Zawody przyszłości – praca przy Morskich Farmach Wiatrowych [część 1]

Budowa i eksploatacja morskich farm wiatrowych w najbliższych latach będzie okresem gruntownej transformacji energetycznej polskiej gospodarki. Już teraz można mówić o specjalistach, którzy przez wiele lat będą znajdować zatrudnienie w tym sektorze, więc ich profesje można dziś określić jako „zawody przyszłości”.

Praca przy MFW spowoduje znaczną migrację siły roboczej od sektora konwencjonalnego do nowej, zielonej energetyki, która będzie wymagać tysięcy nowych specjalistów zaangażowanych w procesie instalacji, a następnie eksploatacji nowych źródeł energii.

W przypadku morskiej energetyki wiatrowej przeważająca większość nowych miejsc pracy zlokalizowana będzie w pasie wybrzeża polskiego, skupiona w otoczeniu portów instalacyjnych, a także portów serwisowych. Wśród nowych miejsc pracy pojawią się także zupełnie nowe profesje (zawody przyszłości). 

Rozpoczynamy cykl artykułów, w którym opisywać będziemy wybrane, techniczne „zawody przyszłości” związane z rozwojem morskiej energetyki wiatrowej. Na początek spawacze i monterzy konstrukcji offshore oraz technolog konstrukcji stalowych. 

Aktualnie trwają zaawansowane prace przygotowawcze związane z rozpoczęciem budowy morskich farm wiatrowych w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.

Siedmiu inwestorów – samodzielnie oraz w ramach współpracy joint venture – przygotowuje się obecnie do budowy łącznie dziewięciu farm wiatrowych. Łączna moc zainstalowana dla I fazy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na polskich wodach Bałtyku wynieść ma niemal 6 GW. Według aktualizowanej obecnie Polityki Energetycznej Polski 2040 do końca następnej dekady mielibyśmy jako kraj osiągnąć na Bałtyku łączną moc 18 GW z morskiej energetyki wiatrowej.

Wszystkie te inwestycje oznaczają wzrost zapotrzebowania na wykwalifikowanych pracowników już w ciągu najbliższych kilku lat – nie tylko kadry zarządczej, ale także techników i inżynierów z odpowiednimi uprawnieniami i przygotowaniem. Specjalistów niezbędnych dla przemysłu offshore możemy pogrupować zarówno według faz rozwoju projektu (przygotowawcza, instalacyjna, eksploatacyjna) jak też miejsca realizacji ich zadań (na lądzie i na morzu, bądź też w obu środowiskach).

Czytaj więcej: PGE i Ørsted stawia na rodzime firmy

Faza przygotowawcza rozwoju morskiej farmy wiatrowej to oprócz prac projektowych, przygotowania dokumentacji niezbędnej do uzyskania pozwolenia na budowę czy też badania dna pod posadowienie wież wiatrowych, również proces przygotowania stosownych konstrukcji stalowych. I tutaj pojawia się zapotrzebowanie na specjalistów takich jak spawacze i monterzy. Będą wykonywać swoje prace przede wszystkim przy prefabrykacji elementów stalowych w miejscu ich produkcji, a częściowo również w portach instalacyjnych podczas przygotowania elementów do transportu morskiego. Umiejętności tych inżynierów będą też niezbędne podczas procesu konserwacji i naprawach na dalszym etapie funkcjonowania morskich elektrowni.

Spawacz konstrukcji offshore

W całym procesie budowy morskich farm wiatrowych spawacze konstrukcji offshore będą jedną z najliczniejszych i najbardziej poszukiwanych grup zawodowych nowej gałęzi energetyki.

Do wykonywania tego zawodu niezbędne będzie wykształcenie przynajmniej zasadnicze zawodowe lub średnie techniczne uzupełnione specjalistycznymi szkoleniami dla spawaczy. Zdobywanie uprawnień w spawalnictwie składa się z wielu etapów, a różne techniki wykonywania łączy spawanych wymagają różnych umiejętności i wiedzy specjalistycznej.

