Kuter patrolowy US Navy ratuje załogę płonącej łodzi służącej do przemytu narkotyków

W weekend na wodach Zatoki Omańskiej, kuter patrolowy US Navy USS Sirocco uratował ośmiu obywateli Iranu i Pakistanu, którzy podpalili własny statek rybacki przed tym, jak zostali przyłapani na przemycie narkotyków.
Podczas patrolu w Zatoce Omańskiej na wodach międzynarodowych, USS Sirocco zauważył statek rybacki typu dhow. Zanim ekipa abordażowa zdołała dotrzeć do podejrzanego statku, załoga statku rybackiego podpaliła go, próbując zniszczyć nielegalny ładunek haszyszu i metamfetaminy.
Załoga kutra patrolowego USS Sirocco przerwała operację przechwytującą, aby wyłowić załogę statku rybackiego z wody i zapewnić jej opiekę medyczną. Tymczasem jednostki patrolowe USS Chinook i USS Thunderbolt udzieliły pomocy w gaszeniu pożaru jednostki dhow.
Jak podały służby, pożar zniszczył około dwóch trzecich narkotyków. Zespół abordażowy zdołał odzyskać ze spalonego statku około 560 kilogramów haszyszu o łącznej wartości około 1 mln dolarów. Podczas przesłuchania, załoga statku rybackiego przyznała się do przemytu narkotyków znajdujących się na statku rybackim.
Wszyscy przemytnicy zostali przetransportowani na ląd i poddani leczeniu oraz przesłuchaniom. Statek rybacki, który doznał znacznych uszkodzeń podczas pożaru, ostatecznie zatonął.
To był znakomity wysiłek wszystkich naszych załóg. Jestem dumny ze wszystkich zaangażowanych w ratowanie życia podczas wykonywania naszej misji zakłócania destabilizującej nielegalną działalność morską.
Wiceadmirał Brad Cooper, dowódca U.S. Naval Forces Central Command, U.S 5th Fleet i Combined Maritime Forces
Dla USS Sirocco jest to drugie uderzenie w Zatoce Omańskiej. W grudniu ubiegłego roku kuter patrolowy US Navy uratował pięciu irańskich przemytników narkotyków z płonącej łodzi tylko po to, by odkryć, że marynarze podpalili statek, aby zniszczyć przemycane narkotyki.
Ostatnia akcja ratunkowa miała miejsce trzy dni po tym, jak załoga okrętów wojennych US Navy uratowała trzech cywilnych marynarzy w Zatoce Adeńskiej po tym, jak ich mała łódź motorowa stanęła w płomieniach.
Niszczyciel USS Nitze i patrolowiec USS Monsoon zareagowały po zaobserwowaniu marynarzy w niebezpieczeństwie około 50 mil morskich od wybrzeży Jemenu. Ich marynarze bezpiecznie uratowali załogę łodzi, zanim płonąca jednostka zatonęła.
Po raz kolejny USS Sirocco i jej kompania udowodnili, że są w stanie walczyć z nielegalną działalnością w tym regionie. Sukces ten podkreślił znaczenie długoterminowej obecności okrętów na wodach Zatoki Omańskiej w regionie. Akcje takie jak ta pozbawiają organizacje przestępcze i terrorystyczne funduszy potrzebnych im do funkcjonowania i mają pozytywny wpływ zarówno tym w regionie, jak i innych częściach świata, gdzie te narkotyki ostatecznie zostałyby sprzedane.
Źródło: US Navy

BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.
W artykule
Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.
Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy
Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.
Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.
Przejście do Ameryki Południowej
Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.
Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.
Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego
Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.
W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.
Rola w strukturach marynarki wojennej
W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.
W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.










