Baltica 2: 150 km korytarzy kablowych gotowych na Bałtyku

Projekt morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 wszedł w kolejny etap realizacji. Zakończono przygotowanie 150 km tras dla kabli wewnętrznych, które połączą turbiny z morskimi stacjami elektroenergetycznymi.
W artykule
Prace prowadzone na Bałtyku tym samym potwierdzają utrzymanie harmonogramu jednej z największych inwestycji offshore wind w Polsce.
150 km tras kabli między turbinami
Jednostka BOKA Falcon należąca do Boskalis zakończyła pierwszy etap kampanii przygotowawczej dna morskiego pod układanie kabli wewnętrznych w projekcie Baltica 2. Oczyszczono i przygotowano 150 km korytarzy kablowych, które umożliwią bezpieczne połączenie turbin z morskimi stacjami transformatorowymi.
Prace obejmowały pełną sekwencję działań: od badań geotechnicznych i rozpoznania warunków gruntowych, przez sprawdzenie tras pod kątem niewybuchów i niewypałów, po usunięcie dużych głazów i wykonanie wykopów pod kable.
Nie stwierdzono obecności obiektów niebezpiecznych, co pozwoliło na płynne przejście do kolejnych etapów.
Oczyszczanie i wykopy pod kable
Kluczowym elementem operacji było oczyszczenie tras z głazów o średnicy sięgającej nawet 2 metrów. Wykorzystano do tego pług T-Rex. Następnie rozpoczęto wykonywanie wykopów pod kable przy użyciu pługu Megalodon, co pozwoliło odpowiednio przygotować dno do późniejszego ułożenia i zabezpieczenia przewodów.
Zakończona część kampanii dotyczy kabli wewnętrznych. Kolejny etap obejmie wyznaczenie i przygotowanie 260 km trasy dla kabli eksportowych, które wyprowadzą energię na ląd. Instalację realizować będą statki do układania kabli Ndurance oraz Boka Ocean.
Energia z Bałtyku do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego
Po zakończeniu prac morskich energia z Baltica 2 trafi do lądowej stacji transformatorowej w gminie Choczewo, a następnie do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.
Baltica 2 o mocy ok. 1,5 GW to wspólna inwestycja PGE i Ørsted. Jeszcze w tym roku planowane jest rozpoczęcie instalacji fundamentów, kabli eksportowych oraz morskich stacji transformatorowych. Uruchomienie farmy zaplanowano na 2027 rok. Po oddaniu do eksploatacji będzie to największa morska farma wiatrowa w Polsce, zdolna zasilić energią ponad 2,5 mln gospodarstw domowych.
Projekt wyraźnie wchodzi w fazę intensywnych prac instalacyjnych na morzu. Dla polskiego sektora offshore wind to moment przejścia z etapu przygotowań do etapu realnej budowy infrastruktury energetycznej na Bałtyku.
Norweski napęd dla przyszłego Ratownika

Norweska firma STADT Naval AS dostarczy kompleksowy elektryczny system napędowy dla budowanego w PGZ Stoczni Wojennej, przyszłego okrętu ratowniczego pk. Ratownik dla Marynarki Wojennej RP.
W artykule
Kontrakt wzmacnia współpracę polsko-norweską w obszarze bezpieczeństwa morskiego i podkreśla rosnące znaczenie nowoczesnych napędów elektrycznych w projektach okrętów wojennych operujących na Bałtyku.
Elektryczny system napędowy STADT dla przyszłego Ratownika
Zgodnie z umową STADT dostarczy kompletny układ elektryczny o mocy 8 000 kWe, oparty na opatentowanej technologii Lean Propulsion, wraz z główną rozdzielnicą AC 690 V. System będzie napędzał pięć śrub o zmiennym skoku, wyposażonych w silniki indukcyjne AC produkcji STADT.
Zastosowane silniki charakteryzują się wysoką sprawnością i niezawodnością. Producent podkreśla, że w ich konstrukcji nie wykorzystuje się pierwiastków ziem rzadkich, co ma znaczenie zarówno technologiczne, jak i środowiskowe.

