OPEC+ utrzyma dotychczasową politykę stopniowego zwiększania podaży 

Według wstępnych ustaleń, które mają jeszcze potwierdzić ministrowie, OPEC+ utrzyma w kwietniu dotychczasową politykę stopniowego zwiększania produkcji ropy o 400 tys. baryłek dziennie pomimo kryzysu ukraińskiego – podała w środę Agencja Reuters.

Jak podaje agencja, przedstawiciele OPEC+, czyli organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników pod przewodnictwem Rosji spotkają się w środę, aby ustalić politykę podażową na kwiecień.

Reuters podał, że wstępne uzgodnienia, które mają jeszcze potwierdzić ministrowie, przewidują utrzymanie w kwietniu dotychczasowej polityki stopniowego zwiększania produkcji ropy o 400 tys. baryłek dziennie.

Decyzja ta jest zgodna z przewidywaniami analityków.

We wtorek ministrowie z krajów członkowskich Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE, ang. International Energy Agency – IEA) uzgodnili uwolnienie z rezerw 60 mln baryłek ropy i wprowadzenie ich na rynek.

Według Associated Press wszystkie państwa członkowskie zgodziły się na ten krok, by – jak uzasadniono w oświadczeniu – „dać zdecydowany sygnał rynkowi ropy”, że nie będzie trudności w dostawach po inwazji Rosji na Ukrainę. Jak ocenił dyrektor MAE Fatih Birol, cytowany przez AP, sytuacja na rynkach energii jest „bardzo poważna”; zagrożone jest światowe bezpieczeństwo energetyczne, co pociąga za sobą ryzyko dla światowej gospodarki, która odbudowuje się po kryzysie pandemicznym.

Jak podała AP, awaryjne rezerwy członków MAE sięgają 1,5 mld baryłek ropy. Zapowiedziane we wtorek uwolnienie 60 mln baryłek oznacza uruchomienie 4 proc. tych zasobów, czyli ok. 2 mln baryłek dziennie przez 30 dni. To dopiero czwarty raz, gdy MAE zdecydowała o wspólnym uruchomieniu rezerw, które zaczęto tworzyć w 1974 r. po kryzysie naftowym.

Według agencji Reuters decyzja MAE „rozczarowała rynki”, gdyż uwolnione rezerwy to mniej niż jednodniowe światowe zapotrzebowanie na ropę.

W środę ceny ropy rosną. Kontakty na dostawy na ropę typu Brent na kwiecień – według kwotowań Bloomberga – kosztują w Nowym Jorku 109,13 dol. za baryłkę, co oznacza, że zdrożały o 5,53 proc. Jeszcze droższe są kontrakty na dostawę ropy w maju, cena za baryłkę wynosi 110,78 dol., czyli o 5,53 proc. więcej.

Autor: Małgorzata Werner-Woś/PAP

.pl/category/offshore-energetyka/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

    BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

    Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.

    Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.

    Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy

    Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.

    Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.

    Przejście do Ameryki Południowej

    Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.

    Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.

    Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego

    Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.

    W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.

    Rola w strukturach marynarki wojennej

    W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.

    W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.