Ćwiczenia w Porcie Wojennym w Gdyni. Policjant trafił do szpitala

Środowe ćwiczenia w Porcie Wojennym w Gdyni niestety zakończyły się niefortunnym zdarzeniem. Jak informują Edyta Żemła i Marcin Wyrwał z portalu onet.pl, jeden z uczestników – policjant z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” – doznał wypadku, po którym konieczne było jego natychmiastowe przewiezienie do szpitala.
Zdarzenie miało miejsce podczas szkolenia z obszaru „Bezpieczeństwa”, na którym policjanci doskonalili swoje umiejętności w przeciwdziałaniu aktom terrorystycznym. W ramach środowych ćwiczeń przewidziano desant ze śmigłowca na pokład okrętu wojennego. Niestety, jeden z funkcjonariuszy, podczas desantu nieszczęśliwie spadł wprost na pokład tego okrętu.
Dane, które otrzymali dziennikarze Onetu od Mariusza Ciarki, rzecznika prasowego Komendy Głównej Policji, potwierdzają ten incydent. „Zdarzenie miało miejsce podczas rutynowych ćwiczeń z zakresu Bezpieczeństwa. Wszystko działo się zgodnie z planem szkolenia. W trakcie desantu na okręt doszło do niekontrolowanego, szybkiego zjazdu jednego z funkcjonariuszy na linie. Ostatnie pięć metrów pokonał w sposób niekontrolowany” – wyjaśnił rzecznik.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/kormoran-ii-i-burza-przed-remontem/
Funkcjonariuszowi, który został poszkodowany w wyniku wypadku, natychmiast udzielono pomocy na miejscu zdarzenia. Po udzieleniu pierwszej pomocy, poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem do szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku. Jak zapewnia rzecznik Komendy Głównej Policji, Mariusz Ciarka, wstępne badania nie wykazały poważniejszych obrażeń.
Ćwiczenia „Bezpieczeństwa” przeprowadzone w Porcie Wojennym w Gdyni, zrealizowane przy użyciu śmigłowca Black Hawk, stanowiły intensywne i wnikliwe doświadczenie dla policjantów z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA”. Ta jednostka, wyspecjalizowana w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej, przez okres ćwiczeń była poddawana wymagającym procedurom i działaniom szkoleniowym.
Źródło: onet.pl/MD

BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.
W artykule
Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.
Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy
Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.
Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.
Przejście do Ameryki Południowej
Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.
Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.
Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego
Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.
W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.
Rola w strukturach marynarki wojennej
W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.
W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.










