Drony morskie: Nowa era wojny morskiej na Ukrainie [ANALIZA]

W obliczu rosnących napięć w rejonie Morza Czarnego, spowodowanych głównie brakiem okrętów wojennych, drony morskie stają się kluczowym elementem nowoczesnych działań wojennych na Ukrainie.
Ciekawostką na temat dronów morskich jest fakt, że wiele z nich korzysta z technologii biomimetycznych. W miarę rozwoju technologii androidów, możemy spodziewać się jeszcze większego wykorzystania tej metody. Biomimetyka oznacza naśladowanie ruchów i zachowań morskich stworzeń, takich jak ryby czy ośmiornice, aby skuteczniej unikać wykrycia oraz dostosować się do trudnych warunków wodnych. Takie podejście do projektowania dronów pozwala na lepszą integrację z morskim środowiskiem i minimalizuje ryzyko wykrycia.
Jednak mimo rosnącej popularności i skuteczności bionicznych dronów morskich w działaniach wojskowych, eksperci są zgodni co do tego, że w najbliższych latach nie staną się one głównym narzędziem walki na morzu.
Chociaż drony morskie posiadają wiele zalet, takich jak zdolność do szybkiego reagowania czy trudność w wykryciu, na chwilę obecną nie są w stanie całkowicie zastąpić tradycyjnych okrętów wojennych. Te ostatnie charakteryzują się większą zdolnością przenoszenia broni, dłuższym zasięgiem działania i mogą pełnić wiele różnych funkcji, niedostępnych dla dronów. Mimo, że drony morskie będą odgrywać coraz ważniejszą rolę w nowoczesnej wojnie morskiej, tradycyjne okręty wojenne pozostaną niezastąpione w wielu aspektach działalności morskiej. Jednak kiedy mowa o misjach celowych takich jak dozór, rozpoznanie czy uderzenie, drony morskie już teraz zaznaczają swoją obecność i skuteczność. Zwłaszcza w stosunku cena/efekt i oszczędność siły żywej.
Analizując współczesne trendy w dziedzinie dronów morskich, nie sposób nie zauważyć dominującej roli technologii biomimetycznych. Nie jest to przypadkowy wybór. Wykorzystując schematy i wzorce zaczerpnięte bezpośrednio z natury, inżynierowie tworzą maszyny o niebywałej sprawności i zdolności adaptacji do trudnych warunków morskich. W świetle obecnych osiągnięć i potencjału, który drzemie w biomimetyce, można śmiało stwierdzić, że to jedyna słuszna droga rozwoju w tej dziedzinie. Co więcej, gromadzenie wiedzy i doświadczenia w obszarze konwencjonalnych dronów jest fundamentem, na którym w przyszłości zostaną zbudowane zaawansowane rozwiązania bioniczne. Inwestowanie w kapitał know-how teraz otworzy drzwi do technologicznej przewagi w przyszłości.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/drony-jako-grozba-dla-infrastruktury-krytycznej-wywiad/
Inaczej wyglada aspekt misji celowych takich jak dozór, rozpoznanie czy uderzenie, tu drony morskie już zaznaczają swoją obecność i skuteczność. Zwłaszcza w stosunku cena/efekt i oszczędność siły żywej.
Jednym z głównych wyzwań dla Ukrainy w zakresie obronności morskiej jest brak okrętów wojennych. W odpowiedzi na to wyzwanie, Ukraina poszukuje alternatywnych metod umocnienia swojego stanowiska na Morzu Czarnym. Zamiast polegać wyłącznie na tradycyjnej flocie, kraj ten zwraca uwagę na innowacyjne technologie i bezzałogowe systemy obronne.
Pomimo inwazji rosyjskiej, Ukraina pokazuje determinację w dążeniu do zabezpieczenia swojego wybrzeża oraz interesów morskich, dostosowując się do zmieniających się realiów.
