Promocja oficerska absolwentów Akademii Marynarki Wojennej

29 czerwca, punktualnie o godzinie 11:00, na pokładzie historycznego ORP Błyskawica, rozpoczęła się uroczysta promocja podchorążych Akademii Marynarki Wojennej. W atmosferze pełnej podniosłości i tradycji, absolwenci AMW uzyskali pierwszy stopień oficerski w obecności przedstawicieli rządu, wojska, mieszkańców oraz rodzin nowych oficerów.

Promocja Oficerska Absolwentów Akademii Marynarki Wojennej na ORP Błyskawica

Promocja oficerów to zawsze wyjątkowe wydarzenie, głęboko zakorzenione w tradycji wojskowej. Ceremonia, której przewodził Prorektor ds. wojskowych kmdr Sławomir Dorotyn, rozpoczęła się od meldunku złożonego podsekretarzowi stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Stanisławowi Wziątkowi. Po podniesieniu flagi państwowej i odegraniu hymnu narodowego, Rektor-Komendant AMW, kadm. prof. dr hab. Tomasz Szubrycht, powitał zgromadzonych i podkreślił wagę nowej roli absolwentów w siłach zbrojnych.

Inspektor MW wiceadmirał Jarosław Ziemiański dokonał aktu promocji na pierwszy stopień oficerski. Pierwszym promowanym był prymus AMW, bsm. pchor. Bartosz Słupczewski. Kolejnymi promowanymi byli bsm. pchor. Filip Mucha i bsm. pchor. Aleksandra Poletyło, którym asystowali ich rodzice. Nowo promowani oficerowie złożyli oficerskie ślubowanie i otrzymali błogosławieństwo.

Uroczystość uświetnił potrójny salut armatni, po którym nowo promowani oficerowie odśpiewali „Hymn do miłości Ojczyzny”. List gratulacyjny od Prezydenta RP, Andrzeja Dudy, odczytał kontradmirał Jarosław Wypijewski, a generał broni Marek Sokołowski oraz Wiceminister Obrony Narodowej Stanisław Wziątek złożyli gratulacje nowym oficerom.

Prymus Akademii, ppor. mar. Bartosz Słupczewski, otrzymał specjalne wyróżnienie od Szefa Sztabu Włoskiej Marynarki Wojennej, wręczone przez Attache Obrony Włoch, pułkownika Stefano Cavaliera. W imieniu promowanych, ppor. mar. Słupczewski podziękował za wyróżnienie i zaufanie.

Orkiestra Reprezentacyjna Marynarki Wojennej wykonała „Hymn do Bałtyku” oraz „Pieśń Reprezentacyjną Wojska Polskiego”. Uroczystość zakończyła defilada, która spotkała się z aplauzem licznie zgromadzonych gości, mieszkańców Gdyni oraz turystów.

Promocję na pierwszy stopień oficerski uzyskało 89 absolwentów, w tym 16 kobiet. Z Wydziału Nawigacji i Uzbrojenia Okrętowego – 28, z Wydziału Mechaniczno-Elektrycznego – 26, a z Wydziału Dowodzenia i Operacji Morskich – 35. Dzień wcześniej, jako studenci, otrzymali dyplomy ukończenia studiów II stopnia oraz patenty oficerskie.

Ppor. mar. Bartosz Słupczewski, specjalizujący się w cyberbezpieczeństwie, ukończył Wydział Dowodzenia i Operacji Morskich z wyróżnieniem. Ppor. mar. Filip Mucha, absolwent Wydziału Nawigacji i Uzbrojenia Okrętowego, napisał pracę magisterską na temat wykrycia i klasyfikacji zakłóceń GPS. Ppor. Aleksandra Poletyło, również z Wydziału Dowodzenia i Operacji Morskich, zajmowała się analizą mediów społecznościowych w kontekście wykrywania zagrożeń.

Ta wyjątkowa uroczystość na zawsze pozostanie w pamięci nowych oficerów Marynarki Wojennej oraz ich bliskich, symbolizując początek nowego etapu w ich życiu zawodowym.