Od spawacza oczekiwana będzie wiedza teoretyczna i praktyczna umiejętność wykonywania złączy w określonej technologii i stosownie do posiadanych kwalifikacji oraz umiejętność poprawnego odczytywania instrukcji technologicznych spawania (WPS).

Do codziennych zadań spawacza należeć będzie wykonywanie złączy spawanych różnego typu, stosownie do wymaganej technologii i jakości opisanej w dokumentacji WPS. 

Zarówno w Polsce, jak i w całej Europie istnieje ogromne zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowanych spawaczy z umiejętnościami pracy z różnymi materiałami i jest to zawód o ogromnym potencjale rozwoju w miarę rozwoju projektów energetycznych na morzach i oceanach świata. Najwyższym „stopniem wtajemniczenia” w tym zawodzie jest osiągnięcie umiejętności spawania pod wodą.

Spawacz-nurek

To bardzo wymagająca i specjalistyczna praca. Spawacz-nurek pracuje pod wodą w ciasnych przestrzeniach i przy wysokim ciśnieniu. Wymaga to od niego doskonałej kondycji fizycznej. Osoba pracująca przy podwodnym spawaniu posługuje się zestawem nurkowym i sprzętem do spawania podwodnego. Dzięki tym specjalistom możliwe jest wykonanie prac spawalniczych w trudno dostępnych miejscach oraz na głębokościach, gdzie nie da się pracować ze sprzętem powierzchniowym. 

Praca podwodnego spawacza łączy w sobie dwie różne umiejętności – spawania oraz nurkowania, co wiąże się z koniecznością pozyskania odpowiednich uprawnień. Oprócz tych wynikających ze stanu zdrowia konieczne są przede wszystkim uprawnienia spawalnicze i dyplom nurka zawodowego. Poszczególne klasy dyplomu nurka uprawniają do pracy na różnych głębokościach. Kandydat do pracy pod wodą musi wcześniej pozyskać certyfikat spawacza podwodnego. To jeden z najlepiej opłacanych zawodów w Polsce, ale jednocześnie jest to praca należąca do szczególnie niebezpiecznych. 

Praca nurka-spawacza jest nieoceniona m.in. w budownictwie morskim. Wielu z nich znajduje zatrudnienie w firmach z sektora naftowo-gazowego, gdzie pracują przy naprawach i konserwacji platform wiertniczych i rurociągów. Potrzebni są także w morskiej energetyce wiatrowej do realizacji zadań przy konstrukcjach wsporczych, np. fundamentach wież turbin albo morskich stacji transformatorowych – wszędzie tam, gdzie część konstrukcji znajduje się pod powierzchnią wody. 

Monter konstrukcji offshore

Prawdopodobnie drugą pod względem liczebności pracowników grupą zawodową poszukiwaną w morskiej energetyce wiatrowej będą monterzy konstrukcji. To oni będą składać efekty pracy spawaczy. Do wykonywania tego zawodu niezbędne będzie przynajmniej wykształcenie zasadnicze zawodowe lub średnie techniczne uzupełnione specjalistycznymi szkoleniami dla monterów konstrukcji stalowych i spawaczy, wsparte stosownymi certyfikatami.

Od montera będzie oczekiwana umiejętność poprawnego czytania rysunku technicznego, podstawowa wiedza w zakresie montażu konstrukcji offshore, techniczna znajomość obsługi urządzeń i narzędzi potrzebnych do budowy konstrukcji stalowych.

Czytaj też: Energetyka wiatrowa na lądzie i na morzu

Codziennym zadaniem takiej osoby będzie budowa konstrukcji offshorowych w oparciu o otrzymaną dokumentację techniczną oraz szczegółowe instrukcje przekazane przez technologa i/lub mistrza. Pomocna będzie też umiejętność sprawnego komunikowania się i pracy w zespole, gdyż większość zadań będzie realizowana w reżimie technologicznym, w którym jakość i efekty pracy jednego montera będą miały pływ na możliwość poprawnej realizacji zadań przez kolejnych.