Rola dronów morskich w nowoczesnych konfliktach staje się coraz bardziej zauważalna. Mimo że niekiedy postrzegane są jako mniej zaawansowane niż ich lotnicze odpowiedniki, odgrywają one kluczową rolę w konfrontacjach morskich. Wykorzystując nowatorskie technologie, Ukraina odnosi znaczące sukcesy w dziedzinie operacji morskich. Jak podają media brytyjskie, Ukraina przeprowadziła prawdopodobnie co najmniej dziesięć ataków przy użyciu dronów morskich na rosyjskie okręty, statki oraz bazę morską w Sewastopolu. Materiały filmowe z maja przedstawiają drony morskie zbliżające się do rosyjskiego okrętu wywiadowczego Iwan Churs. Co zaskakuje, to fakt, że odległość incydentu wynosiła aż 120 mil od ukraińskiego wybrzeża. Świadczy to o imponującym zasięgu tych dronów, który wynika z ich znacznie większego udźwigu w porównaniu z dronami lotniczymi. Ma to bezpośredni wpływ na masę ich zapasu paliwa oraz ładunków uderzeniowych. Dla tych maszyn kluczowe jest też utrzymanie komunikacji oraz odporność na trudne warunki wiatrowo-falowe.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/gluptak-polska-bron-przeciwminowa-w-obliczu-zagrozen-na-morzu-baltyckim/
W zeszłym tygodniu doszło do kolejnych incydentów z udziałem ukraińskich dronów morskich. W nocy z 3 na 4 sierpnia, w pobliżu Noworosyjska, rosyjski okręt desantowy Górnik Olenegorski został zaatakowany przez ukraiński dron morski.
Kolejnej nocy w okolicach mostu Krymskiego rosyjski tankowiec SIG doznał ataku od innego ukraińskiego drona morskiego. Chociaż Rosjanie często donoszą o eliminacji takich dronów przed ich dotarciem do celu, pojawiają się kontrowersje dotyczące faktycznych zdolności ukraińskiej floty w zakresie dronów morskich.
Wspomniany most Krymski, będący również miejscem jednego z ataków, majestatycznie rozciągający się nad Morzem Czarnym, jest ważnym połączeniem między Półwyspem Krymskim a rosyjskim Krajem Krasnodarskim.
Z brytyjskich raportów wywiadowczych wynika, że wojna morska przechodzi głęboką transformację. Nowoczesne technologie, takie jak drony nawodne, umożliwiają państwom takim jak Ukraina skuteczne przeciwdziałanie bardziej zaawansowanym i liczniejszym flotom przeciwnika. Jest to wyraźnie widoczne, gdy obserwujemy, jak dron lotniczy o wartości 2000 USD potrafi zniszczyć wielomilionowy sprzęt wojsk lądowych. Pomimo ograniczonych zasobów i konwencjonalnej dysproporcji w potencjale morskim pomiędzy Ukrainą a Rosją, nowoczesne technologie pozwalają wyrównać szanse w asymetrycznym konflikcie morskim.
Ukraińskie drony morskie, choć nie mogą zastąpić tradycyjnych okrętów wojennych, stanowią ważne narzędzie asymetrycznej odpowiedzi na rosnące zagrożenie ze strony Rosji w regionie Czarnego Morza. Dzięki nim Ukraina jest w stanie prowadzić operacje rozpoznawcze, a także przeprowadzać precyzyjne ataki na cele morskie bez narażania własnych jednostek.
Czytaj również: https://portalstoczniowy.pl/atak-ukrainskiego-drona-morskiego-na-okret-desantowy-gornik-olenegorski/
Współczesne morskie pole walki staje się areną, gdzie dyskrecja i nieuchwytność stają się kluczem do sukcesu. Chociaż tradycyjne okręty wciąż dominują w składzie większości flot i dysponują zaawansowanymi systemami obronnymi, ich wielkość i widoczność czynią je podatnymi na ataki. W takim środowisku, mniejsze, bardziej zwrotne jednostki, takie jak drony morskie, mogą okazać się decydujące w nowoczesnych konfliktach na wodach.
Mimo to, by w pełni wykorzystać potencjał tych technologii, konieczne jest ciągłe inwestowanie w badania i rozwój, a także szkolenie personelu. Wykorzystanie dronów morskich wymaga specjalistycznej wiedzy oraz umiejętności operacyjnych. Ukraińska marynarka wojenna zdaje sobie z tego sprawę i aktywnie inwestuje w rozwijanie swoich zdolności w zakresie operacji bezzałogowych.
W dobie szybkich postępów technologicznych, drony morskie nie zastępują jeszcze w pełni tradycyjnych okrętów wojennych. Niemniej jednak stanowią one ważne uzupełnienie oraz narzędzie, które może mieć kluczowe znaczenie dla wyniku konfliktu morskiego. W kontekście Ukrainy, której suwerenność jest zagrożona przez sąsiednie mocarstwo, takie nowatorskie rozwiązania stają się kluczowym elementem strategii obronnej, mającym na celu zabezpieczenie narodowego bezpieczeństwa.
