Eksploatacja morskich farm wiatrowych – porty serwisowe 

Odpowiednia infrastruktura portowa jest jednym z kluczowych warunków efektywnej eksploatacji morskich farm wiatrowych. Porty serwisowe stanowią „centrum” zarządzania operacjami eksploatacji i utrzymania morskich farm wiatrowych. W długoterminowej perspektywie są to kluczowe obiekty w procesie obsługi projektów offshore wind.
W artykule
Kluczowa rola portów serwisowych w pracy offshore
Zakończenie budowy morskiej farmy wiatrowej jest dopiero pierwszym z etapów jej „cyklu życia”. Przez następne około 25-30 lat każda z farm wiatrowych musi przechodzić cykliczne przeglądy turbin. Należy także weryfikować wydajność oraz zużycie działania poszczególnych jej elementów, a także dokonywać innych bieżących napraw. Najważniejszą rolę w tym procesie odgrywają porty serwisowe, które stanowią zaplecze dla wszelkich działań związanych z eksploatacją morskich farm wiatrowych. Warto podkreślić, że na terenie portów serwisowych zlokalizowane są m.in. magazyny części zamiennych, warsztaty i przestrzenie biurowe.
Eksploatacja morskiej farmy wiatrowej to praca 24 godziny na dobę, która ma zapewnić bezpieczne i ekonomiczne prowadzenie całego projektu. Celem jest osiągnięcie najlepszej równowagi pomiędzy kosztami bieżącymi, a kosztami wyprodukowania energii elektrycznej. W czasie pracy morskiej farmy wiatrowej przewidziane są różnego rodzaju działania konserwacyjno-serwisowe jej poszczególnych elementów, zgodne z zaleceniami producentów i planem utrzymania farmy wiatrowej.
Rafał Żendarski, starszy kierownik ds. logistyki portowo-morskiej dla morskich farm wiatrowych w PGE Baltica
Funkcjonowanie baz serwisowych może być określone względem typów działań podejmowanych na rzecz ich eksploatacji – mowa tu o naprawach planowanych – wynikających z wymagań producenta i operatora, naprawach nieplanowanych i sytuacjach awaryjnych. Istnieje szereg kryteriów, na podstawie których możliwe jest wyznaczenie preferencyjnego portu serwisowego. Najważniejsze z nich to:
- kryteria techniczne (m.in. długość nabrzeży, głębokość torów wodnych, dostępność powierzchni magazynowej)
- kryteria geograficzne (m.in. odległość portu od farmy wiatrowej),
- kryteria dostępowe do portu (m.in. lokalna infrastruktura drogowa, infrastruktura kolejowa, bliskość portu lotniczego)),
- inne, jak m.in. dostępność pracowników, zdolności finansowe lokalnych władz.
Odpowiednia lokalizacja bazy serwisowo-operacyjnej wydaje się być jednak kluczowym czynnikiem decydującym o efektywności pracy farmy wiatrowej i stabilności dostaw energii.
Faza eksploatacji jest jednym z kluczowych etapów cyklu życia inwestycji w morskie farmy wiatrowe, mającym istotny wpływ na ich efektywność ekonomiczną. W przypadku morskiej farmy wiatrowej zasadniczy wpływ na koszty O&M (ang. Operation & Maintenance – eksploatacja i konserwacja) mają rozwiązania logistyczne wpływające – oprócz warunków pogodowych – na czas potrzebny do transportu techników na morską farmę wiatrową.