Wymagające warunki pracy (wysokość, miejsca trudnodostępne, zapylenie) równoważy satysfakcja z wykonanej pracy, gdyż efektem finalnym procesu jest konkretny element większej konstrukcji składający się na dużą inwestycję. Trudno też o monotonię pracy, gdyż projekty są zróżnicowane między sobą. 

Technolog konstrukcji stalowych w Morskiej Energetyce Wiatrowej

Żeby spawacz i monter mogli wykonać swoje zadania, najpierw pracę musi wykonać technolog. To on w porozumieniu z wykonawcą konstrukcji przygotowuje dokumentację techniczną i dokumentację warsztatową, opisuje procesy technologiczne, a także rozwiązuje problemy wynikłe w trakcie produkcji i sprawuje nadzór technologiczny nad prowadzonymi pracami. Od jego umiejętności zależy właściwe zrozumienie procesów technologicznych przez spawaczy i monterów.

Na to stanowisko poszukiwane są osoby z wykształceniem wyższym, inżynierskim, najlepiej w specjalnościach mechanika i budowa maszyn oraz okrętownictwo. Wymagana jest znajomość zagadnień technicznych, zasad tworzenia i czytania dokumentacji technicznej i rysunku technicznego, a także dokładność wykonania.

O ile w przypadku spawaczy i monterów wystarczy podstawowa znajomość języka angielskiego, o tyle w przypadku technologa będzie wymagana przynajmniej dobra znajomość terminologii technicznej w języku angielskim.

W przypadku morskiej energetyki wiatrowej przeważająca większość nowych miejsc pracy zlokalizowana będzie w pasie wybrzeża polskiego, skupiona w otoczeniu portów instalacyjnych, a także portów serwisowych. Wśród nowych miejsc pracy pojawią się także profesje, które można już dziś określić jako zawody przyszłości. 

Autor: Mariusz Dasiewicz

Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Umowa o budowę statku – zatwierdzenie planów i projektów [część 1]

    Umowa o budowę statku – zatwierdzenie planów i projektów [część 1]

    Ship design oraz zatwierdzanie planów i rysunków technicznych w trakcie budowy statku bywa postrzegane jako rutynowy element nadzoru armatorskiego. W praktyce jednak sposób korzystania z tego uprawnienia może istotnie wpływać na rozkład odpowiedzialności kontraktowej między armatorem a stocznią.

    Odpowiedzialność stoczni za ship design

    W opracowaniu opublikowanym 20 maja ubiegłego roku pt. Czy stocznia odpowiada za ship design? (link do tekstu) podjęliśmy próbę wyjaśnienia zakresu podmiotowego i przedmiotowego obowiązku przygotowania oraz dostarczenia projektu statku („design”) w ramach realizacji umowy o budowę statku (shipbuilding contract).

    Jeżeli więc, czy to zgodne z wyraźnym zapisem kontraktowym, czy też zgodne z ogólnymi zasadami jurydycznymi prawa (w rozważanym tu przypadku prawa angielskiego), stocznia jest określona jako strona umowy odpowiedzialna za „design”, to pozostaje do ustalenia zakres wzajemnych praw i obowiązków związanych z planami, rysunkami technicznymi i całym zespołem dokumentacji, które przygotowane są już w trakcie realizacji projektu w związku z konkretnymi pracami konstrukcyjnymi i instalacyjnymi w okresie budowy.

