Grupa ORLEN: Zwiększenie zasobów ropy naftowej na norweskim złożu

Grupa ORLEN nieustannie umacnia swoje stanowisko na rynku norweskim. Ostatnie odkrycia na norweskim złożu Øst Frigg, w którym ORLEN posiada udziały PGNiG Upstream Norway, sugerują, że potencjalne zasoby ropy naftowej mogą być nawet dwukrotnie większe od pierwotnych szacunków.

Eksploatacja tego odkrycia zostanie przeprowadzona za pomocą planowanej infrastruktury obszaru Yggdrasil, jednego z największych obecnych projektów wydobywczych na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Grupa ORLEN ma kluczowy udział w tym przedsięwzięciu.

Zaskakująco pozytywne wyniki badań na złożu Øst Frigg potwierdzają naszą strategię ekspansji. Dodatkowe zasoby ropy naftowej wzmocnią naszą pozycję jako jednego z kluczowych graczy na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.

Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN

Złoże Øst Frigg, położone na koncesjach PL873 i PL442, na które PGNiG Upstream Norway (PUN) posiada 12,3% udziałów, pierwotnie szacowano na 18-45 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej (boe). Jednak najnowsze badania sugerują, że rzeczywiste zasoby mogą wynosić nawet 40-90 mln boe, co oznacza, że udział Grupy ORLEN w złożu Øst Frigg może wynosić 5-11 mln boe. Kwestia ta będzie dalej analizowana, a wyniki muszą zostać potwierdzone przez Norweski Dyrektoriat Naftowy.

Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/wzrost-importu-australijskiego-wegla-do-chin/

Projekt Yggdrasil to jedna z największych inwestycji na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, o wartości ok. 115 mld koron norweskich (ok. 45 mld złotych), w ramach którego prowadzone są prace na ośmiu złożach, w tym Øst Frigg. Udział Grupy ORLEN w tych koncesjach wynosi około 13 proc. Dodatkowo, nowe odkrycia na złożu Øst Frigg zwiększają przewidywany udział Grupy ORLEN w projekcie Yggdrasil z 26,7 mln do ok. 31 mln boe ropy naftowej i kondensatu.

Partnerami PUN na koncesji PL873 są AkerBP (47,7 proc., operator) i Equinor (40 proc.), a na koncesji PL442 – AkerBP (87,7 proc., operator). W grudniu 2022 r. złożono plan zagospodarowania i eksploatacji obszaru Yggdrasil do norweskiej administracji. Początek eksploatacji planowany jest na początek 2027 r.

Projekt Yggdrasil był przygotowywany przez LOTOS Exploration & Production Norge. W maju wszystkie aktywa tej spółki zostały przejęte przez PUN w ramach konsolidacji działalności wydobywczej Grupy ORLEN na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Integracja pozwoliła na zwiększenie efektywności działalności.

Grupa ORLEN w ten sposób zdecydowanie wzmacnia swoją pozycję na rynku norweskim, potwierdzając swoje zaangażowanie w rozwój wydobycia ropy naftowej.

Źródło: PKN Orlen

.pl/category/offshore-energetyka/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę, także na morzu.

    ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem

    ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci / Portal Stoczniowy

    Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności w morzu.

    Gdynia i manifestacja morska II RP

    10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.

    Wojna i narodziny legendy

    Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.

    Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.

    Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś

    W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić okoliczności jego zaginięcia. Brak pewnych danych sprawił, że ostatni rozdział historii okrętu wciąż pozostaje otwarty.

    Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.

    Okręt podwodny, który nadal jest obecny

    ORP Orzeł nie istnieje już jako jednostka bojowa, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów okrętu, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych.

    Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.