Gaz-System inicjuje procedurę Open Season dla Terminalu FSRU 2

Gaz-System, kluczowy operator gazowy w Polsce, ogłosił rozpoczęcie konsultacji rynkowych dotyczących procedury Open Season dla nowo zaprojektowanego Terminalu FSRU 2. Projekt, zlokalizowany w pobliżu Gdańska, ma na celu wprowadzenie drugiej jednostki FSRU, zdolnej do wyładunku LNG, składowania i regazyfikacji LNG, z rocznym przepustem na poziomie 4,5 mld m3 gazu.
Po przeprowadzonym przez Gaz-System badaniu zapotrzebowania na dodatkową zdolność regazyfikacji Terminalu FSRU w Zatoce Gdańskiej, stwierdzono znaczące zainteresowanie rynku w tym zakresie. To spowodowało decyzję o wdrożeniu wiążącej procedury open season dla Terminalu FSRU 2.
Dotychczasowy plan Gaz-System, dotyczący Terminalu FSRU, obejmował umiejscowienie pływającej jednostki FSRU w rejonie Gdańska, zdolnej do regazyfikacji na poziomie 6,1 mld m3 gazu rocznie. Obecna, druga faza procedury Open Season dla tego projektu umożliwiła otrzymanie oferty z rynku, obejmującej 100% usług regazyfikacji. Teraz Gaz-System skupia się na zakończeniu tej procedury zgodnie z ogólnymi warunkami realizacji procedury open Season FSRU.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/dzien-otwarty-w-markos-odkryj-tajemnice-produkcji-luksusowych-jachtow-i-nowoczesnych-farm-wiatrowych/
W tym kontekście, Gaz-System rozpoczyna działania mające na celu uruchomienie nowej procedury Open Season dla Terminalu FSRU 2. Głównym celem tej procedury jest potwierdzenie zapotrzebowania na dodatkowe zdolności regazyfikacji przez uczestników rynku, którzy złożą wiążące, długoterminowe zamówienia na korzystanie z usług regazyfikacji Terminalu FSRU 2.
W celu omówienia ogólnych warunków realizacji projektu FSRU 2 oraz zasad przeprowadzenia procedury open season dla FSRU 2, Gaz-System zamierza przeprowadzić konsultacje z zainteresowanymi uczestnikami rynku.
Wszystkich zainteresowanych prosimy o zgłaszanie uwag i komentarzy dotyczących założeń realizacji inwestycji oraz dokumentów regulujących przebieg procedury Open Season FSRU 2, korzystając z kwestionariusza uwag dostępnego na stronie internetowej Gaz-System w zakładce Aktualne konsultacje, do dnia 04.08.2023 r., do godziny 16:00 (CET), na adres: openseason@Gaz-System.pl.
Gaz-System stanowi kluczowy element polskiej gospodarki, odpowiadając za przesył gazu ziemnego, zarządzanie najważniejszymi gazociągami w kraju oraz prowadzenie Terminalu LNG w Świnoujściu.
Źródło: Gaz-System

ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę, także na morzu.
W artykule
ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem
ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.

Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności w morzu.
Gdynia i manifestacja morska II RP
10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.
Wojna i narodziny legendy
Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.
Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.
Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś
W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić okoliczności jego zaginięcia. Brak pewnych danych sprawił, że ostatni rozdział historii okrętu wciąż pozostaje otwarty.
Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.
Okręt podwodny, który nadal jest obecny
ORP Orzeł nie istnieje już jako jednostka bojowa, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów okrętu, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych.
Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.