    Niezależnie od konkretnych różnic w zapisach, wszystkie umowy o budowę statku, przewidują, iż armator („kupujący”) wyposażony zostaje w dwa zespoły uprawnień kontraktowych, które pozwalają mu na bieżąco monitorować i nadzorować postęp prac budowlanych i ich prawidłowość. Z jednej zatem strony, armatorowi przysługuje uprawnienie umowne do uprzedniego zatwierdzenia szczegółowych planów, rysunków technicznych i innej wykonawczej dokumentacji sporządzonej przez stocznie w trakcie budowy statku. Z drugiej strony, przysługuje armatorowi prawo wyznaczenia swojego inspektora (grupy inspektorów), wyposażonego w uprawnienia do stałego przebywania na stoczni, inspekcji, nadzoru i zatwierdzania prac kontraktowych. 

    Zatwierdzanie planów i rysunków

    W niniejszym opracowaniu zajmiemy się pierwszą grupą uprawnień.

    Art. IV (1) („Approval of Plans and Drawings”) [tłum. „Zatwierdzanie planów i rysunków”] of SAJ Form, przewiduje, iż:

    1. The BUILDER shall submit to the BUYER three (3) copies of each of the plans and drawings (…). The BUYER shall, within fourteen (14) days after receipt thereof, return to the BUILDER One (1) copy of such plans and drawing with the BUYER’S approval or comments written thereof, if any. A list of the plans and drawings to be submitted to the BUYER shall be mutually agreed upon between the parties hereto. 
    2. When and if the Representative shall have been sent by the BUYER to the SHIPYARD, the BUILDER may submit the remainder, (…) of the plans and drawing (…) to the Representative, for its approval (…) The Approval by the Representative (…) shall be deemed to be the approval by the BUYER for the purpose of this Contract.
    3. In the event that the BUYER or the Representative shall fail to return the plans and drawing to the BUILDER within the time limit (…) such plans and drawing shall be deemed to have been automatically approved without any comments.

    [tłum.:

    1. BUDUJĄCY/STOCZNIA przedłoży ZAMAWIAJĄCEMU trzy (3) egzemplarze każdego z planów i rysunków (…). ZAMAWIAJĄCY, w terminie czternastu (14) dni od dnia ich otrzymania, zwróci BUDUJĄCEMU/STOCZNI jeden (1) egzemplarz takich planów i rysunków z naniesioną akceptacją ZAMAWIAJĄCEGO albo – jeżeli występują – z jego uwagami. Wykaz planów i rysunków podlegających przedłożeniu ZAMAWIAJĄCEMU zostanie uzgodniony przez Strony niniejszej Umowy.
    2. Jeżeli i z chwilą, gdy ZAMAWIAJĄCY skieruje swojego Przedstawiciela do STOCZNI, BUDUJĄCY/STOCZNIA może przedkładać pozostałą część (…) planów i rysunków (…) temu Przedstawicielowi w celu ich zatwierdzenia (…). Zatwierdzenie dokonane przez Przedstawiciela (…) uważa się za zatwierdzenie dokonane przez ZAMAWIAJĄCEGO na potrzeby niniejszej Umowy.
    3. W przypadku gdy ZAMAWIAJĄCY lub Przedstawiciel nie zwróci BUDUJĄCEMU/STOCZNI planów i rysunków w przewidzianym terminie (…), takie plany i rysunki uznaje się za automatycznie zatwierdzone, bez jakichkolwiek uwag.”

    Kl. 20, NEWBUILDCON form, proponuje znacznie bardziej rozbudowaną formułę zatwierdzoną przez armatora/inwestora („BUYER”), planów i projektów przygotowanych przez stocznie („SELLER”). 

    Art. 2 (b) AWES form jest „uproszczoną” formułą Kl. 20 NEWBUILDCON.

    Z kolei Art. V (1) „SHIP 2000” form, wydaje się być precyzyjnym, dokładnym niemal powieleniem Kl. 20 NEWBUILDCON. Wprowadzone modyfikacje (co zrozumiałe, jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż jest to wzór opracowany przez norweskie organizacje armatorskie) poprawiają sytuację kontraktową armatora/inwestora.

    Art. VIII (1)- „SHANGHAI” form („CMAC” form) jest swoistą ,,hybrydą” SAJ form z AWES form, z przesunięciem korzystniejszych rozwiązań w stronę „stoczni” (co nie stanowi zaskoczenia, biorąc pod uwagę autorów tego formularza- chińskie stocznie).