Autor: Robert Dmochowski

Podpisano umowy na rzecz odbudowy systemu wodnego Kanału Elbląskiego

Zawarto porozumienia, które otwierają drogę do realizacji wieloetapowego projektu odbudowy systemu wodnego Kanału Elbląskiego. Partnerstwa, zawarte z myślą o pozyskaniu środków unijnych, mają umożliwić prowadzenie kompleksowych prac hydrotechnicznych oraz dostosowanie infrastruktury do skutków postępujących zmian klimatycznych.
W artykule
Podpisanie porozumień dotyczących odbudowy systemu wodnego Kanału Elbląskiego stanowi istotny etap w działaniach na rzecz ochrony jednego z najcenniejszych zespołów hydrotechnicznych północno-wschodniej Polski. Zawarte dokumenty porządkują współpracę instytucji zaangażowanych w przygotowanie oraz realizację przedsięwzięcia, którego celem pozostaje przywrócenie pełnej sprawności technicznej systemu wodnego.
Umowę o utworzeniu Partnerstwa na potrzeby przygotowania i realizacji projektu „Odbudowa systemu wodnego Kanału Elbląskiego – etap I” podpisali Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, Związek Gmin i Powiatów Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego oraz Gmina Miasto Elbląg. Jednocześnie zawarto porozumienie dotyczące realizacji drugiego etapu projektu pomiędzy Związkiem Gmin i Powiatów Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego oraz Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie.
Cele projektu i źródła finansowania
Oba porozumienia pozostają bezpośrednio związane z przygotowaniami do pozyskania dofinansowania w ramach programu regionalnego Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur 2021–2027. Zawarcie partnerstw stanowi warunek uruchomienia środków finansowych oraz sprawnej realizacji inwestycji zaplanowanych w dwóch etapach.
Założeniem projektu jest wspólne przygotowanie dokumentacji oraz prowadzenie działań inwestycyjnych, których nadrzędnym celem jest zwiększenie odporności systemu wodnego Kanału Elbląskiego na skutki zmian klimatu. W praktyce oznacza to ograniczenie ryzyka związanego z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi, poprawę bezpieczeństwa użytkowników drogi wodnej oraz utrzymanie dobrego stanu wód.
W pierwszym etapie projekt realizowany będzie przez Związek Gmin i Powiatów Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego, Miasto Elbląg oraz Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Etap drugi obejmie współpracę Związku Gmin i Powiatów Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie.
Zakres prac i etapy realizacji
Zakres działań przewidzianych w pierwszym etapie obejmuje przygotowanie wniosku o dofinansowanie planowane na grudzień 2025 roku oraz realizację robót budowlanych w latach 2026–2028. Prace skoncentrują się na umocnieniach i opaskach brzegowych na trzech odcinkach o łącznej długości blisko 34 km: pomiędzy śluzą Miłomłyn a wrotami bezpieczeństwa Buczyniec, na odcinku Miłomłyn – jezioro Ewingi oraz pomiędzy Miłomłynem a Starymi Jabłonkami.
Drugi etap projektu zakłada złożenie wniosku o dofinansowanie w marcu 2027 roku. Przygotowanie dokumentacji potrwa do 2027 roku, natomiast zasadnicza realizacja planowana jest na lata 2027–III kwartał 2029. W jego ramach przewidziano przebudowę wybranych obwałowań i budowli hydrotechnicznych pomiędzy wrotami Buczyniec a pochylnią Całuny, modernizację jazu w Miłomłynie oraz modernizację jazu w Samborowie na rzece Drwęcy wraz z wykonaniem przenoski dla kajaków.
Szacunkowa wartość zadań realizowanych przez PGW Wody Polskie RZGW w Gdańsku wynosi około 260 mln zł w etapie pierwszym oraz około 14 mln zł w etapie drugim. Łączny koszt obu etapów oszacowano na blisko 274 mln zł. Skala planowanych inwestycji pokazuje, że odbudowa systemu wodnego Kanału Elbląskiego ma znaczenie nie tylko lokalne, lecz także regionalne, wpisując się w długofalowe cele zrównoważonego rozwoju, ochrony dziedzictwa technicznego oraz bezpieczeństwa hydrologicznego Warmii i Mazur.










