Prezydent Biden spotkał się z prezydentem Filipin w Białym Domu

W poniedziałek, 1 maja br., prezydent Joe Biden przyjął w Białym Domu prezydenta Filipin Ferdinand R. Marcosem Jr. Głównym celem spotkania było przede wszystkim przekazanie sygnału Chinom o zacieśnieniu stosunków między Filipinami a Stanami Zjednoczonymi.

Spotkanie to ma duże znaczenie dla sytuacji międzynarodowej w regionie Pacyfiku, a także może przyczynić się do pogłębienia relacji między oboma krajami.

Podczas spotkania Biden i Marcos rozmawiali o wzmacnianiu i modernizacji filipińskich Sił Zbrojnych oraz o dostępie USA do czterech dodatkowych baz wojskowych na Filipinach. Przywódcy poruszyli także kwestię zagrożenia ze strony Chin oraz podkreślili wagę utrzymania pokoju i stabilności wokół Cieśniny Tajwańskiej, swobody żeglugi na Morzu Południowochińskim oraz wsparcia dla Ukrainy.

Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/usa-potepiaja-prowokacyjne-dzialania-chin/

Prezydent Biden zapewnił prezydenta Filipin Ferdinanda Marcosa Jr. o wsparciu USA dla Filipin w przypadku ataku zbrojnego na Filipiny w regionie Pacyfiku, zgodnie z traktatem obronnym z 1951 roku.

Biden zobowiązał się również do inwestycji handlowych na Filipinach, mających na celu zachęcenie sektora prywatnego do inwestowania, jednak głównym celem wizyty była wzmocnienie bezpieczeństwa i zdolności wojskowych Filipin. Amerykański prezydent podkreślił, że USA pozostają silnie zaangażowane w obronę Filipin, zwłaszcza na Morzu Południowochińskim, oraz będą kontynuować wsparcie dla modernizacji Sił Zbrojnych Filipin.

Wizyta prezydenta Filipin była najnowszym krokiem administracji Bidena w kierunku wzmocnienia relacji z kluczowymi azjatyckimi sojusznikami, którzy są również partnerami wojskowymi Stanów Zjednoczonych, w obliczu rosnącego napięcia z Chinami. Filipiny są strategicznie ważne ze względu na swoje położenie geograficzne.

Czytaj też: https://portalstoczniowy.pl/okret-podwodny-le-terrible-typu-le-triomphant-odpala-pocisk-balistyczny-m-51/

Wzmocnienie obecności wojsk amerykańskich na Filipinach ma na celu umożliwienie szybkiej reakcji w przypadku wojny z Chinami. Prezydenci Biden i Marcos uzgodnili także uruchomienie dwóch nowych form współpracy trójstronnej z Japonią i Australią. W ten sposób umocnią współpracę z kluczowymi partnerami USA w Azji i zwiększą bezpieczeństwo w regionie.

Dobre relacje między USA a Filipinami jest istotnym sygnałem dla Chin, które coraz bardziej ekspansywnie zachowują się w regionie Azji i Pacyfiku. Wzmocnienie pozycji Stanów Zjednoczonych w tym regionie ma na celu zapobieganie dalszej eskalacji konfliktu z Chinami i zachowanie stabilności na całym kontynencie. Wizyta prezydenta Filipin w Białym Domu i uzgodnione porozumienia są krokiem w tym kierunku, a sygnał wysłany przez Stany Zjednoczone jest jednoznaczny – USA pozostają lojalnym sojusznikiem Filipin w kwestii bezpieczeństwa i obrony przed zagrożeniami ze strony Chin.

Autor: MD

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

    BAE Jambelí w drodze do Ekwadoru

    Ministerstwo Obrony Ekwadoru poinformowało o rozpoczęciu przejścia pełnomorskiego patrolowca BAE Jambelí (MP-56) z Republiki Korei do Ameryki Południowej. Jednostka 2 stycznia 2026 roku opuściła rejon Azji Wschodniej i po wejściu do służby wzmocni potencjał operacyjny marynarki wojennej Ekwadoru.

    Okręt, wcześniej eksploatowany jako KCG 3001 typu Tae Pyung Yang, został odkupiony przez rząd w Quito w 2024 roku i w kwietniu tego samego roku formalnie przekazany nowemu użytkownikowi. Od tego momentu przechodził prace modernizacyjne oraz przygotowanie do służby pod nową banderą.

    Geneza BAE Jambelí (MP-56) i symbolika nazwy

    Patrolowiec wszedł do służby w 1994 roku w bazie Straży Przybrzeżnej w Busan jako pierwsza tego typu. W trakcie eksploatacji pełniła zadania patrolowe na wodach podlegających jurysdykcji Republiki Korei.

    Nowa nazwa okrętu odwołuje się do archipelagu Jambelí, położonego w rejonie zatoki Guayaquil, który zapisał się w historii Ekwadoru epizodem działań morskich podczas wojny z Peru w 1941 roku. Wybór nazwy podkreśla związek jednostki z obroną suwerenności morskiej państwa.

    Przejście do Ameryki Południowej

    Przejście jednostki do Ekwadoru zaplanowano jako 62-dniowe przemieszczenie z wykorzystaniem portów pośrednich. Trasa obejmuje postoje w Guam, Pearl Harbor oraz San Diego, co wynika z autonomiczności jednostki ocenianej na 40 dni.

    Zgodnie z przekazanymi informacjami, Jambelí ma wejść na wody Oceanu Spokojnego w rejonie Salinas 3 marca, natomiast wejście do portu zaplanowano na 6 marca. Okręt przybędzie z załogą przeszkoloną w Republice Korei, co umożliwi szybkie włączenie jednostki do bieżących działań w Armada del Ecuador.

    Odpowiedź na wyzwania bezpieczeństwa morskiego

    Pozyskanie patrolowca było inicjatywą prezydenta Ekwadoru Daniela Noboa oraz ministra obrony Gian Carlo Loffredo. Celem transakcji jest wzmocnienie zdolności państwa w zakresie przeciwdziałania przestępczości transgranicznej i zorganizowanej na morzu, a także poprawa skuteczności działań patrolowych i ochrony środowiska morskiego.

    W tym kontekście szczególne znaczenie mają wody w północnej części ekwadorskiej strefy ekonomicznej, w tym region graniczący z Kolumbią, który od lat pozostaje jednym z głównych szlaków przemytu narkotyków drogą morską. Wody Oceanu Spokojnego w tym regionie wymagają stałej obecności jednostek patrolowych zdolnych do długotrwałego operowania oraz prowadzenia pościgów i interwencji.

    Rola w strukturach marynarki wojennej

    W służbie Armada del Ecuador BAE Jambelí ma pełnić funkcję pełnomorskiej jednostki patrolowej, zdolnej do dłuższych wyjść w morze. Uzbrojenie okrętu stanowią dwie sześciolufowe armaty morskie kal. 20 mm Sea Vulcan, natomiast wyposażenie uzupełniają co najmniej trzy szybkie łodzie półsztywne typu RHIB.

    W praktyce oznacza to wzmocnienie zdolności Ekwadoru do reagowania na zagrożenia na rozległych wodach Oceanu Spokojnego, gdzie liczy się nie tylko sama obecność okrętu, lecz także możliwość szybkiej reakcji i wsparcia innych jednostek.