Ćwiczenia Hiszpańskiej Marynarki Wojennej SINKEX23

Hiszpańska Marynarka Wojenna pokazuje swoje zaangażowanie w ochronę środowiska poprzez przeprowadzenie manewrów SINKEX23 w pobliżu Wysp Kanaryjskich. Innowacyjne metody treningowe i zastosowanie zaawansowanych technologii gwarantują skuteczność operacji przy jednoczesnym minimalizowaniu wpływu na ekosystem morski.

Innowacyjne podejście Hiszpańskiej Marynarki Wojennej w ćwiczeniach SINKEX23

29-30 czerwca odbyły się ćwiczenia Hiszpańskiej Marynarki Wojennej SINKEX23. Operacje prowadzone były na południowym zachodzie od Wysp Kanaryjskich, co podkreśla zaangażowanie tej formacji wojskowej w ochronę środowiska.

Wybór celów pełnił istotną rolę w trakcie ćwiczeń SINKEX23, zorganizowanych przez Hiszpańską Marynarkę Wojenną. Głównym punktem uwagi stał się okręt logistyczny Martín Posadillo, który niedawno został wycofany z eksploatacji. Wśród celów znalazły się również zdalnie sterowane jednostki nawodne, emitujące sygnaturę cieplną.

Eksperymentalny cel stanowiła dodatkowo platforma geostacjonarna, będąca efektem współpracy Królewskiego Obserwatorium Hiszpańskiej Marynarki Wojennej oraz Uniwersytetu w Kadyksie. Ta unikatowa konstrukcja posiada zdolności manewrowe, które umożliwiają jej utrzymanie stabilności w jednym, niezmieniającym się punkcie.

W porównaniu do poprzednich edycji ćwiczeń SINKEX, nowością było uwzględnienie scenariusza taktycznego związanego z każdym ze startów. Jest to istotny krok w kierunku realistycznego odwzorowania sytuacji, z jakimi jednostki mogą się spotkać na polu bitwy. Ostatecznie, ta różnorodność celów stanowi doskonałe pole do praktyki i przetestowania różnych strategii i taktyk operacyjnych. Dzięki temu, Hiszpańska Marynarka Wojenna ciągle ulepsza swoje zdolności i umiejętności operacyjne, w pełni przygotowując się do stawienia czoła wszelkim przyszłym wyzwaniom.

Okręt Juan Carlos I w ćwiczeniach SINKEX23

W ramach ćwiczeń Hiszpańskiej Marynarki Wojennej SINKEX23, udział wziął desantowy Juan Carlos I. Ten wielozadaniowy okręt, wyposażony w pokład lotniczy umożliwiający operacje startowe samolotów i helikopterów, przeprowadzał skoordynowane operacje strzeleckie wraz z innymi jednostkami morskimi i lotniczymi. Ta demonstracja zarówno zdolności bojowych, jak i elastyczności oraz potencjału pomocowego w sytuacjach kryzysowych, stanowiła przykład zaangażowania okrętu Juan Carlos I.

Okręt Juan Carlos I, będący okrętem desantowym o dużej ładowności, rozbudowanym zapleczu medycznym i możliwości przewozu ciężkiego sprzętu nawet na nieprzygotowany brzeg, jest idealnym narzędziem do niesienia pomocy w przypadku coraz częstszych i bardziej niebezpiecznych klęsk żywiołowych. Jego zdolność do dotarcia w każdy zakątek świata, niezależnie od odległości od macierzystej bazy, sprawiają, że jest niezastąpionym wsparciem humanitarnym w różnych regionach świata.

Zaawansowane pociski i efektywne ćwiczenia w ramach SINKEX23

Przy pomocy nowoczesnego sprzętu, jak samoloty AV-8B z 9 Eskadry czy śmigłowców SH-60F z 10 Eskadry, a także okrętów Relámpago, Rayo i Centinela, Hiszpańska Marynarka Wojenna przeprowadziła serię strzelań do celów powierzchniowych. Wsparcie dostarczył również okręt logistyczny Mar Caribe oraz siły powietrzne, które udostępniły m.in. morski patrolowiec D-4.

Podczas ćwiczeń wykorzystano zaawansowane pociski manewrujące Harpoon, Penguin i Maverick, jak również bomby typu JDAM i MK-82. Wszystko to pozwoliło na przeprowadzenie skoordynowanych i efektywnych ćwiczeń, jednocześnie zwracając uwagę na minimalizację negatywnego wpływu na środowisko.

Ćwiczenia SINKEX23: Wiedza bojowa i rola ekologiczna Hiszpańskiej Marynarki Wojennej

Ćwiczenia SINKEX23 to wyjątkowa okazja do zgłębienia wiedzy o systemach bojowych i uzbrojeniu. Dzięki nim jednostki zaangażowane w ćwiczenia zyskują nieocenione doświadczenie, gwarantujące ich skuteczność w przypadku realnej konfrontacji.