Rafał Żendarski, starszy kierownik ds. logistyki portowo-morskiej dla morskich farm wiatrowych w PGE Baltica
Biorąc pod uwagę liczbę projektów morskich farm wiatrowych, które będą realizowane w najbliższych latach, miasta, w których powstaną bazy serwisowe, mogą liczyć na wymierne korzyści ekonomiczne w długoterminowej perspektywie. Mowa tu przede wszystkim o nowych miejscach pracy związanych choćby z usługami – np. hotelarskie, gastronomiczne, ale także o podatkach. Wielu ekspertów prognozuje, że w miarę upływu czasu centra serwisowe będą się rozwijać i ich znaczenie będzie rosło.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/znaczenie-morskiej-energetyki-wiatrowej-w-obliczu-zmiany-polityki-energetycznej-w-brazylii-%EF%BF%BC/
Porty serwisowe na świecie
W związku z planowanymi na najbliższe lata projektami offshore wind wiele europejskich krajów poprzez krajowe stowarzyszenia bądź agencje energetyki wiatrowej bardzo aktywnie promują własne porty instalacyjne oraz centra serwisowe. Mowa tu m.in. o Brytyjczykach oraz Niemcach, którzy są bardzo zaangażowani w promowanie własnych portów.
W Wielkiej Brytanii już od kilku lat funkcjonuje kilka portów instalacyjnych i serwisowych – m.in. Green Port Hull, Mostyn, Able Seaton, Cromarthy Firth czy też porty w Grimsby, Barrow oraz Lowestoft. Pełnią one rolę kompleksowych hubów produkcyjno-logistycznych dla projektów realizowanych na Morzu Północnym (Więcej o brytyjskich portach).
Porty te pełnią funkcję terminali instalacyjnych i serwisowych nie tylko dla sektora morskiej energetyki wiatrowej, ale także dla sektora offshore oil & gas. Ponadto, w ciągu minionych lat dokonano wielu inwestycji w istniejące porty, modernizując je właśnie na potrzeby dynamicznie rozwijającego się brytyjskiego rynku morskich farm wiatrowych.
Rafał Żendarski, starszy kierownik ds. logistyki portowo-morskiej dla morskich farm wiatrowych w PGE Baltica
Przykładem takiego portu jest brytyjski port serwisowy w Grimsby. Posiada on nie tylko odpowiednie zaplecze magazynowe oraz logistyczne, ale także znajduje się w dogodnej odległości od największych brytyjskich farm wiatrowych.
Centra serwisowe wyznacza się jednak także w znacznie mniejszych miejscowościach portowych, czego przykładem jest duński port w mieście Thorsminde (około 400 mieszkańców), nad Morzem Północnym. Ma on stać się centrum serwisowym dla farmy wiatrowej „Thor”, która ma być zrealizowana do końca 2027 roku. Samo centrum serwisowe ma być w pełni operacyjne już rok wcześniej. Również w tym przypadku kluczowe znaczenie miała niewielka odległość portu od farmy wiatrowej (jedynie 22 kilometry).
Polskie porty serwisowe
Liczne projekty morskich farm wiatrowych w polskiej części Morza Bałtyckiego wiążą się z przygotowaniem lokalnych baz eksploatacyjnych. Krajowy Plan Odbudowy w zakresie infrastruktury portowej na potrzeby rozwoju morskiej energetyki wiatrowej zakłada ok. 437 mln euro, co jest poważnym impulsem finansowym dla rozwoju tej części sektora gospodarki wodnej, która bezpośrednio wiąże się z sektorem morskiej energetyki wiatrowej.
O lokalizację portów serwisowych u siebie – jako zaplecza dla obsługi morskich farm wiatrowych budowanych na Morzu Bałtyckim – zabiegają Ustka, Łeba i Władysławowo. W porcie w Łebie planowana jest baza serwisowa służąca jako centrum logistyczne dla morskich farm wiatrowych na Bałtyku, składająca się z biura, budynków magazynowych i urządzeń transportowych. Inną lokalizacją, gdzie ma powstać jedna z baz operacyjno-konserwacyjnych, jest Władysławowo. W porcie zbudowane zostaną budynki biurowe, magazyny i place składowe. Port udostępnia nabrzeże, z którego prowadzić można wszystkie operacje jednostkami pływającymi.