Źródło: AMW/MD

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/
Udostępnij ten wpis

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci

    2 lutego 1939 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen podniesiono polską banderę na jednym z najnowocześniejszych wówczas okrętów podwodnych świata. ORP Orzeł od pierwszego dnia był czymś więcej niż tylko nową jednostką w naszej flocie. Był symbolem ambicji państwa morskiego, wysiłku społecznego oraz wiary w to, że Polska potrafi budować własną siłę, także na morzu.

    ORP Orzeł zbudowany wspólnym wysiłkiem

    ORP Orzeł był jednostką wyjątkową już na etapie budowy. Jego budowę w znacznej części sfinansowano ze środków pochodzących z wieloletniej zbiórki społecznej. To nie była wyłącznie inwestycja wojskowa – był to projekt narodowy, w który zaangażowały się tysiące obywateli. Okręt i jego bliźniaczy ORP Sęp należały do ścisłej światowej czołówki konwencjonalnych okrętów podwodnych końca lat trzydziestych.

    ORP Orzeł. Okręt, który nie zniknął z naszej pamięci / Portal Stoczniowy

    Dowództwo nad ORP Orzeł objął kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski. Załoga, starannie dobrana i intensywnie szkolona, miała obsługiwać jednostkę zaprojektowaną z myślą o długotrwałych działaniach bojowych oraz dużej samodzielności w morzu.

    Gdynia i manifestacja morska II RP

    10 lutego 1939 roku ORP Orzeł wszedł do Gdyni. Jego pojawienie się w kraju zbiegło się z obchodami rocznicy Zaślubin Polski z morzem i stało się kulminacyjnym punktem uroczystości. Na Nabrzeżu Pomorskim zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Widok nowoczesnego okrętu pod polską banderą był czytelnym sygnałem, że Polska traktuje dostęp do morza jako element swojej suwerenności.

    Wojna i narodziny legendy

    Wrzesień 1939 roku brutalnie przerwał ten krótki czas dumy i demonstracji siły. Losy ORP Orzeł w czasie wojny szybko wymknęły się schematom. Internowanie w Tallinie, brawurowa ucieczka z estońskiego portu, przedarcie się bez map do Wielkiej Brytanii oraz późniejsza służba u boku Royal Navy sprawiły, że okręt niemal natychmiast obrosł legendą.

    Załoga Orła walczyła w wyjątkowo trudnych warunkach, z dala od kraju, często bez pełnego zaplecza logistycznego. Była to wojna prowadzona w ciszy, pod powierzchnią morza, gdzie margines błędu bywał mniejszy niż grubość stalowego poszycia.

    Ostatni patrol i cisza, która trwa do dziś

    W 1940 roku ORP Orzeł nie powrócił z patrolu bojowego. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić okoliczności jego zaginięcia. Brak pewnych danych sprawił, że ostatni rozdział historii okrętu wciąż pozostaje otwarty.

    Co istotne, ta historia nie zakończyła się wraz z wojną. Do dziś w Polsce są ludzie, którzy próbują odnaleźć wrak Orła. Organizowane są kolejne ekspedycje badawcze, analizowane archiwa i relacje, a także zawężane rejony morza, w których okręt mógł przebywać pod wodą po raz ostatni. Jak dotąd nikomu się to nie udało. Orzeł wciąż pozostaje jednym z największych morskich znaków zapytania w historii II wojny światowej.

    Okręt podwodny, który nadal jest obecny

    ORP Orzeł nie istnieje już jako jednostka bojowa, lecz wciąż funkcjonuje w zbiorowej pamięci. Jest symbolem odwagi, profesjonalizmu oraz ceny, jaką przyszło zapłacić za służbę pod biało-czerwoną banderą. Każda kolejna rocznica podniesienia bandery przypomina, że historia polskiej Marynarki Wojennej nie składa się wyłącznie z dat i parametrów okrętu, lecz przede wszystkim z ludzi i decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych.

    Dopóki wrak Orła nie zostanie odnaleziony, ta historia pozostanie niezamknięta. Być może właśnie dlatego wciąż tak silnie działa na wyobraźnię i nadal potrafi przyciągać uwagę kolejne pokolenia.