UE do końca 2022 r. chce wprowadzić całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy

Unia Europejska ma zamiar zaproponować wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy do końca roku, a do tego czasu ograniczenia w imporcie mają być wprowadzane stopniowo – informują anonimowe źródła unijne.

UE będzie naciskać na odcięcie kolejnych banków z Rosji i Białorusi od międzynarodowego systemu płatności SWIFT, w tym Sberbanku PJSC, powiedziały osoby, które prosiły o nieujawnianie tożsamości. USA i Wielka Brytania już wcześniej nałożyły sankcje na Sberbank, największą rosyjską instytucję finansową. 

Decyzja w sprawie nowych sankcji może zapaść już w nadchodzącym tygodniu na spotkaniu ambasadorów państw bloku – twierdzą informatorzy. Proponowane środki, które stanowiłyby szósty pakiet sankcji UE od czasu inwazji Rosji na Ukrainę, nie zostały jeszcze formalnie przedstawione i mogą ulec zmianie zanim to nastąpi.

Sankcje UE wymagają poparcia wszystkich 27 państw członkowskich, a kilka krajów, w tym Węgry, od dawna sprzeciwia się środkom wymierzonym w rosyjską ropę. Bloomberg podał w tym tygodniu, że Niemcy, zasygnalizowały swoją aprobatę dla stopniowego zakazu.

Minister gospodarki Niemiec, Robert Habeck powiedział w czwartek w wywiadzie dla stacji ZDF, że Berlin nie będzie stał na drodze do wprowadzenia embarga na rosyjską ropę, wyraził wręcz sceptycyzm, że jest to najskuteczniejszy sposób na zaszkodzenie prezydentowi Władimirowi Putinowi.

Embargo na ropę naftową dramatycznie podniosłoby stawkę w stosunkach z Rosją, ponieważ UE, która jest największym konsumentem ropy naftowej i paliw z Rosji, stara się wywrzeć nacisk na Putina w związku z prowadzoną przez niego wojną. W 2019 r. prawie dwie trzecie importu ropy naftowej do UE pochodziło z Rosji. 

UE rozważa również odmienne traktowanie ropy przesyłanej tankowcami i rurociągami, przy czym w przypadku tych drugich sankcje byłyby łatwiejsze.

Działania te mają na celu jak największe uderzenie w rosyjskie dochody z eksportu ropy, nie prowadząc jednocześnie do zawirowań na rynkach światowych. Wzrost cen ropy mógłby raczej zwiększyć dochody Moskwy ze sprzedaży niż stanowić karę.

Gazowe zawirowania

W tym tygodniu, Polska i Bułgaria zostały już odcięte od dostaw rosyjskiego gazu za nieprzestrzeganie nowych warunków postawionych przez Putina. Inne kraje zaś są przekonane, że uda im się utrzymać przepływ gazu. 

Według niezależnej organizacji badawczej – Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA), od czasu inwazji Rosji na Ukrainę, Unia Europejska zakupiła z Rosji paliwa kopalne o wartości około 44 miliardów euro. 

Inne propozycje, które zostaną omówione w ramach nowego pakietu sankcji, będą obejmować ograniczenia dotyczące usług konsultingowych, a także zakupu nieruchomości. Może też pojawić się więcej indywidualnych osób na liście, w tym urzędników wojskowych, potentatów i ich współpracowników oraz osób odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne popełnione przez rosyjskie wojska na Ukrainie.

Niektóre państwa członkowskie dążą również do zaostrzenia istniejących ograniczeń w handlu morskim w ramach pakietu.

Autor: MD

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Premier Donald Tusk w PGZ Stoczni Wojennej. Wizyta, przekaz i deklaracje

    Premier Donald Tusk w PGZ Stoczni Wojennej. Wizyta, przekaz i deklaracje

    W 100. rocznicę nadania Gdyni praw miejskich premier Donald Tusk odwiedził PGZ Stocznię Wojenną w Gdyni. Towarzyszyła mu wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, a w wizycie uczestniczyli także przedstawiciele samorządu. Tematem były zarówno inwestycje realizowane na terenie zakładu, jak i rola stoczni w procesie modernizacji Marynarki Wojennej RP.

    To nie była wizyta o wyłącznie rocznicowym charakterze. Owszem – kontekst jubileuszu był silny, lecz w tle padły konkretne deklaracje dotyczące budowy okrętów i ambicji państwa w wymiarze morskim.