Do modernizacji i rozbudowy przygotowuje się Port Morski w Ustce jako możliwa lokalizacja bazy obsługowo-serwisowej dla planowanych inwestycji na Bałtyku. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat przygotowano koncepcję jego rozbudowy o port zewnętrzny, także zatwierdzono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów wewnątrz portu. W analizach Pomorskiej Platformy Rozwoju Morskiej Energetyki Wiatrowej na Bałtyku port w Ustce wskazany został jako optymalny terminal przede wszystkim ze względu na strategiczną lokalizację dla działań eksploatacyjno-serwisowych planowanych inwestycji w morskie farmy wiatrowe na Bałtyku.
Biorąc pod uwagę dotychczasowe działania ze strony władz państwowych i samorządowych, a także deweloperów przyszłych morskich farm wiatrowych, porty w Ustce, Łebie czy Władysławowie mają szansę stać się stabilnymi zapleczami serwisowymi dla projektów wiatrowych na Bałtyku. Warto również podkreślić, że w związku z budową oraz funkcjonowaniem baz serwisowych powstaną nowe miejsca pracy oraz rozwijać się będzie lokalna infrastruktura – co niewątpliwie jest pozytywną wiadomością dla mieszkańców całego Pomorza.
Autor: JS

Umowa o budowę statku – zatwierdzenie planów i projektów [część 1]
![Umowa o budowę statku – zatwierdzenie planów i projektów [część 1]](data:image/svg+xml;base64,PHN2ZyB4bWxucz0iaHR0cDovL3d3dy53My5vcmcvMjAwMC9zdmciIHdpZHRoPSIyNTYwIiBoZWlnaHQ9IjE3MDgiIHZpZXdCb3g9IjAgMCAyNTYwIDE3MDgiPjxyZWN0IHdpZHRoPSIxMDAlIiBoZWlnaHQ9IjEwMCUiIHN0eWxlPSJmaWxsOiNjZmQ0ZGI7ZmlsbC1vcGFjaXR5OiAwLjE7Ii8+PC9zdmc+)
Ship design oraz zatwierdzanie planów i rysunków technicznych w trakcie budowy statku bywa postrzegane jako rutynowy element nadzoru armatorskiego. W praktyce jednak sposób korzystania z tego uprawnienia może istotnie wpływać na rozkład odpowiedzialności kontraktowej między armatorem a stocznią.
W artykule
Odpowiedzialność stoczni za ship design
W opracowaniu opublikowanym 20 maja ubiegłego roku pt. Czy stocznia odpowiada za ship design? (link do tekstu) podjęliśmy próbę wyjaśnienia zakresu podmiotowego i przedmiotowego obowiązku przygotowania oraz dostarczenia projektu statku („design”) w ramach realizacji umowy o budowę statku (shipbuilding contract).
Jeżeli więc, czy to zgodne z wyraźnym zapisem kontraktowym, czy też zgodne z ogólnymi zasadami jurydycznymi prawa (w rozważanym tu przypadku prawa angielskiego), stocznia jest określona jako strona umowy odpowiedzialna za „design”, to pozostaje do ustalenia zakres wzajemnych praw i obowiązków związanych z planami, rysunkami technicznymi i całym zespołem dokumentacji, które przygotowane są już w trakcie realizacji projektu w związku z konkretnymi pracami konstrukcyjnymi i instalacyjnymi w okresie budowy.
Niezależnie od konkretnych różnic w zapisach, wszystkie umowy o budowę statku, przewidują, iż armator („kupujący”) wyposażony zostaje w dwa zespoły uprawnień kontraktowych, które pozwalają mu na bieżąco monitorować i nadzorować postęp prac budowlanych i ich prawidłowość. Z jednej zatem strony, armatorowi przysługuje uprawnienie umowne do uprzedniego zatwierdzenia szczegółowych planów, rysunków technicznych i innej wykonawczej dokumentacji sporządzonej przez stocznie w trakcie budowy statku. Z drugiej strony, przysługuje armatorowi prawo wyznaczenia swojego inspektora (grupy inspektorów), wyposażonego w uprawnienia do stałego przebywania na stoczni, inspekcji, nadzoru i zatwierdzania prac kontraktowych.