    Dokumentacja projektowa a procedura akceptacyjna

    Na datę podpisania i wejścia w życie umowy o budowę statku, załączone są do umowy (i stanowią jej integralną część), już określone plany i projekty (w ramach tzw. „Specification” itp.). Jednakże nie obejmuje to już szczegółowych planów projektów i rysunków technicznych, które są sporządzane przez stocznie w trakcie przygotowania programu budowy i w trakcie samej budowy. Koniecznym było zatem, stworzenie kontraktowej procedury akceptacji tego typu planów i projektów przez armatora/inwestora. 

    W tym kontekście pamiętać oczywiście należy, iż część tej dokumentacji technicznej podlega odrębnej procedurze akceptacyjnej towarzystw klasyfikacyjnych itp. Należy również rozróżnić, „plans and drawings” podlegające rozważanej tu procedurze akceptacji, od „na przykład” tzw.  „workshop drawing” przygotowanej przez stocznie na bazie zaakceptowanych „planach i projektach”, przez zespoły produkcyjne stoczni, dla konkretnych celów budowlanych (nie podpadających pod oficjalną kontraktową procedurę akceptacyjną).

    Uzasadnienie wprowadzania takiej procedury wydaje się oczywiste. Z jednej strony, możliwość zweryfikowania przygotowanych przez stocznie planów i projektów technicznych, przez armatora, pozwala na tym wczesnym etapie, wychwytać oczywiste błędy i pomyłki, nieujawnienie których mogłoby (na etapie realizacji budowy) mieć daleko idące skutki finansowe i prawne. Po drugie, armator/inwestor, może jeszcze na tym etapie wprowadzić drobne poprawki i zmiany, bardziej odpowiadające zamierzeniom docelowym budowanej jednostki. Podkreślmy jednak, mówimy tu o zmianach „nieingerujących” w zasadnicze, uzgodnione w umowie, parametry techniczno-operacyjne budowanej jednostki, które mogłyby mieć wpływ na cenę i termin budowy statku. 

    W przypadku tak daleko idących zmian, kontrakty wprowadzają odmienną procedurę kontraktową określoną jako „modifications” (co będzie przedmiotem odrębnego opracowania).

    Akceptacja planów a odpowiedzialność stron

    Pragmatyka techniczno-operacyjna rozważanych tu postanowień, „zderza” się jednak z istotnymi trudnościami natury prawnej. Kluczową kwestią, którą należy rozstrzygnąć jest, czy i w jakim zakresie akceptacja przez armatora/inwestora („BUYER”), przedłożonych przez stocznie „planów i projektów” modyfikuje zasady odpowiedzialności stron umowy o budowę statku. Z tytułu należytego zaprojektowania i wybudowania statku.

    Co do zasady, prawo angielskie przyjmuje, iż „BUYER’S approval of plans and drawing will not usually impose upon it financial liability for the BUILDER’S additional costs as losses associated with any errors and omission in the same” [tłum. ”Zatwierdzenie planów i rysunków przez ZAMAWIAJĄCEGO co do zasady nie skutkuje po jego stronie powstaniem odpowiedzialności finansowej za dodatkowe koszty poniesione przez BUDUJĄCEGO/STOCZNIĘ, w tym za straty wynikające z jakichkolwiek błędów lub zaniechań zawartych w takich planach i rysunkach”] (za ,,Temloc LTD v Errill Properties LTD” [1981] 12 Con LR 109). 

    Tego typu zasada wyjściowa może ulec istotnym zmianom. 