    Co dokładnie pokazano premierowi w stoczni

    Z dostępnych relacji wynika, że delegacja oglądała halę kadłubową oraz postęp prac przy pierwszej fregacie programu Miecznik – przyszłym ORP Wicher. Gości po terenie zakładu oprowadzała członkini zarządu PGZ Stoczni Wojennej Beata Koniarska.

    W oficjalnych komunikatach podkreślano, że PGZ Stocznia Wojenna realizuje obecnie dwa kluczowe zadania dla Marynarki Wojennej RP: budowę trzech fregat w programie Miecznik oraz budowę okrętu ratowniczego w programie Ratownik. To właśnie te projekty stanowią fundament odbudowy zdolności Sił Morskich RP.

    Deklaracje premiera: zasięg, ambicje i „morski projekt państwa”

    Podczas wizyty premier odniósł się bezpośrednio do znaczenia programu fregat dla bezpieczeństwa i pozycji Polski.

    Budowa nowych polskich okrętów to nie tylko przyszłe bezpieczeństwo na Bałtyku, ale też duże osiągnięcie technologiczne.

    W innym fragmencie wypowiedzi zwrócił uwagę na parametry przyszłych jednostek:

    Fregaty będą mogły – bez zawijania do portu – przebyć dystans z Gdyni do Nowego Jorku i z powrotem. To robi wrażenie. Nie tylko sam ogrom i nowoczesność, ale też możliwości techniczne – bezprecedensowe.

    Premier powiązał program okrętowy z szerszą wizją polityki morskiej państwa.

    Dzięki rozbudowie polskich portów i rozwojowi floty, nasz kraj aspiruje do odgrywania głównej roli na Bałtyku.

    Nasza rodząca się na nowo potęga morska to zarówno wspólna z NATO akcja Baltic Sentry, jak i rozwój portów oraz floty. Nowe fregaty to tylko część naszych ambicji, tego wielkiego morskiego projektu, którego Gdynia jest absolutnym centrum – zaznaczył Prezes Rady Ministrów.

    To właśnie ten fragment wystąpienia nadał wizycie wyraźnie strategiczny wymiar – wykraczający poza samą budowę trzech fregat.

    „15 mld zł” i „dominacja na Bałtyku” – przekaz, który poszedł w eter

    W przestrzeni medialnej pojawiła się również kwota około 15 mld zł w kontekście wartości programu Miecznik. W połączeniu z deklaracjami o „głównej roli na Bałtyku” tworzy to jasny sygnał polityczny: projekty stoczniowe mają rangę państwową i są elementem szerszej strategii bezpieczeństwa.

    Dla przemysłu oznacza to jedno – publiczne potwierdzenie, że programy będą kontynuowane, a Gdynia pozostaje kluczowym ośrodkiem realizacji zamówień dla Marynarki Wojennej RP.

    Dlaczego ta wizyta ma znaczenie dla branży – trzy wnioski

    Po pierwsze: to sygnał politycznej osłony dla harmonogramów i finansowania. W programach okrętowych najgorsze nie są nawet opóźnienia, tylko cisza – brak jasnego komunikatu, że państwo „stoi za” realizacją. Tu komunikat był jednoznaczny: rząd chce pokazać ciągłość i wagę programów okrętowych

    Po drugie: Gdynia została ustawiona jako punkt ciężkości na mapie morskiej państwa – w narracji rocznicowej miasto i port wracają jako argument strategiczny, nie tylko historyczny. To wzmacnia pozycję lokalnych podmiotów w rozmowach o inwestycjach infrastrukturalnych i łańcuchach dostaw. 

    Po trzecie: Miecznik i Ratownik zostały spięte w jeden obraz „modernizacji MW RP”. To ważne, bo w debacie publicznej programy często żyją osobno, a przemysłowi bardziej opłaca się narracja o portfelu zamówień i ciągłości „roboty” – niż o pojedynczym „okręcie-symbolu”. 

    Kontekst rocznicowy, stocznia w centrum wydarzeń

    Wizyta przy ulicy Śmidowicza odbyła się przy okazji obchodów 100-lecia nadania Gdyni praw miejskich. W przekazie rocznicowym historia portu i miasta została bezpośrednio połączona z aktualnymi inwestycjami w przemysł okrętowy.

    Historia nadaje ton. Przemysł dostarcza argumentów.

    A w tej konstrukcji PGZ Stocznia Wojenna znalazła się dokładnie w miejscu, w którym od lat próbuje się ją umieścić – w centrum morskiej narracji państwa.