Zatwierdzanie planów i rysunków
W niniejszym opracowaniu zajmiemy się pierwszą grupą uprawnień.
Art. IV (1) („Approval of Plans and Drawings”) [tłum. „Zatwierdzanie planów i rysunków”] of SAJ Form, przewiduje, iż:
- The BUILDER shall submit to the BUYER three (3) copies of each of the plans and drawings (…). The BUYER shall, within fourteen (14) days after receipt thereof, return to the BUILDER One (1) copy of such plans and drawing with the BUYER’S approval or comments written thereof, if any. A list of the plans and drawings to be submitted to the BUYER shall be mutually agreed upon between the parties hereto.
- When and if the Representative shall have been sent by the BUYER to the SHIPYARD, the BUILDER may submit the remainder, (…) of the plans and drawing (…) to the Representative, for its approval (…) The Approval by the Representative (…) shall be deemed to be the approval by the BUYER for the purpose of this Contract.
- In the event that the BUYER or the Representative shall fail to return the plans and drawing to the BUILDER within the time limit (…) such plans and drawing shall be deemed to have been automatically approved without any comments.
[tłum.:
- BUDUJĄCY/STOCZNIA przedłoży ZAMAWIAJĄCEMU trzy (3) egzemplarze każdego z planów i rysunków (…). ZAMAWIAJĄCY, w terminie czternastu (14) dni od dnia ich otrzymania, zwróci BUDUJĄCEMU/STOCZNI jeden (1) egzemplarz takich planów i rysunków z naniesioną akceptacją ZAMAWIAJĄCEGO albo – jeżeli występują – z jego uwagami. Wykaz planów i rysunków podlegających przedłożeniu ZAMAWIAJĄCEMU zostanie uzgodniony przez Strony niniejszej Umowy.
- Jeżeli i z chwilą, gdy ZAMAWIAJĄCY skieruje swojego Przedstawiciela do STOCZNI, BUDUJĄCY/STOCZNIA może przedkładać pozostałą część (…) planów i rysunków (…) temu Przedstawicielowi w celu ich zatwierdzenia (…). Zatwierdzenie dokonane przez Przedstawiciela (…) uważa się za zatwierdzenie dokonane przez ZAMAWIAJĄCEGO na potrzeby niniejszej Umowy.
- W przypadku gdy ZAMAWIAJĄCY lub Przedstawiciel nie zwróci BUDUJĄCEMU/STOCZNI planów i rysunków w przewidzianym terminie (…), takie plany i rysunki uznaje się za automatycznie zatwierdzone, bez jakichkolwiek uwag.”
Kl. 20, NEWBUILDCON form, proponuje znacznie bardziej rozbudowaną formułę zatwierdzoną przez armatora/inwestora („BUYER”), planów i projektów przygotowanych przez stocznie („SELLER”).
Art. 2 (b) AWES form jest „uproszczoną” formułą Kl. 20 NEWBUILDCON.
Z kolei Art. V (1) „SHIP 2000” form, wydaje się być precyzyjnym, dokładnym niemal powieleniem Kl. 20 NEWBUILDCON. Wprowadzone modyfikacje (co zrozumiałe, jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż jest to wzór opracowany przez norweskie organizacje armatorskie) poprawiają sytuację kontraktową armatora/inwestora.
Art. VIII (1)- „SHANGHAI” form („CMAC” form) jest swoistą ,,hybrydą” SAJ form z AWES form, z przesunięciem korzystniejszych rozwiązań w stronę „stoczni” (co nie stanowi zaskoczenia, biorąc pod uwagę autorów tego formularza- chińskie stocznie).