Fot. PGZ Stocznia Wojenna W przeciwieństwie do rozwiązań opartych na prądzie stałym, system Lean Propulsion wykorzystuje wyłącznie dystrybucję energii w oparciu o prąd przemienny (AC). Architektura ta ma ograniczać zakłócenia elektromagnetyczne (EMI), zapewniać stabilną pracę napędu oraz minimalizować poziom podwodnego hałasu emitowanego (URN). Niska sygnatura akustyczna jest jednym z kluczowych parametrów dla jednostki realizującej zadania w bezpośredniej bliskości okrętów podwodnych i infrastruktury podmorskiej.
Producent wskazuje również na bardzo niskie straty energii w napędach elektrycznych – na poziomie 0,1% – oraz uproszczoną architekturę systemu, co przekłada się na ograniczenie złożoności eksploatacyjnej.
Architektura energetyczna jednostki
Energię dla systemu napędowego przyszłego okrętu ratowniczego będą wytwarzać cztery agregaty prądotwórcze napędzane silnikami wysokoprężnymi, każdy o mocy 3 MW. Wytworzona energia elektryczna zasili główne śruby o zmiennym skoku, chowaną śrubę rufową o zmiennym skoku oraz dziobowe śruby poprzeczne, a także pozostałe systemy okrętowe.
Taka konfiguracja zapewni elastyczność pracy w różnych profilach operacyjnych – od precyzyjnego manewrowania przy niskich prędkościach po utrzymanie stabilnej pozycji w wymagających warunkach meteorologicznych na wodach Morza Bałtyckiego.
Wymagania pod przyszły Ratownik
Jednostka o długości 96 metrów, budowana w PGZ Stoczni Wojennej, została zaprojektowana do realizacji złożonych operacji morskich. Wśród jej zadań znajdą się ratowanie okrętów podwodnych, prowadzenie zaawansowanych operacji nurkowych oraz ochrona infrastruktury podmorskiej na Bałtyku.
Profil tych misji wymaga zastosowania systemu dynamicznego pozycjonowania (DP), wysokiej manewrowości oraz wyjątkowo niskiej sygnatury akustycznej. W przypadku operacji wsparcia okrętów podwodnych cichy napęd elektryczny ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa działań i ograniczenia ryzyka zakłóceń hydroakustycznych.
Dla przyszłego Ratownika wybieramy rozwiązania najwyższej klasy – wyjątkowo cichy napęd elektryczny to absolutna konieczność w operacjach ratowania okrętów podwodnych. Pokazujemy, że polskie stocznie potrafią realizować projekty na światowym poziomie.
Marcin Ryngwelski, prezes PGZ Stoczni Wojennej

Fot. Od lewej: Hallvard L. Slettevoll (CEO STADT Group), Marcin Ryngwelski (prezes PGZ Stoczni Wojennej) oraz John O. Teige (VP Sales & Business Development, STADT AS) STADT Naval w Polsce – kolejne projekty na Bałtyku
Okręt budowany w PGZ Stoczni Wojennej w ramach pk. Ratownik będzie osiemnastą jednostką na świecie wyposażoną w system dynamicznego pozycjonowania z technologią Lean Propulsion firmy STADT. To jednocześnie czwarty projekt morski realizowany przez spółkę w Polsce w zakresie kompleksowych rozwiązań energetycznych i napędu elektrycznego.
To czwarty projekt okrętu wojennego w Polsce wykorzystujący pełne rozwiązania w zakresie energii i napędu elektrycznego, co potwierdza naszą międzynarodową pozycję rynkową, szczególnie w krajach nadbałtyckich. Projekt przyczynia się również do dalszego rozwoju kompetencji i zatrudnienia w Gjerdsvice oraz stanowi ważny etap budowy długofalowych relacji między STADT Group, PGZ Stocznią Wojenną i Polską.
Hallvard L. Slettevoll, CEO STADT Group
W realiach Morza Bałtyckiego, które od kilku lat należy do najbardziej napiętych i wrażliwych akwenów w Europie, parametry takie jak niska sygnatura akustyczna oraz stabilność pracy napędu przestają być wyłącznie kwestią technologiczną. Stają się elementem realnego bezpieczeństwa działań prowadzonych w pobliżu morskiej infrastruktury krytycznej – w obliczu nasilonych zagrożeń hybrydowych ze strony Federacji Rosyjskiej.