    Pierwsza możliwa zmiana, wynika z ogólnych reguł prawa angielskiego. Określona jest ona jako tzw. „estoppel by convention” (lub tzw. ,,common assumption”). Jeżeli więc  armator/inwestor (“BUYER”), akceptuje sukcesywnie przekładane przez stocznie plany i projekty (rysunki techniczne itp.), potwierdzając ich zgodność z umową i specyfikacją techniczną i jeżeli stocznia kontynuuje budowę na podstawie tak zaakceptowanych przez armatora planów, wówczas „the BUYER may in such circumstances be „estopped” from demanding later changes to the vessel on the ground that the plans and drawing it has previously approved are not in fact compliant” [tłum. „W takich okolicznościach ZAMAWIAJĄCY może zostać objęty zasadą estoppel (prekluzji), skutkującą pozbawieniem go prawa do późniejszego żądania wprowadzenia zmian do statku na tej podstawie, że plany i rysunki uprzednio przez niego zatwierdzone nie są w rzeczywistości zgodne z Umową”] (za „Republic of India v India S.C. Co. Ltd. No. 2” [1998] A.C. 878). Innymi słowy, określone, konsekwentne zachowanie armatora, uczestniczącego i aktywnie zatwierdzającego plany i projekty, przygotowane i przełożone przez stocznie, mogą w systemie prawa angielskiego, zbudować wiążące prawnie założenie, iż armator potwierdził prawidłowość kontraktowo-techniczną „plans and drawings”, trudno więc zatem po tak jednoznacznym oświadczeniu woli, przyznać mu uprawnienia do kwestionowania zgodności tak zaakceptowanej dokumentacji wraz z możliwością dochodzenia roszczeń odszkodowawczych z tego tytułu.

    Istotne zagrożenia wynikające z tej koncepcji „common law”, dla armatora/inwestora („BUYER”), mogą zostać wyeliminowane przez wyraźny zapis umowy, który „expressis verbis” przewiduje, iż akceptacja przez „BUYER”, planów i projektów/rysunków, nie zmienia zakresu obowiązków i odpowiedzialności stron przewidzianych w umowie. Tak, na przykład, Kl. 20 (f) NEWBUILDING – przewiduje wyraźnie, iż „The BUYER’S approval or deemed approval on any Plans and Drawing shall not affect the obligation of the BUILDER to design, construct and deliver (…) the Vessel in accordance with (…) Contract; nor shall it diminish the BUILDER’S responsibility in respect of its obligations under the Contract nor shall it constitute any acceptance by the BUYER of any responsibility for any defect in the vessel” [tłum. ”Zatwierdzenie lub uznane za dokonane zatwierdzenie przez ZAMAWIAJĄCEGO jakichkolwiek Planów i Rysunków nie wpływa na obowiązek BUDUJĄCEGO/STOCZNI zaprojektowania, wybudowania i dostarczenia (…) Statku zgodnie z (…) Umową; ani nie ogranicza odpowiedzialności BUDUJĄCEGO/STOCZNI z tytułu wykonywania jego obowiązków wynikających z Umowy, ani nie stanowi jakiegokolwiek przyjęcia przez ZAMAWIAJĄCEGO odpowiedzialności za jakiekolwiek wady Statku”].

    Efektywność tego zapisu była przedmiotem rozważań w sprawie „Cenagro Ltd v Empresa Nacional Bazan de Contrucciones Navales Militares S.A.” [2001] All. E.R. (D) 223 (Jan.). W sprawie tej, odpowiedni zapis kontraktowy przewidywał: „the (…) approvals and/or inspections (of plans and drawing) do not dimnish the BUILDER’S responsibility for the construction of the Vessel” [tłum.” Jakiekolwiek zatwierdzenia i/lub inspekcje (planów i rysunków) nie ograniczają odpowiedzialności BUDUJĄCEGO/STOCZNI za budowę Statku”]. W ustalonym stanie faktycznym, nie było wątpliwości co do tego, iż armator/inwestor („BUYER”), dokonał pełnej akceptacji „plans and drawing” potwierdzając ich zgodność z warunkami kontraktowo-technicznymi umowy o budowę statku. Wybudowany w oparciu o zaakceptowaną przez armatora dokumentację, statek nie spełniał jednak wszystkich przewidzianych umową parametrów operacyjno-technicznych. Sąd (High Court) nie miał jednakże wątpliwości, iż „(…) contractual language (…) prevented the operation of an estoppel defense as this would be inconsistent with the parties’ expressed intention that approval of the plans would not alter the ship builder’s responsibility to guarantee the (…) capacity of the vessel” [tłum. „(…) postanowienia umowne (…) wyłączały możliwość skutecznego powołania się na zarzut estoppel, albowiem byłoby to sprzeczne z wyraźnie wyrażonym zamiarem Stron, zgodnie z którym zatwierdzenie planów nie miało wpływać na odpowiedzialność BUDUJĄCEGO / STOCZNI za zagwarantowanie (…) zdolności Statku”].