Dokumentacja projektowa a procedura akceptacyjna
Na datę podpisania i wejścia w życie umowy o budowę statku, załączone są do umowy (i stanowią jej integralną część), już określone plany i projekty (w ramach tzw. „Specification” itp.). Jednakże nie obejmuje to już szczegółowych planów projektów i rysunków technicznych, które są sporządzane przez stocznie w trakcie przygotowania programu budowy i w trakcie samej budowy. Koniecznym było zatem, stworzenie kontraktowej procedury akceptacji tego typu planów i projektów przez armatora/inwestora.
W tym kontekście pamiętać oczywiście należy, iż część tej dokumentacji technicznej podlega odrębnej procedurze akceptacyjnej towarzystw klasyfikacyjnych itp. Należy również rozróżnić, „plans and drawings” podlegające rozważanej tu procedurze akceptacji, od „na przykład” tzw. „workshop drawing” przygotowanej przez stocznie na bazie zaakceptowanych „planach i projektach”, przez zespoły produkcyjne stoczni, dla konkretnych celów budowlanych (nie podpadających pod oficjalną kontraktową procedurę akceptacyjną).
Uzasadnienie wprowadzania takiej procedury wydaje się oczywiste. Z jednej strony, możliwość zweryfikowania przygotowanych przez stocznie planów i projektów technicznych, przez armatora, pozwala na tym wczesnym etapie, wychwytać oczywiste błędy i pomyłki, nieujawnienie których mogłoby (na etapie realizacji budowy) mieć daleko idące skutki finansowe i prawne. Po drugie, armator/inwestor, może jeszcze na tym etapie wprowadzić drobne poprawki i zmiany, bardziej odpowiadające zamierzeniom docelowym budowanej jednostki. Podkreślmy jednak, mówimy tu o zmianach „nieingerujących” w zasadnicze, uzgodnione w umowie, parametry techniczno-operacyjne budowanej jednostki, które mogłyby mieć wpływ na cenę i termin budowy statku.
W przypadku tak daleko idących zmian, kontrakty wprowadzają odmienną procedurę kontraktową określoną jako „modifications” (co będzie przedmiotem odrębnego opracowania).
Akceptacja planów a odpowiedzialność stron
Pragmatyka techniczno-operacyjna rozważanych tu postanowień, „zderza” się jednak z istotnymi trudnościami natury prawnej. Kluczową kwestią, którą należy rozstrzygnąć jest, czy i w jakim zakresie akceptacja przez armatora/inwestora („BUYER”), przedłożonych przez stocznie „planów i projektów” modyfikuje zasady odpowiedzialności stron umowy o budowę statku. Z tytułu należytego zaprojektowania i wybudowania statku.
Co do zasady, prawo angielskie przyjmuje, iż „BUYER’S approval of plans and drawing will not usually impose upon it financial liability for the BUILDER’S additional costs as losses associated with any errors and omission in the same” [tłum. ”Zatwierdzenie planów i rysunków przez ZAMAWIAJĄCEGO co do zasady nie skutkuje po jego stronie powstaniem odpowiedzialności finansowej za dodatkowe koszty poniesione przez BUDUJĄCEGO/STOCZNIĘ, w tym za straty wynikające z jakichkolwiek błędów lub zaniechań zawartych w takich planach i rysunkach”] (za ,,Temloc LTD v Errill Properties LTD” [1981] 12 Con LR 109).
Tego typu zasada wyjściowa może ulec istotnym zmianom.
