Chińska firma naftowa CNOOC wycofa się z Kanady w obawie przed sankcjami

Jedna z największych chińskich firm sektora naftowo-gazowego, CNOOC, zamierza wycofać się z Kanady, USA i Wielkiej Brytanii w związku z obawami, że może zostać dotknięta sankcjami w tych krajach – podały w środę kanadyjskie media.
Powodem są obawy Pekinu przed zamrożeniem aktywów China National Offshore Oil Corporation (CNOOC)w krajach zachodnich. Chodzi zarówno o naruszenia przez Chiny praw człowieka, jak i brak potępienia Chin rosyjskiej inwazji na Ukrainę – podały kanadyjskie media powołując się na informacje agencji Reutera. CNOOC jest w Kanadzie obecna od 2012 r., gdy rząd federalny zgodził się na zakup firmy Nexen. Za 15 mld dolarów amerykańskich Chińczycy uzyskali dostęp do złóż ropy naftowej w Kanadzie, USA i Wielkiej Brytanii.
Decyzja CNOOC nie została oficjalnie ogłoszona, ale media zwróciły uwagę, że w marcu br. Reuters donosił, iż firma rozpoczęła przegląd swoich inwestycji. Cytowano też szanghajski prospekt informacyjny CNOOC, w którym napisano, że „nie możemy określić, czy firma lub jej spółki i partnerzy będą dotknięci amerykańskimi sankcjami w przyszłości, jeśli zmienią się warunki polityczne”.
Dziesięć lat temu Ottawa długo rozważała zgodę na przejęcie kanadyjskiego Nexena przez państwowy CNOOC, wielu uczestników rynku było przeciwnych. Rząd po wydaniu zgody zapowiedział, że państwowy zagraniczny kapitał nie ma już czego szukać w Kanadzie.
Źródło: PAP

Jeden komentarz
Dodaj komentarz
-
Rocznica podniesienia bandery na ORP Warszawa

Jutro, 9 stycznia, przypada rocznica jednego z bardziej symbolicznych momentów w powojennej historii polskiej floty. Tego dnia w 1988 roku w Gdyni podniesiono banderę na ORPWarszawa – największym i zarazem ostatnim niszczycielu pozostającym w służbie Marynarki Wojennej RP.
W artykule
ORP Warszawa – rocznica podniesienia bandery ostatniego niszczyciela
Jednostka trafiła do Polski na mocy umowy dzierżawy zawartej ze Związkiem Radzieckim, która od początku ograniczała możliwości jej dalszego rozwoju technicznego. Mimo to okręt szybko stał się flagową jednostką floty, pełniąc istotną rolę szkoleniową, reprezentacyjną oraz operacyjną w schyłkowym okresie Układu Warszawskiego.
Uroczystość podniesienia bandery była zwieńczeniem intensywnego szkolenia polskiej załogi, prowadzonego po przybyciu okrętu do kraju jesienią 1987 roku. Matką chrzestną ORP Warszawa została Krystyna Antos z Huty Warszawa, a pierwszym dowódcą mianowano kmdr. por. Jerzego Wójcika, związanego wcześniej z poprzednim okrętem noszącym to samo imię.
Od ćwiczeń międzynarodowych do wycofania ze służby
W kolejnych latach ORP Warszawa uczestniczył w ćwiczeniach na Bałtyku, w rejonie cieśnin duńskich oraz na Morzu Północnym, reprezentując polską banderę także podczas wizyt zagranicznych. Po zmianach politycznych aktywność okrętu uległa ograniczeniu, lecz druga połowa lat 90. przyniosła powrót do intensywniejszej służby oraz pierwsze ćwiczenia z flotami państw NATO.
Wycofanie okrętu ze służby 5 grudnia 2003 roku zamknęło epokę niszczycieli w polskiej Marynarce Wojennej. Dzisiejsza rocznica pozostaje jednak dobrym pretekstem, by przypomnieć jednostkę, która przez kilkanaście lat była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli sił nawodnych RP.
Wspominając dziś ORP Warszawa, trudno nie odnieść wrażenia, że był to okręt stojący na styku dwóch epok. Z jednej strony symbol realiów zimnowojennych, podporządkowanych polityce i ograniczeniom narzuconym z zewnątrz, z drugiej jednostka, która już w nowych uwarunkowaniach geopolitycznych próbowała odnaleźć swoje miejsce w zmieniającej się Marynarce Wojennej RP.
Nie był okrętem łatwym w eksploatacji ani wdzięcznym modernizacyjnie, lecz przez lata pozostawał wyraźnym znakiem ambicji i morskiej obecności państwa. Dzisiejsza rocznica to dobra okazja, by spojrzeć na ORP Warszawa nie tylko przez pryzmat parametrów technicznych czy kalendarza służby, lecz także jako świadectwo czasu, w którym polska flota szukała ciągłości, sensu i nowej tożsamości na wzburzonych wodach historii naszego kraju.










Ja bym obstawiał że raczej chodzi o potencjalne sankcje za potencjalną inwazję na Taiwan.