    Rola procedury zatwierdzania w umowie stoczniowej

    Przedstawiona analiza prowadzi do wniosku, że kontraktowa procedura zatwierdzania planów i projektów w umowie o budowę statku pełni istotną, lecz ściśle określoną funkcję prawną. Z jednej strony stanowi ona instrument bieżącego nadzoru armatora/inwestora nad procesem projektowym i budowlanym, umożliwiając wczesne wykrycie błędów oraz wprowadzenie ograniczonych korekt technicznych. Z drugiej strony – w świetle prawa angielskiego – sama akceptacja (w tym także tzw. deemed approval) planów i rysunków co do zasady nie przenosi odpowiedzialności projektowej ani budowlanej na armatora, ani nie zwalnia stoczni z obowiązku zaprojektowania i wybudowania statku zgodnie z umową oraz uzgodnioną specyfikacją techniczną.

    Jednocześnie wykazano, że praktyka kontraktowa i orzecznictwo common law ujawniają realne napięcie pomiędzy techniczną pragmatyką procesu budowy statku a konsekwencjami prawnymi wynikającymi z zachowań stron. W szczególności, konsekwentna i niekwestionowana akceptacja dokumentacji projektowej przez armatora może – przy braku odpowiednich klauzul kontraktowych – prowadzić do powstania estoppel by convention, skutkującego ograniczeniem jego uprawnień do późniejszego kwestionowania zgodności projektu z umową.

    Ryzyko to może zostać skutecznie wyeliminowane wyłącznie poprzez precyzyjne, jednoznaczne postanowienia umowne, które expressis verbis przesądzają, że zatwierdzanie planów i rysunków nie wpływa na zakres odpowiedzialności stoczni ani nie stanowi przejęcia przez armatora jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady statku. Analiza standardowych formularzy umów stoczniowych (SAJ, NEWBUILDCON, AWES, SHIP 2000, SHANGHAI/CMAC) oraz orzecznictwa potwierdza, że skuteczność takiego wyłączenia zależy wyłącznie od jasności i precyzji zastosowanego języka kontraktowego.

    Zapowiedź kolejnej części

    W kolejnym opracowaniu uwaga zostanie skierowana na kontraktową procedurę zatwierdzania planów i rysunków w praktyce wykonawczej, w szczególności na:

    • znaczenie terminów na zgłaszanie uwag i skutki ich niedochowania,
    • prawne konsekwencje „deemed approval” w toku budowy,
    • relację pomiędzy zatwierdzaniem dokumentacji przez armatora a równoległymi procedurami akceptacyjnymi towarzystw klasyfikacyjnych,
    • rozróżnienie pomiędzy „plans and drawings” objętymi formalną procedurą kontraktową a dokumentacją warsztatową (workshop drawings),
    • praktyczne ryzyka sporowe wynikające z niewłaściwego zarządzania procesem akceptacyjnym.

    Część II poświęcona będzie zatem operacyjnemu i procesowemu wymiarowi zatwierdzania dokumentacji projektowej, z perspektywy odpowiedzialności stron umowy o budowę statku oraz zarządzania ryzykiem kontraktowym w trakcie realizacji projektu.