Pierwsza możliwa zmiana, wynika z ogólnych reguł prawa angielskiego. Określona jest ona jako tzw. „estoppel by convention” (lub tzw. ,,common assumption”). Jeżeli więc armator/inwestor (“BUYER”), akceptuje sukcesywnie przekładane przez stocznie plany i projekty (rysunki techniczne itp.), potwierdzając ich zgodność z umową i specyfikacją techniczną i jeżeli stocznia kontynuuje budowę na podstawie tak zaakceptowanych przez armatora planów, wówczas „the BUYER may in such circumstances be „estopped” from demanding later changes to the vessel on the ground that the plans and drawing it has previously approved are not in fact compliant” [tłum. „W takich okolicznościach ZAMAWIAJĄCY może zostać objęty zasadą estoppel (prekluzji), skutkującą pozbawieniem go prawa do późniejszego żądania wprowadzenia zmian do statku na tej podstawie, że plany i rysunki uprzednio przez niego zatwierdzone nie są w rzeczywistości zgodne z Umową”] (za „Republic of India v India S.C. Co. Ltd. No. 2” [1998] A.C. 878). Innymi słowy, określone, konsekwentne zachowanie armatora, uczestniczącego i aktywnie zatwierdzającego plany i projekty, przygotowane i przełożone przez stocznie, mogą w systemie prawa angielskiego, zbudować wiążące prawnie założenie, iż armator potwierdził prawidłowość kontraktowo-techniczną „plans and drawings”, trudno więc zatem po tak jednoznacznym oświadczeniu woli, przyznać mu uprawnienia do kwestionowania zgodności tak zaakceptowanej dokumentacji wraz z możliwością dochodzenia roszczeń odszkodowawczych z tego tytułu.
Istotne zagrożenia wynikające z tej koncepcji „common law”, dla armatora/inwestora („BUYER”), mogą zostać wyeliminowane przez wyraźny zapis umowy, który „expressis verbis” przewiduje, iż akceptacja przez „BUYER”, planów i projektów/rysunków, nie zmienia zakresu obowiązków i odpowiedzialności stron przewidzianych w umowie. Tak, na przykład, Kl. 20 (f) NEWBUILDING – przewiduje wyraźnie, iż „The BUYER’S approval or deemed approval on any Plans and Drawing shall not affect the obligation of the BUILDER to design, construct and deliver (…) the Vessel in accordance with (…) Contract; nor shall it diminish the BUILDER’S responsibility in respect of its obligations under the Contract nor shall it constitute any acceptance by the BUYER of any responsibility for any defect in the vessel” [tłum. ”Zatwierdzenie lub uznane za dokonane zatwierdzenie przez ZAMAWIAJĄCEGO jakichkolwiek Planów i Rysunków nie wpływa na obowiązek BUDUJĄCEGO/STOCZNI zaprojektowania, wybudowania i dostarczenia (…) Statku zgodnie z (…) Umową; ani nie ogranicza odpowiedzialności BUDUJĄCEGO/STOCZNI z tytułu wykonywania jego obowiązków wynikających z Umowy, ani nie stanowi jakiegokolwiek przyjęcia przez ZAMAWIAJĄCEGO odpowiedzialności za jakiekolwiek wady Statku”].
Efektywność tego zapisu była przedmiotem rozważań w sprawie „Cenagro Ltd v Empresa Nacional Bazan de Contrucciones Navales Militares S.A.” [2001] All. E.R. (D) 223 (Jan.). W sprawie tej, odpowiedni zapis kontraktowy przewidywał: „the (…) approvals and/or inspections (of plans and drawing) do not dimnish the BUILDER’S responsibility for the construction of the Vessel” [tłum.” Jakiekolwiek zatwierdzenia i/lub inspekcje (planów i rysunków) nie ograniczają odpowiedzialności BUDUJĄCEGO/STOCZNI za budowę Statku”]. W ustalonym stanie faktycznym, nie było wątpliwości co do tego, iż armator/inwestor („BUYER”), dokonał pełnej akceptacji „plans and drawing” potwierdzając ich zgodność z warunkami kontraktowo-technicznymi umowy o budowę statku. Wybudowany w oparciu o zaakceptowaną przez armatora dokumentację, statek nie spełniał jednak wszystkich przewidzianych umową parametrów operacyjno-technicznych. Sąd (High Court) nie miał jednakże wątpliwości, iż „(…) contractual language (…) prevented the operation of an estoppel defense as this would be inconsistent with the parties’ expressed intention that approval of the plans would not alter the ship builder’s responsibility to guarantee the (…) capacity of the vessel” [tłum. „(…) postanowienia umowne (…) wyłączały możliwość skutecznego powołania się na zarzut estoppel, albowiem byłoby to sprzeczne z wyraźnie wyrażonym zamiarem Stron, zgodnie z którym zatwierdzenie planów nie miało wpływać na odpowiedzialność BUDUJĄCEGO / STOCZNI za zagwarantowanie (…) zdolności Statku”].