Zastosowane metody i nowoczesne technologie podkreślają rolę Hiszpańskiej Marynarki Wojennej w ochronie środowiska, nawet w kontekście działań militarnych. To pokazuje, że odpowiedzialność ekologiczna jest integralną częścią strategii sił zbrojnych, a jej uwzględnienie w praktyce jest nie tylko możliwe, ale także niezbędne.

Autor: Mariusz Dasiewicz

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Amsterdam chce pożegnać duże statki wycieczkowe

    Amsterdam chce pożegnać duże statki wycieczkowe

    Władze Amsterdamu coraz wyraźniej zmierzają do wyeliminowania zawinięć statków wycieczkowych. W ratuszu rośnie przekonanie, że zamiast kolejnych ograniczeń tańszym rozwiązaniem będzie całkowity zakaz obsługi takich jednostek do 2035 roku.

    Propozycję przedstawiono 21 stycznia. Zakłada ona stopniowe wygaszanie zawinięć dużych statków wycieczkowych, przy jednoczesnym utrzymaniu ograniczonej liczby zawinięć jednostek rzecznych. Sprawa wraca na agendę miasta od lat, lecz tym razem w debacie coraz wyraźniej wybrzmiewają argumenty finansowe i polityczne, które mogą przesądzić o dalszym kierunku działań Amsterdamu.

    Presja ekologiczna i problem nadmiernej turystyki

    Zastrzeżenia wobec skali zawinięć dużych statków wycieczkowych do Amsterdamu przybierają na sile od blisko dekady. Jednostki te dotychczas cumowały w ścisłym centrum miasta, co czyniło je łatwym celem krytyki ze strony organizacji ekologicznych oraz mieszkańców zmęczonych natężeniem turystyki morskiej.

    Aktywiści ekologiczni, dziś obecni w strukturach władzy miejskiej, wskazują na emisje dwutlenku węgla, pyłów oraz tlenków azotu generowane przez duże statki. W debacie tej pomijane są jednak obowiązujące w Unii Europejskiej regulacje dotyczące paliw niskosiarkowych oraz powszechne stosowanie instalacji oczyszczania spalin jeszcze przed wprowadzeniem unijnego obowiązku korzystania z zasilania z lądu w głównych portach od 2030 roku.

    Ograniczenia zamiast rewolucji miały wystarczyć

    W latach 2023–2024 udało się wypracować kompromisowe rozwiązanie. Od 2026 roku planowano ograniczyć ruch do jednego statku dziennie i maksymalnie stu zawinięć rocznie dla jednostek oceanicznych. Rok później miało wejść w życie obligatoryjne korzystanie z zasilania z lądu. Jednocześnie miasto zapowiadało redukcję, lecz nie likwidację, zawinięć statków rzecznych.

    Równolegle rozpoczęto analizy dotyczące przeniesienia terminalu pasażerskiego Passengers Terminal Amsterdam na wschód od miasta w perspektywie 2035 roku. Choć raport końcowy nie został jeszcze opublikowany, część radnych już teraz twierdzi, że studium wykazało nieopłacalność takiego rozwiązania.

    Koszty i polityka zamiast sentymentów

    Według informacji cytowanych przez zachodnie media, koszt relokacji terminalu oszacowano na 85 mln euro bez gwarancji zwrotu tej inwestycji. Według szacunków wpływy z obsługi statków wycieczkowych w perspektywie 30 lat wyniosą jedynie 46 mln euro. Taki bilans stał się paliwem dla politycznych deklaracji o konieczności definitywnego zakończenia obecności „pływających bloków mieszkalnych” w mieście.

    Nie bez znaczenia pozostaje kalendarz polityczny. Ostateczna decyzja należy do rady miejskiej, lecz w marcu w Amsterdamie odbędą się wybory samorządowe. Oznacza to, że ewentualne rozstrzygnięcia przypadną już nowej ekipie rządzącej.

    Inne porty czekają, Europa zaostrza kurs

    Przeciwnicy zakazu od dawna wskazują, że ruch statków wycieczkowych może zostać przejęty przez inne porty. W tym kontekście najczęściej pojawia się Rotterdam, który już dziś obsługuje część jednostek, oferując pasażerom dojazd autokarami do Amsterdamu.

    Amsterdam dołączyłby do innych europejskich miast, które podjęły działania mające na celu ograniczenie wejść statków wycieczkowych. Barcelona również planuje ograniczyć liczbę zawinięć wycieczkowców, natomiast Riwiera Francuska wprowadziła limity zarówno dotyczące wielkości jednostek, jak i rocznej liczby zawinięć do portów. Inne destynacje, takie jak wyspy greckie, wprowadziły nowe podatki od pasażerów, aby poradzić sobie z napływem turystów na najbardziej oblegane wyspy.

    Jak widać, Amsterdam podąża ścieżką, którą wcześniej obrały inne europejskie miasta portowe, stopniowo ograniczając ruch dużych statków wycieczkowych w ścisłych centrach europejskich miast.