręty SNMCMG1 pozostają w gotowości do reagowania na zagrożenia wobec infrastruktury krytycznej, potencjalne akty sabotażowe, a także do wsparcia operacji antyterrorystycznych, działań ratowniczych i reagowania kryzysowego. Zespoły te należą do najbardziej dyspozycyjnych elementów Sił Reagowania NATO, będąc znaczną część czasu w morzu, realizując zadania operacyjne oraz uczestnicząc w ćwiczeniach z siłami morskimi państw sojuszniczych i partnerskich.
Stała obecność, nie incydentalne działanie
Przejęcie dowodzenia nad SNMCMG1 przez Polskę kolejny raz pokazuje długofalowe zaangażowanie Marynarki Wojennej RP w budowanie bezpieczeństwa morskiego Europy. Nie jest to wyłącznie wydarzenie ceremonialne, lecz realna odpowiedzialność za koordynację działań zespołu, którego obecność na Bałtyku ma charakter ciągły i przewidywalny. W obecnych uwarunkowaniach to właśnie taka forma obecności pozostaje jednym z kluczowych elementów stabilności i odstraszania na północnych akwenach Sojuszu.