Rola procedury zatwierdzania w umowie stoczniowej
Przedstawiona analiza prowadzi do wniosku, że kontraktowa procedura zatwierdzania planów i projektów w umowie o budowę statku pełni istotną, lecz ściśle określoną funkcję prawną. Z jednej strony stanowi ona instrument bieżącego nadzoru armatora/inwestora nad procesem projektowym i budowlanym, umożliwiając wczesne wykrycie błędów oraz wprowadzenie ograniczonych korekt technicznych. Z drugiej strony – w świetle prawa angielskiego – sama akceptacja (w tym także tzw. deemed approval) planów i rysunków co do zasady nie przenosi odpowiedzialności projektowej ani budowlanej na armatora, ani nie zwalnia stoczni z obowiązku zaprojektowania i wybudowania statku zgodnie z umową oraz uzgodnioną specyfikacją techniczną.
Jednocześnie wykazano, że praktyka kontraktowa i orzecznictwo common law ujawniają realne napięcie pomiędzy techniczną pragmatyką procesu budowy statku a konsekwencjami prawnymi wynikającymi z zachowań stron. W szczególności, konsekwentna i niekwestionowana akceptacja dokumentacji projektowej przez armatora może – przy braku odpowiednich klauzul kontraktowych – prowadzić do powstania estoppel by convention, skutkującego ograniczeniem jego uprawnień do późniejszego kwestionowania zgodności projektu z umową.
Ryzyko to może zostać skutecznie wyeliminowane wyłącznie poprzez precyzyjne, jednoznaczne postanowienia umowne, które expressis verbis przesądzają, że zatwierdzanie planów i rysunków nie wpływa na zakres odpowiedzialności stoczni ani nie stanowi przejęcia przez armatora jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady statku. Analiza standardowych formularzy umów stoczniowych (SAJ, NEWBUILDCON, AWES, SHIP 2000, SHANGHAI/CMAC) oraz orzecznictwa potwierdza, że skuteczność takiego wyłączenia zależy wyłącznie od jasności i precyzji zastosowanego języka kontraktowego.
Zapowiedź kolejnej części
W kolejnym opracowaniu uwaga zostanie skierowana na kontraktową procedurę zatwierdzania planów i rysunków w praktyce wykonawczej, w szczególności na:
- znaczenie terminów na zgłaszanie uwag i skutki ich niedochowania,
- prawne konsekwencje „deemed approval” w toku budowy,
- relację pomiędzy zatwierdzaniem dokumentacji przez armatora a równoległymi procedurami akceptacyjnymi towarzystw klasyfikacyjnych,
- rozróżnienie pomiędzy „plans and drawings” objętymi formalną procedurą kontraktową a dokumentacją warsztatową (workshop drawings),
- praktyczne ryzyka sporowe wynikające z niewłaściwego zarządzania procesem akceptacyjnym.
Część II poświęcona będzie zatem operacyjnemu i procesowemu wymiarowi zatwierdzania dokumentacji projektowej, z perspektywy odpowiedzialności stron umowy o budowę statku oraz zarządzania ryzykiem kontraktowym w trakcie realizacji projektu.






![Umowa o budowę statku – zatwierdzenie planów i projektów [część 1]](https://portalstoczniowy.pl/wp-content/uploads/2026/01/zdj2-Stocznia-scaled-1.jpg)



